sejm (strona 106 z 380)

Nie chcieli z Kukizem. "Dramatycznie niewiarygodny"
5:42

Nie chcieli z Kukizem. "Dramatycznie niewiarygodny"

Koalicja Obywatelska i Lewica chcą odwołać Zbigniewa Ziobrę. Wcześniej oba ugrupowania nie chciały poprzeć wniosku o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości, który chciał wysunąć Paweł Kukiz. O powody Patryk Michalski pytał w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Bartłomieja Sienkiewicza, posła Platformy Obywatelskiej. - Pan poseł Kukiz jest tak dramatycznie niewiarygodny, że jego inicjatywy nie mają żadnej wartości politycznej. To oczywiste, że z tym człowiekiem nikt nie chce w Sejmie pracować. On jest sam - stwierdził Sienkiewicz. - Rząd mówi, że nie może wziąć tych pieniędzy (z Krajowego Planu Odbudowy - red.), daje do zrozumienia, że dlatego, że Zbigniew Ziobro się nie zgadza i wszyscy to widzimy. Chcemy pomóc rządowi wziąć pieniądze, które się Polakom należą. Mamy drożyznę, mamy rozkładające się państwo, brak pieniędzy na większość rzeczy i czeka na nas ponad 300 mld zł, których Kaczyński boi się wziąć, bo boi się utraty władzy. Niech wybierze: Polska czy jego władza - powiedział Sienkiewicz. - Każde z rozwiązań jest dobre, poza jednym: status quo. Ono jest takie, że bardzo zły minister sprawiedliwości, który rozłożył system sprawiedliwości w Polsce i równocześnie na Marszu Niepodległości razem z neonazistami mówi, że nam zagrażają dwie siły: Rosja i Niemcy. Ten szkodliwy minister mówi, że nie można wziąć KPO, bo trzeba cofnąć się w jego paranoidalnej reformie sądów - dodał. Patryk Michalski dopytywał o krytykę sądownictwa przez Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS może sugerować niepowodzenia Ziobry w kwestii reformy sądownictwa. - Istotą tego pytania jest to, czy Kaczyński ułoży się z Ziobrą. To test na to, jak to jest z tą Europą i Unią w myśleniu PiS. Zwracam uwagę na ostatnie wystąpienie Kaczyńskiego, który stwierdził, że wystąpienie z Unii byłoby moralnie słuszne. Oni mentalnie są poza Unią. Boją się to zrobić, bo wiedzą, że Polacy chcą być w Unii. To jest niepoważne państwo - stwierdził. Prowadzący program dopytywał swojego gościa, czy słyszał od posłów PiS o ewentualnym poparciu dla wniosku o odwołanie Ziobry. - W kuluarach nie rozmawiam z posłami PiS. Większość parlamentarna nie trzyma się na dwóch głosach. Proponuję nie rozmawiać o marginesach, tylko o 17 posłach Ziobry. Opozycja zagłosuje z PiS za odwołaniem Ziobry, dzięki czemu dostaniemy pieniądze z Unii w czasie kryzysu drożyźnianego i energetycznego - dodał były minister spraw wewnętrznych.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Boją się". Poseł jednoznacznie o nowej wrzutce PiS
7:07

"Boją się". Poseł jednoznacznie o nowej wrzutce PiS

PiS walczy o zachowanie wpływów w spółkach Skarbu Państwa. W tym celu przygotowano projekt ustawy o powołaniu Rady ds. Bezpieczeństwa Strategicznego, która ma zarządzać polityką kadrową w spółkach. Kadencja Rady trwałaby 6 lat i kończyłaby się po następnej kadencji parlamentu. - Jest dobry element w tym wszystkim i w tym pomyśle. Otóż PiS coraz bardziej jest przekonany, że straci władzę. Traktują to jako zabezpieczenie - skomentował w programie "Tłit" Włodzimierz Czarzasty, wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy. - Nie ma nic lepszego jak lider partii, pan Kaczyński, który daje sygnał: "Słuchajcie, niestety przegramy te wybory. Najlepsze chłopaki zostaną przez nas zabezpieczone". W tych pięciu spółkach jest kilka tysięcy miejsc pracy oraz kilkaset tysięcy złotych co miesiąc dla najbardziej sprawnych i lojalnych. To hucpa. Takie ustawy są szybkie do obalenia. Zastanawiam się, co zrobi pan prezydent - powiedział polityk, dodając, że według niego, jeśli Andrzej Duda "ma w sobie trochę rozsądku, to nie powinien tej ustawy podpisywać". - Ci prezesi, poza Orlenem, to co dwa tygodnie się zmieniają. To oznaka słabości władzy. Jeżeli ktoś przenosi terminy wyborów samorządowych, to boi się, że przegra. Jeżeli ktoś dyskutuje nt. zmiany ordynacji wyborczej, to boi się przegranej. Jeżeli ktoś zabezpiecza interesy finansowe swojej kadry biznesowej, która robi różne rzeczy na rzecz partii, to rozumie, że przegra. Nie ma nic lepszego dla Polski jak przegrana PiS - mówił lider Nowej Lewicy. Mateusz Ratajczak zapytał, co stanie się z tą ustawą, jeżeli opozycja przejmie władzę. Włodzimierz Czarzasty powiedział, że ustawa zostałaby cofnięta. Mateusz Ratajczak dopytywał swojego gościa o hasło "tłuste koty", z którymi PiS miał walczyć jeszcze niedawno. - W ogóle PiS doszedł do władzy na bazie haseł, które połamał we wszystkich sprawach: wspierania swoich ludzi i rodzin, popierania karierowiczostwa i ludzi niekompetentnych. Pan Mularczyk, który jest strukturalnie antyniemiecki i antyeuropejski, zostaje wiceministrem spraw zagranicznych. Czy nam jest potrzebny gość, który w dobie walki o wolność Ukrainy potrzebny jest nam wiceminister, który będzie walczył z Unią Europejską i Niemcami? - wyliczał wicemarszałek Sejmu.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Bezkarność plus" wraca do Sejmu. Rzecznik PiS o wyborach kopertowych
10:09

"Bezkarność plus" wraca do Sejmu. Rzecznik PiS o wyborach kopertowych

Prawo i Sprawiedliwość chce chronić samorządowców, którzy przekazali Poczcie Polskiej spisy wyborców na wybory kopertowe, które ostatecznie się nie odbyły. W czwartek poselski projekt ustawy wpłynął do Sejmu. Opozycja nazywa to powrotem "bezkarności plus". Rzecznik PiS Radosław Fogiel mówił w rozmowie z Michałem Wróblewskim w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, że to "potwierdzenie czegoś, co powinno być oczywiste". - Zdarzyły się wyroki sądów ws. samorządowców, bo nie dotyczy to urzędników, którzy działali w sytuacji pandemii w stanie wyższej konieczności i przekazywali spisy wyborców instytucji organizującej wybory. Kierowali się dwiema przesłankami konstytucyjnymi: ochroną zdrowia publicznego i ochroną demokratycznego procesu wyborczego. Moim zdaniem to pokłosie wojny politycznej, opozycja wykorzystuje każdą sytuację do ataków. Niestety, niektóre sądy poszły tym śladem - mówił Fogiel. Według prawników, to projekt niekonstytucyjny, zakładający działanie prawa wstecz. - Inni prawnicy wspominają art. 4 Kodeksu karnego. Tę ustawę również konsultowali prawnicy i nie mają wątpliwości, że wprowadzenie takiego kontratypu jest możliwe. Powtarzam: działanie w stanie wyższej konieczności nie może być przez sądy karane. To nie jest jednolita linia orzecznicza sądu. Zdarzyły się przypadki i coś, co powinno być oczywiste, musimy podkreślić ustawą, by nikt nie był karany za działania propaństwowe. Są inne przypadki, gdy sprawa zakończyła się umorzeniem - dodał polityk PiS. Michał Wróblewski zwracał uwagę, że wybory kopertowe były organizowane niezgodnie z prawem. - To nie jest zasada działania prawa wstecz, to wprowadzenie kontratypu do polskiego prawa. Kodeks karny przewiduje sytuację, w której - gdy czyn przestaje być zabroniony - wyrok ulega zatarciu. Pamiętamy, że była duża dyskusja ws. organizacji wyborów w pandemii, nie doszły do skutku z powodu oporu opozycji i części samorządowców. Sprawa stała się tematem politycznym. Robienie zarzutów komukolwiek, że robił wszystko, by doprowadzić do wyborów, jest absurdalne - komentował rzecznik PiS.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki