sławomir broniarz (strona 2 z 7)

"Pensum idzie w górę, pensję idą w dół". Protest nauczycieli przeciwko polityce Przemysława Czarnka
WIDEO

"Pensum idzie w górę, pensję idą w dół". Protest nauczycieli przeciwko polityce Przemysława Czarnka

- Protestujemy przeciwko polityce ministra Czarnka. Nie podobają nam się działania, jakie podejmuje wobec oświaty, wobec dzieci, młodzieży i rodziców. Domagamy się szacunku do pracy nauczyciela - mówili w sobotę reporterowi WP Klaudiuszowi Michalcowi protestujący w okolicach gmachu Ministerstwa Edukacji i Nauki w Warszawie członkowie Związku Nauczycielstwa Polskiego. Nauczyciele odrzucają m.in. za niską, ich zdaniem, propozycję podwyżki wynagrodzeń. Jak mówili, nie rekompensuje ona dodatkowych obowiązków, jakie w związku z decyzjami MEiN, spadły na pracowników oświaty. - To są pseudopodwyżki. De facto to będzie może 30 złotych. To, co teraz proponuje minister Czarnek, to policzek wymierzony wszystkim nauczycielom, którzy wspaniale zdali egzamin z edukacji zdalnej - mówiła jedna z protestujących. Z kolei szef ZNP Sławomir Broniarz nawiązał do słów ministra edukacji dla Wirtualnej Polski. Przemysław Czarnek stwierdził w programie "Tłit", że propozycje MEiN to nie pomysły resortu, a "dyrektorów i nauczycieli". - Panie ministrze, apeluję do pana, żeby miał pan odwagę ujawnić nazwiska tych nauczycieli i dyrektorów, którzy są inicjatorami tego rodzaju pomysłów - apelował Broniarz. Nauczyciele protestują też m.in. przeciwko zwiększeniu o 4 godziny 18-godzinnego dotychczas pensum oraz zmniejszeniu liczby stopni awansu zawodowego nauczycieli z czterech do trzech. Podczas demonstracji słychać było ponadto głosy sprzeciwu wobec "indoktrynacji, homofobii i uprzedzeń w szkołach". Niektórzy uczestnicy zgromadzenia mieli ze sobą czerwone kartki, które symbolicznie chcieli pokazać Przemysławowi Czarnkowi. Na zakończenie demonstracji ZNP złożył w resorcie edukacji petycję "w obronie statusu nauczyciela w Polsce".
Maciej Zubel Maciej Zubel
Trwa "demontaż polskiej edukacji"? Wiceszef MEiN zaatakował Sławomira Broniarza
WIDEO

Trwa "demontaż polskiej edukacji"? Wiceszef MEiN zaatakował Sławomira Broniarza

Trwa polityczna burza po zapowiedziach zmian zaproponowanych przez ministra Przemysława Czarnka. Zdaniem przewodniczącego ZNP Sławomira Broniarza mamy do czynienia z "demontażem polskiej edukacji, absolutną cenzurą wprowadzaną do szkół". - Według wielu opinii, także i mojej, pan Broniarz jest bardziej politykiem, a nie działaczem związkowym. I to o bardzo skrystalizowanych poglądach politycznych. W kwestiach światopoglądowych jest zwolennikiem skrajnych poglądów lewicowych, chciałby, żeby pewne działania propagandowe były wprowadzane do szkół. Wielokrotnie już mówił, że według niego nie dzieje się tak, jakby sobie wyobrażał. Ale wielu rodziców nie chciałoby, aby pan Broniarz decydował, jakiego rodzaju zajęcia pozalekcyjne byłyby propagowane w szkołach - komentował w programie "Newsroom WP" Dariusz Piontkowski, wiceminister edukacji i nauki. Prowadząca Agnieszka Kopacz zauważyła, że Sławomir Broniarz stoi na czele największego związku zawodowego nauczycieli i "trudno ignorować jego głos". - Próbujemy się porozumieć. Stąd wznowienie prac zespołu trójstronnego, gdzie próbujemy rozmawiać na temat statusu zawodowego nauczycieli, wynagrodzeń, awansów, czasu pracy. Mamy wrażenie jednak, że część działaczy związkowych nie chce dalej rozmawiać. Niektóre związki zapowiedziały wręcz, że w dalszych rozmowach nie będą uczestniczyły. I potem mamy do czynienia z takimi wypowiedziami - przekazał Piontkowski.