Robert Biedroń (strona 8 z 41)

Wrzawa po słowach Władysława Frasyniuka. Robert Biedroń poszedł o krok dalej
2
3:16

Wrzawa po słowach Władysława Frasyniuka. Robert Biedroń poszedł o krok dalej

Były opozycjonista Władysław Frasyniuk określił funkcjonariuszy Służby Granicznej i żołnierzy jako "watahę psów, która otoczyła biednych, słabych ludzi". - Tak nie postępują żołnierze. Śmieci po prostu. To nie są ludzkie zachowania - stwierdził w TVN24. Jego słowa komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski europoseł Lewicy Robert Biedroń. - Oczywiście Władysław Frasyniuk przekracza granicę, tylko pytanie, jeżeli jest zapraszany do programu, czego od niego oczekiwać. On nazywa rzeczy po imieniu, wyraża emocje wielu ludzi, którzy tych emocji w taki sposób nie są w stanie wyrazić, bo nie mają dostępu do kamery. To jest język obcy mi w życiu publicznym, którego nie powinno się używać, ale ludzie tak myślą. Przecież tam, na granicy stoją ludzie ubrani w polskie mundury, bez żadnego identyfikatora. Nie wiadomo, kto to jest - komentował. - Zgadzam się całkowicie z postawioną przez Władysława Frasyniuka tezą. Dobrze, że są tacy ludzie, jak Władysław Frasyniuk - podkreślił. - Jeśli to są żołnierze, to powinni oddać mundur i przeprosić matki. Bo tam koczują też matki. Tam są kobiety, które przy nich załatwiają swoje potrzeby fizjologiczne. Jeśli to są żołnierze, działają niezgodnie z honorem. Służą wiernie legitymacji partyjnej, a nie Konstytucji RP. To pogwałcenie wszelkich norm - stwierdził Biedroń.
Natalia Durman Natalia Durman
"To jest szopka, to jest cyrk". Robert Biedroń oburzony. Oskarża Kaczyńskiego
5:04

"To jest szopka, to jest cyrk". Robert Biedroń oburzony. Oskarża Kaczyńskiego

Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych przygotowała i wysłała transport z pomocą humanitarną dla imigrantów próbujących przedostać się do Polski z Białorusi. Jak poinformowano na Twitterze instytucji, zgodę na przekazanie pomocy muszą wyrazić białoruskie władze. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski europoseł Lewicy Robert Biedroń. - To cyniczna gra rządu PiS, manipulacja opinią publiczną i wykorzystywanie cierpienia realnych ludzi w celu zbijania poparcia politycznego. Wszyscy dobrze wiemy, że Łukaszenka żadnej pomocy humanitarnej na teren swojego kraju nie wpuszcza. Ci ludzie są wykorzystywani przez Jarosława Kaczyńskiego, przez PiS, do swoich politycznych celów. Tą garstką ludzi już dawno można by się było zająć, przenieść ich do ośrodka i podjąć odpowiednią decyzję. Tak się nie dzieje tylko dlatego, że probuje się grać w cyniczną grę straszenia uchodźcami - ocenił. - Kaczyński jest nieodpowiedzialny, nie ma zielonego pojęcia, jak się żyje zwykłemu człowiekowi. Kaczyńskiemu nie można powierzyć nawet zarządzania kiosku z gazetami, a co dopiero dbania o bezpieczeństwo naszego kraju - stwierdził Biedroń. - To jest szopka, to jest cyrk. Te koce, tę wodę, tę tzw. pomoc humanitarną rządu PiS można by było dostarczyć z polskiej strony. Chodzi o to, by grać w cyniczną grę, odwrócić uwagę od poważnych problemów rozpadu Zjednoczonej Prawicy - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman