referendum (strona 11 z 54)

Propozycja dla prezesa PiS. Ekspert o "paranoi"
WIDEO

Propozycja dla prezesa PiS. Ekspert o "paranoi"

Prezes PiS Jarosław Kaczyński chce referendum ws. relokacji migrantów w Unii Europejskiej, choć opozycja mówi o zgodzie w tej kwestii, a eksperci wskazują, że głosowanie nic nie zmieni, a będzie kosztować. Nie wiadomo jeszcze, kiedy miałoby się odbyć referendum, ani jakie padnie w nim pytanie. - Nie, nie. Nie dam się wkręcić. Referendum jest matriksem na potrzeby wewnętrzne I polityczne, bo nie rozwiązuje problemu - stwierdził prof. Maciej Duszczyk, pytany o treść ewentualnego pytania. Ekspert ds. migracji i polityki integracyjnej ocenił, że problem relokacji nie istnieje, bo jest najmniej istotnym elementem nowego podejścia UE do tego zagadnienia. Analityk z Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego ostatecznie zgodził się na sformułowanie pytania na podstawie faktycznych zapisów unijnego paktu. - Pytanie, żeby było prawdziwe, powinno brzmieć tak: "Czy jeśli sytuacja w Polsce poprawi się na tyle, że będziemy w stanie przyjąć dodatkową liczbę uchodźców, którzy trafili do innych państw UE, jeśli Komisja Europejska stwierdzi, że Polska nie jest już pod presją migracyjną, a my sprawdzimy, że te osoby nie stanowią zagrożenia dla państwa polskiego, to zgadzasz się na przyjęcie kobiet z dziećmi, które uciekają przed bombami?" - powiedział prof. Duszczyk. - Pokazuję paranoję tego zabiegu, z którym mamy do czynienia - zastrzegł. - Nie jestem politykiem, od lat zajmuje się badaniem migracji. Czy to chodzi o przykrycie porażki "lex Tusk" czy sprawy kobiety, która umarła w szpitalu? - zastanawiał się nasz gość. Więcej w materiale wideo.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
"Zwariowali. Musi być duży strach". Prof. Duszczyk obnaża plan PiS
WIDEO

"Zwariowali. Musi być duży strach". Prof. Duszczyk obnaża plan PiS

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział w Sejmie, że sprawa relokacji migrantów w UE "musi być przedmiotem referendum". - Relokacja jest najmniej istotnym elementem w nowym podejściu Komisji Europejskiej do migracji - powiedział w programie "Newsroom" WP prof. Maciej Duszczyk z Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego, pytany o zasadność referendum. Jak wyjaśnił, to właśnie dlatego we wpisie w mediach społecznościowych skomentował działania rządu PiS w tej sprawie stwierdzeniem: Zwariowali. Musi być duży strach przed utratą władzy”. Ekspert ds. migracji i polityki integracyjnej stwierdził, że w pakcie są inne zapisy, wprost niekorzystne dla naszego kraju, na których rząd powinien się skupić. Zdaniem prof. Duszczyka na podstawie przyjętego w ubiegłym tygodniu paktu, do Polski nie przyjedzie w ramach relokacji żadna osoba, bo wykluczają to procedury stosowane przez polskie służby. Ekspert podkreślił również, że nie można porównywać obecnej sytuacji migracyjnej w Polsce do tej z 2015 r. Ekspert wskazał, że zmieniła się polityka migracyjna państwa, a pracownicy ściągani są z wielu egzotycznych państw (m.in. na słynną już inwestycję pod Płockiem). - Próbuje się nas wepchnąć w dyskusję sprzed ośmiu lat w kompletnie innej sytuacji - ocenił prof. Maciej Duszczyk.
Adam Janczewski Adam Janczewski
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
Ostra wymiana zdań. Poszło o referendum w sprawie aborcji
WIDEO

Ostra wymiana zdań. Poszło o referendum w sprawie aborcji

Czy referendum w sprawie aborcji w ogóle się odbędzie i kto musi zatwierdzić decyzję o jego przeprowadzeniu? To pytania, z którymi mierzyła się w programie "Tłit" Paulina Hennig-Kloska. - Chciałbym wykazać, że referendum w sprawie aborcji nie będzie. Kto zarządza w Polsce referendum? - pytał prowadzący program Patryk Michalski. - Przy udziale marszałka Sejmu i rozpisuje to prezydent - stwierdziła błędnie posłanka Polski 2050. - Nie, Sejm bezwzględną większością głosów w obecności minimum 230 posłów - przypomniał jej dziennikarz. Posłanka Polski 2050 stwierdziła następnie, że nawet, jeśli ustawa liberalizująca prawo aborcyjne trafi na biurko prezydenta, "to zostanie odrzucona" i dlatego konieczne jest referendum. - Albo tę decyzję podejmie Sejm, albo społeczeństwo. W konstytucji wpisana jest demokracja bezpośrednia jako najwyższy mandat. Skoro politycy od 30 lat nie potrafią się porozumieć w kwestii aborcji, związków partnerskich, czy małżeństw jednopłciowych, to po prostu trzeba sięgnąć po najwyższy mandat - mówiła Hennig-Kloska. - Dając silny mandat, porządkujemy sprawę aborcji raz na zawsze. Prawica kiedyś wróci do władzy i nie będzie mogła wtedy łatwo tego zmienić, bo ciężko podnosi się rękę na mandat społeczny. Do tej pory na referendalne decyzje Polaków nikt ręki nie podnosił - dodała posłanka Hołowni.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Maciej Szefer Maciej Szefer