pszczyna (strona 3 z 6)

Emocje w studiu sięgneły zenitu. Bosak o śmierci 30-latki z Pszczyny
WIDEO

Emocje w studiu sięgneły zenitu. Bosak o śmierci 30-latki z Pszczyny

30-letnia Izabela była w 22. tygodniu ciąży. Kobieta zmarła w szpitalu w Pszczynie. Na temat tragicznych wydarzeń wypowiedziała się matka nieżyjącej pacjentki. Opowiedziała o wiadomościach, jakie przed śmiercią otrzymała od córki. "Dzięki ustawie antyaborcyjnej muszę leżeć i nie mogą nic zrobić" - brzmiał jeden z SMS-ów. Sprawę komentował w programie "Newsroom" WP Krzysztof Bosak z Konfederacji. - To jest absolutnie skandaliczne. Jeżeli to jest całość korespondencji, to ona pokazuje, że pacjentka nie była przez lekarzy prawidłowo poinformowana o tym, jakie przysługują jej procedury medyczne, jakie są możliwe ścieżki troski o jej zdrowie i jaki jest jej stan prawny. Jest to po prostu złamanie praw pacjenta i dlatego postępowanie w tej sprawie uważam za zasadne - oznajmił Bosak. - Uważam też za wysoce szkodliwe to, co robią w tej chwili zwolennicy aborcji, tzn. pogłębianie już istniejącej dezinformacji opinii publicznej - dodał. Polityk odniósł się do komunikatu rodziny po śmierci 30-latki. Nie wykluczono w nim, że do zabiegu, który mógłby uratować życie pacjentce, nie doszło ze strachu przed odpowiedzialnością karną po wyroku TK. Bosak ocenił, że doszło do "rażącego błędu medycznego i złamania praw pacjenta". - Może lekarz się bał, ale czy to jest wina ustawodawcy, czy lekarza? Jeśli lekarz jest sparaliżowany strachem i nie pomaga pacjentce, to jest oczywisty błąd medyczny - przekonywał. Doszło do ostrej wymiany zdań z prowadzącym program Mateuszem Ratajczakiem.
Natalia Durman Natalia Durman
Rozmawiała z posłanką PiS. Gorzkie słowa Nowackiej
WIDEO

Rozmawiała z posłanką PiS. Gorzkie słowa Nowackiej

W szpitalu w Pszczynie zmarła 30-letnia kobieta w ciąży. Jej historia zbulwersowała opinię publiczną. Tymczasem do pierwszego czytania w Sejmie został skierowany obywatelski projekt zakładający zaostrzenie kar za dokonanie aborcji. Posłanka Koalicji Obywatelskiej Barbara Nowacka pytana była w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, co w tej sprawie mówią, poza kamerami, posłanki PiS. - Najsmutniejszą rozmowę miałam z posłanką PiS, która mi tłumaczyła, że przecież ona ma dziecko niepełnosprawne, to ona wszystko wie i rozumie. Tylko to nie jest ten dylemat. To nie jest dylemat, czy dziecko rodzi się z niepełnosprawnością czy jej nabywa w trakcie, tylko to jest dylemat między życiem i zdrowiem kobiety, w tym zdrowiem psychicznym, a jej śmiercią, jak w przypadku pani Izabeli - mówiła Nowacka. - To nie jest dylemat o prawie do urodzenia dziecka z niepełnosprawnością, to jest dylemat, jaką państwo widzi rolę kobiety. Państwo PiS widzi rolę kobiety jako inkubatora. Państwo PiS widzi rolę kobiety jako osoby bezwolnej, która nie może zdecydować o swoim rodzicielstwie, o tym z kim, kiedy i ile chce mieć dzieci - podkreśliła. - Czemu oni to robią? Cały czas się zastanawiam, jak wielką cenę muszą płacić temu promilowi fundamentalistów i bardzo wpływowemu Kościołowi. Nie wystarczą pieniądze, które pompują w Rydzyka i innych? Muszą jeszcze płacić życiem kobiet? - pytała posłanka.
Natalia Durman Natalia Durman