przemysław czarnek (strona 31 z 50)

Przemysław Czarnek odpowiada prof. Łętowskiej. Padły mocne słowa
WIDEO

Przemysław Czarnek odpowiada prof. Łętowskiej. Padły mocne słowa

Prof. Ewa Łętowska zauważyła, że "grozi nam podważanie wyroków", wskazując, że np. frankowicze "stali się zakładnikiem władzy". - Sędziowie, gdy w składzie orzekającym są neo-sędziowie, stoją przed nierozwiązywalnym dylematem, diabelską alternatywą, do której władza nigdy nie powinna była dopuścić: czy narazić się na postępowanie dyscyplinarne, czy zadbać o stabilność wydawanego wyroku. Miecz w postaci możliwości podważenia wyroku wisi nad każdą taką sprawą - stwierdziła. Do jej słów odniósł się w programie "Tłit" Wirtualnej Polski minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. - Pani profesor Łętowska zdaje się podważać legalność państwa polskiego. To jest jej sprawa. Absolutnie niegodna polskiego prawnika - oznajmił. - Kompetencje UE nie wchodzą w obszar organizacji wymiaru sprawiedliwości. Nie ma takiego przepisu, który by przekazywał UE prawo do ingerowania w organizację wymiaru sprawiedliwości. (...) Przekazaliśmy UE nasze kompetencje w niektórych sprawach, tak jak wskazuje zresztą przepis konstytucji, na podstawie którego to zrobiliśmy, i do tych spraw nie należy np. organizacja wymiaru sprawiedliwości. Zatem my przestrzegamy orzeczeń TSUE, które są zgodne z prawem traktatowym, natomiast jeśli TSUE orzeka w sprawach, które kompletnie nie należą do UE, to te orzeczenia nie mogą być przestrzegane - powiedział Czarnek.
Natalia Durman Natalia Durman
Wiceprezes ZNP o propozycjach Czarnka: Wszystkich nas zamurowało
WIDEO

Wiceprezes ZNP o propozycjach Czarnka: Wszystkich nas zamurowało

Związek Nauczycielstwa Polskiego w pełni odrzucił propozycje zmian w ustawie Karta nauczyciela, przedstawione przez kierownictwo Ministerstwa Edukacji i Nauki 21 września. O tym, co wydarzyło się podczas spotkania z ministrem edukacji Przemysławem Czarnkiem, opowiedział w programie "Newsroom WP" wiceprezes ZNP Krzysztof Baszczyński. - Minister Czarnek, mimo deklaracji, przedstawił nam projekt założeń wzrostu wynagrodzeń, który jest oparty o to, o czym mówiliśmy od dłuższego czasu, że trzeba zmienić. Chodzi o tzw. Kwotę bazową określaną przez polityków. Na jej podstawie ma być kształtowane nasze wynagrodzenie. Minister deklarował wcześniej, że to zostanie wreszcie zmienione, bo to mocno niesprawiedliwy i skompromitowany system. Wynagrodzenie nauczycieli miałoby się opierać o tzw. Średnią w gospodarce, czyli mieć bezpośredni związek z PKB. Niestety, tak się nie stało, w związku z tym składane deklaracje okazały się tylko słowami, które niewiele znaczą - przyznał Baszczyński. Jak przekonywał, to ogromny zawód dla uczestników spotkania. - Wszystkich nas zamurowało. Myślę nie tylko o ZNP, ale też o przedstawicielach innych związków zawodowych. Tak się po prostu nie robi - przekonywał. Zapytany o to, dlaczego nastąpiła zmiana stanowiska Przemysława Czarnka, Baszczyński powiedział, że "rzekomo nie zgodził się na tego typu rozwiązania pan premier". - W czerwcu podjęliśmy decyzję, że nie będziemy uczestniczyć w rozmowach, na których przedstawia się niepoważne propozycje. Okazuje się, że ta propozycja jest równie niepoważna, daleka od deklaracji. (…) Nie ma sensu, żeby się spotykać i legitymizować szalonych pomysłów ministra Czarnka - dodał.