WAŻNE
TERAZ

Nokaut w półfinale. Znamy pierwszą finalistkę Rolanda Garrosa

prawo i sprawiedliwość (strona 66 z 126)

PiS wygra dzięki środkom z KPO? "Można podtrzymać marzenia"
3:11

PiS wygra dzięki środkom z KPO? "Można podtrzymać marzenia"

Według wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego, uzyskanie przez Polskę środków z KPO pomogłoby wygrać PiS przyszłoroczne wybory parlamentarne. Jednak zdaniem socjologa z UJ, prof. Jarosława Flisa, ta zależność nie jest tak oczywista. - Środku z KPO pozwolą podtrzymać marzenia. Gdyby ich nie było, to może się to skończyć czymś, co dziś jeszcze wydaje się niewyobrażalne, a jednak doświadczyliśmy tego kilka razy, czyli zapaścią na miarę SLD w 2005 roku – mówił gość WP. Wówczas poparcie dla Sojuszu Lewicy Demokratycznej po utracie władzy przez ta partię utrzymywało się w granicach 10 proc. Ekspert zauważył, że swobodny dostęp do środków unijnych nie jest gwarantem utrzymania władzy. Jak mówił, przykładem może być Platforma Obywatelska, która mino dobrych relacji z UE w 2015 roku straciła władzę. Agnieszka Kopacz-Domańska pytała, czy w obecnej sytuacji przyspieszone wybory do realny scenariusz. - Przyspieszone wybory w tym momencie wydają się mało prawdopodobne. To byłby jakiś akt desperacji. Wszystko będzie zależeć od tego, czy będzie uchwalony budżet i co się będzie działo w samym obozie Prawa i Sprawiedliwości – wskazał prof. Flis. Jego zdaniem, wiele zależy od sytuacji w Ukrainie, poziomu inflacji, oraz sytuacji wewnątrz partii rządzącej. Według niego umiarkowani posłowie PiS-u w obliczu utraty władzy mogą szukać dla siebie miejsca w innych partiach, a wówczas opozycja nie będzie zainteresowana przyspieszeniem wyborów, tylko dalszym „grillowaniem przeciwnika”.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Maciej Zubel Maciej Zubel
Głosowanie ws. Ziobry. Deklaracja posła PiS
5:53

Głosowanie ws. Ziobry. Deklaracja posła PiS

We wtorek wieczorem Sejm ma zająć się wnioskiem opozycji o wotum nieufności dla ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. W poniedziałek wieczorem sejmowa komisja sprawiedliwości zaopiniowała wniosek negatywnie. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel przekonywał w programie "Tłit", że Zbigniew Ziobro może być spokojny o to głosowanie. - Nie będziemy sobie pozwalać, by opozycja decydowała, kto ma być w rządzie PiS - podkreślił Radosław Fogiel. Prowadzący program Michał Wróblewski przytoczył wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który w tygodniku "Sieci" krytycznie oceniał reformę sądownictwa forsowaną przez Ziobrę. - Premier będzie bronił ministrów swojego rządu i to jest naturalne. Kwestia sądownictwa jest jedną z trudniejszych, z którymi się mierzymy. Brakuje mi satysfakcji, że nie wszystko udało się nam zrobić - komentował Radosław Fogiel. - Oczywiście, że (Zbigniew Ziobro - red.) jest tym, kto ma najwięcej narzędzi na stan wymiaru sprawiedliwości i życzyłbym sobie, żeby funkcjonował lepiej. Być może należałoby dokonać całościowej reformy - dodał. W klubie PiS ma być dyscyplina podczas głosowania. - Jeśli ktoś z większości rządzącej głosowałby za wnioskiem opozycji ws. odwołania ministra, to w sposób jednoznaczny się określa, że chyba przestało być mu po drodze z tą mniejszością. To kwestia pewnej lojalności drużynowej. Jeżeli gramy razem, to cały czas. Nie może być tak, że ktoś się dziś nie stawi - stwierdził gość WP.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Polexit na raty". Mocna diagnoza prof. Dudka
3:58

"Polexit na raty". Mocna diagnoza prof. Dudka

Niemal połowa badanych oceniła w sondażu United Surveys dla WP, że zarówno Zbigniew Ziobro jak i Mateusz Morawiecki powinni stracić stanowiska, jeżeli Polska nie otrzyma pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Więcej respondentów uważa jednak, że to Zbigniew Ziobro powinien odejść z rządu. Agnieszka Kopacz-Domańska w programie "Newsroom WP" pytała prof. Antoniego Dudka czy ktoś może ponieść odpowiedzialność jeżeli Polska nie otrzyma pieniędzy z KPO. - Mogą polecieć (głowy - red.), ale dopiero przy okazji wyborów. Podejrzewam, że do wyborów tych pieniędzy nie dostaniemy. Większość Polaków słusznie uważa, że będzie za to odpowiadał rząd Zjednoczonej Prawicy i jego konflikt o wymiar sprawiedliwości. Odpowiedzialność Ziobry jest największa, ale Morawiecki i Kaczyński też są odpowiedzialni. Reakcją mogą być tylko wybory. Polacy będą wybierali w przyszłym roku nie tylko Parlament, ale też kierunek rozwoju Polski. Jeżeli pani marszałek Małgorzata Gosiewska (w programie "Tłit" - red.) zechciała stwierdzić, że sądy dalej źle wyglądają po siedmiu latach ich rządów, to jeżeli te rządy się utrzymają, to pseudoreformowanie wymiaru sprawiedliwości będzie trwało dalej przez kolejne lata i nie należy się spodziewać, by doprowadziło to do czegokolwiek innego poza Polexitem na raty. Nie wystąpimy z Unii Europejskiej jak Wielka Brytania, ale każdego roku będzie nas coraz mniej w Unii w wyniku kolejnych konfliktów, kar i wykluczeń - ocenił prof. Antoni Dudek. Czy Jarosław Kaczyński może rozważać pozyskanie środków z KPO bez wsparcia partii Zbigniewa Ziobry? Tak twierdzi poniedziałkowa "Rzeczpospolita". - Myślę, że Kaczyński to bardzo poważnie rozważa. Budżet jest w coraz gorszej sytuacji, a my tych pieniędzy bardzo potrzebujemy. Zwłaszcza rządzący, którzy chcą pokazać się w przyszłym roku wyborczo jako dobrzy gospodarze. To byłoby rozwiązanie, z którym mieliśmy do czynienia, gdy Polska przystępowała do Funduszu Odbudowy. Wtedy głosy Lewicy pomogły tę sprawę przegłosować. Ziobryści byli przeciw, ale pozostali w koalicji. Można sobie wyobrazić, że ustawa zostanie przyjęta np. z pomocą posłów PSL, a koalicja będzie dalej trwała. Ziobro powie, że się nie zgadza, ale dla dobra Polski on w tym rządzie pozostaje. Czekanie w stanie zawieszenia, w którym jesteśmy od roku, jest dla PiS-u niekorzystne - ocenił prof. Dudek.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Doskonale to pamiętam". Mocne oskarżenia w kierunku Tuska
3:53

"Doskonale to pamiętam". Mocne oskarżenia w kierunku Tuska

Małgorzata Gosiewska oskarża Platformę Obywatelską o prorosyjskość. Patryk Michalski pytał ją w programie "Tłit" o dowody na potwierdzenie tego twierdzenia. - Wystarczy popatrzeć na to, co działo się w Ukrainie w 2014 r. i stanowisko polskiego rządu. Z jednej strony pani premier Kopacz mówiła, że na wypadek wojny będzie się chować w kuchni, bo tego wymaga interes rodziny. Z drugiej strony Radosław Sikorski, który groził Ukraińcom i próbował ich zmusić do zawarcia porozumienia z mordercą i dyktatorem. Z trzeciej strony mieliśmy zajęcie Krymu i tzw. zielone ludziki. Jakie było stanowisko Polski? Żadne. Jakie były działania Polski na arenie międzynarodowej, by wesprzeć Ukrainę w tej wojnie? Żadne. Myśli pan, że gdyby teraz rządziła Polską PO, to sytuacja Ukrainy byłaby podobna jak za PiS? Nie patrzmy na deklarację, patrzmy na działania - mówiła Małgorzata Gosiewska. - Wierzy pani, że PO wspierałaby Rosję? Mówimy o sytuacji po 24 lutego - pytał Patryk Michalski. - A w polityce energetycznej nie wspierała Rosji? A gdzie jest Donald Tusk w kontekście wojny w Ukrainie? Czy chociaż raz pofatygował się, czy chociaż raz zabrał zdecydowane stanowisko? Czy prowadził rozmowy wśród swoich przyjaciół ukraińskich, by poparli Ukrainę, wsparli militarnie i przekazali należytą broń? Podobno ma przyjaciół w Europie. Podobno przyjaźni się z Angelą Merkel - mówiła wicemarszałek Sejmu. Patryk Michalski dopytywał, czy jej zdaniem Tusk jest obecnie politykiem prorosyjskim. Zwracał uwagę na różne konteksty różnych wydarzeń w różnych latach. - Ja pamiętam Donalda Tuska w 2009 r. na molo w Sopocie, a było to po agresji rosyjskiej na Gruzję i pamiętam Donalda Tuska w 2010 r. obściskującego się z Władimirem Putinem w Smoleńsku. Doskonale to pamiętam. Jaki inny kontekst? To była dokładnie ta sama Rosja, z którą chciał układać relacje Donald Tusk. A umowy z Gazpromem? A rezygnacja z Baltic Pipe? Komu takie działania służyły? A wspieranie, czy niedostateczne protestowanie przeciwko Nord Stream 2? Czym to było? Polityką propolską czy prorosyjską? - mówiła Małgorzata Gosiewska. - Według pani Tusk jest politykiem prorosyjskim obecnie? - pytał Patryk Michalski. - Tak, tak uważam - odpowiedziała Małgorzata Gosiewska. - Nie uważa pani, że w kontekście wydarzeń po 24 lutego, to o krok za daleko? - dopytywał prowadzący. Małgorzata Gosiewska utrzymywała, że dawne relacje Donalda Tuska z Putinem wciąż go obciążają.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Posłanka PiS skorzystała z niedzieli handlowej. "Uderzam się w pierś"
4:11

Posłanka PiS skorzystała z niedzieli handlowej. "Uderzam się w pierś"

Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński oznajmił, że ceny masła i chleba są niższe niż podają media. Patryk Michalski w programie "Tłit" pytał o komentarz do tych słów Małgorzatę Gosiewską, wicemarszałek Sejmu z Prawa i Sprawiedliwości. W studiu była gorąca wymiana zdań. Posłanka PiS przyznała, że robiła zakupy w niedzielę handlową. - Rzeczywiście ceny wzrosły. Sama to widzę robiąc zakupy. Ludziom jest rzeczywiście trudniej, ale wiemy dlaczego. Wiemy skąd ten kryzys - mówiła Małgorzata Gosiewska. - Mam problem, bo nie jem chleba i nie jem masła, co sprawia, że nie wiem jaka jest w tej chwili cena. Będzie mnie pan przepytywał jak Donald Tusk Jarosława Kaczyńskiego z cen produktów? Proszę mnie nie przepytywać. Żeby mocno stąpać po ziemi, trzeba spotykać się z ludźmi. My mamy tę cechę, że się z ludźmi spotykamy. Nie mamy problemu z tym, żeby wsiąść do tramwaju i z kimś porozmawiać po drodze. Robiłam zakupy wczoraj w swoim lokalnym sklepiku - przyznała Małgorzata Gosiewska. Patryk Michalski pytał o stosunek do handlu w niedzielę. Dzień wcześniej była niedziela handlowa. - Uderzam się w pierś. To sklep lokalny, rodzinny i może taką działalność prowadzić. Należę do tych polityków, którzy pracują siedem dni w tygodniu. Czasem zdarza mi się dzień wolny. Chciałby pan iść do wielkiej galerii zamiast iść z rodziną na spacer? - pytała Małgorzata Gosiewska. W studiu była gorąca wymiana zdań w temacie cen produktów spożywczych. Posłance nie podobało się przepytywanie. - Gdyby pan mi zlecił, to bym osobiście sprawdziła i wydruki panu przyniosła. Może pan przygotować sobie ceny innych produktów, i co to zmieni? Nie bawi mnie taka zabawa, takie przekomarzanie się w stylu Donalda Tuska - stwierdziła Małgorzata Gosiewska.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki