policja (strona 237 z 380)

Wjechał autem na środek ronda. Kamery wszystko nagrały
1:05

Wjechał autem na środek ronda. Kamery wszystko nagrały

Nietypowa sytuacja w Lubinie na Dolnym Śląsku. Kamery miejskiego monitoringu nagrały moment, na którym widać, jak kierujący fordem wjeżdża na środek ronda i uszkadza swoje auto. Policja udostępniła te nagranie ku przestrodze i podała zaskakujący powód takiej sytuacji. Jak się okazało, pojazd miał tak zaszronione szyby, że kierowca miał bardzo mocno ograniczoną widoczność. "Ogromną nieodpowiedzialnością wykazał się 78-letni lubinianin, który wybrał się w podróż samochodem nie przygotowując go odpowiednio do jazdy. W aucie, od środka, miał zamarzniętą i zaparowaną szybę czołową, co kompletnie utrudniało mu widoczność. Jednak senior nie czekając, aż szyby odmarzną, wyjechał na ulice miasta. Nie zatrzymał się nawet po tym, jak prawie uderzył w inny pojazd, a następnie jechał krawężnikiem. Przed rondem, na skrzyżowaniu ulicy Szpakowej z Piłsudskiego, jeden z kierujących widząc tę niebezpieczną sytuację, zwrócił uwagę kierowcy, że stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu, uświadamiając go, że musi oczyścić szybę z lodu. Zdarzenie to zauważyli funkcjonariusze drogówki, którzy od razu zatrzymali się obok pojazdu 78-latka. Mężczyzna próbował wmówić policjantom, że pękło mu koło w samochodzie. Jednak szybko wyszło na jaw co było przyczyną tej szkody komunikacyjnej" - przekazała policja. Funkcjonariusze nałożyli na kierowcę forda mandat karny w wysokości 500 złotych. Ta sytuacja na szczęście skończyła się tylko uszkodzeniem pojazdu, który odjechał na lawecie.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Wpadł przez niezapięte pasy. Kierowca nie przewidział jednego
3:25

Wpadł przez niezapięte pasy. Kierowca nie przewidział jednego

Zwykła kontrola drogowa we Wrocławiu pozwoliła policjantom złapać kierowcę, mającego wiele na sumieniu. Gdy funkcjonariusze patrolowali ulice miasta, nagle zobaczyli kierowcę opla, który nie miał zapiętych pasów. Gdy mężczyzna zatrzymał się do kontroli, okazało się, że to obywatel Gruzji, posługujący się fałszywym prawem jazdy. Całą interwencję nagrała policyjna kamera zamontowana na mundurze jednego z funkcjonariuszy. Z początku policjanci nie chcieli robić większych kłopotów kierowcy, jednak ten uparcie uważał, że jego dokument jest prawdziwy. Gruzin nie przewidział jednego. Trafił na eksperta w tych sprawach, który od dawna zajmuje się fałszywymi dokumentami. - Ten dokument jest fałszywy na 100 proc. Na gruzińskim prawie jazdy są tutaj z przodu takie znaki, tutaj nie ma nic, z tyłu też nie ma nic. Dodatkowo tu powinna być wypukła powierzchnia, a nie ma nic. Z przodu barwa zmieniająca światła, nie ma nic. Za posługiwanie się fałszywym dokumentem, my cofniemy wizę. Grożą panu 2 lata więzienia - mówił policjant do zatrzymanego Gruzina. Gdy mężczyzna usłyszał, co mu grozi, od razu przyznał się, że jego prawo jazdy jest fałszywe. Było już jednak za późno. Automatycznie przyznanie się do winy skończyłoby się jedynie na grzywnie i odholowaniu pojazdu na policyjny parking. Tak się nie stało, a podczas przeszukania kierowcy znaleziono jeszcze biały proszek, który po weryfikacji okazał być się amfetaminą. "Teraz o dalszym losie mężczyzny zdecyduje sąd. Przypomnijmy, że kierowanie pojazdem pod wpływem środków odurzających zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności, a za posługiwanie się podrobionym prawej jazdy nawet 5 lat więzienia" - dodała policja w oświadczeniu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
„Jestem głęboko wstrząśnięty”. Duda o aresztowaniu Wąsika i Kamińskiego
14:10

„Jestem głęboko wstrząśnięty”. Duda o aresztowaniu Wąsika i Kamińskiego

- Jestem głęboko wstrząśnięty, że zamknięto w więzieniu ludzi, którzy są krystalicznie uczciwi, którzy zawsze walczyli o wolną Polskę. Są oni w więzieniu, tymczasem szereg ludzi z zarzutami korupcyjnymi chodzi na wolności - powiedział Andrzej Duda, komentując zatrzymanie byłych szefów służb i polityków PiS. W środę tuż przed południem prezydent wygłosił oświadczenie ws. aresztowania Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, które miało miejsce dzień wcześniej w Pałacu Prezydenckim. Sprawa rozgrzała polityków PiS do czerwoności. Duda zaapelował, by osoby protestujące w tej sprawie szanowały "prawo i konstytucję". - Nie spocznę w walce o uczciwe i sprawiedliwe państwo polskie. Nie spocznę póki Mariusz Kamiński i jego współpracownicy nie będą na wolności. Nie przestraszę się. Będę działał w sposób legalny, zgodny z konstytucją i prawem - jak do tej pory. Jako ten, który został wybrany przez 10,5 mln Polaków, apeluję o spokój. Wolno się w Polsce gromadzić i uczestniczyć w manifestacjach, ale proszę, by były to manifestacje godne i spokojne – oświadczył prezydent. Dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Michalski podał, że grupa posłów PiS może naciskać na Andrzeja Dudę, by kwestionował on wszystkie decyzje podejmowane przez Sejm bez udziału skazanych polityków PiS. Były szef CBA i były minister spraw wewnętrznych oraz jego były zastępca zostali skazani 20 grudnia 2023 roku prawomocnym wyrokiem na dwa lata pozbawienia wolności w związku z tzw. aferą gruntową.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki