policja (strona 236 z 380)

Wyszła na mróz w środku nocy. Miała na sobie tylko koszule nocną
0:44

Wyszła na mróz w środku nocy. Miała na sobie tylko koszule nocną

Starsza kobieta miała szczęście, że trafiła na policjantów. Białostoccy policjanci natknęli się na kobietę, która wyszła w środku nocy z mieszkania ubrana tylko w koszulę nocną. Na zewnątrz było -15 stopni C, a 69-latka nie miała na stopach nawet butów. Całe zdarzenie nagrała kamera jednego z funkcjonariuszy. Na udostępnionym materiale policji widać, że kobieta wygląda na zagubioną i nie do końca wie, co się dzieje. Po krótkiej rozmowie policjanci odprowadzili kobietę do mieszkania, jednak gdyby nie ich obecność, wówczas ta sytuacja mogła zakończyć się tragicznie. "W środku nocy dyżurny białostockiej komendy otrzymał zgłoszenie, że z mieszkania wyszła seniorka i nie ma z nią kontaktu. Informacja została przekazana przez zaalarmowaną rodzinę zaginionej. "69-latka ubrana była tylko w koszulę nocną i nie miała butów. Błąkała się przy bloku. Na dworze było -15 st. C, a 69-latka chwiała się i miała problemy z poruszaniem. Nie wiedziała, jak długo jest na zewnątrz i dlaczego wyszła z mieszkania. Mundurowi odprowadzili zagubioną i zmarzniętą 69-latkę do mieszkania, gdzie czekał zmartwiony konkubent. Tam pomogli położyć się na łóżku, okryli kocem i przygotowali ciepły napój. Na miejsce wezwali również zespół pogotowia ratunkowego, który zabrał seniorkę do szpitala. Gdyby nie szybka reakcja mundurowych, cała sytuacja mogłaby skończyć się tragicznie" - wyjaśniła całe zdarzenie policja.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Złodzieje nie przewidzieli jednego. Nagranie z akcji sprzed sklepu
0:39

Złodzieje nie przewidzieli jednego. Nagranie z akcji sprzed sklepu

Mieli cwany plan, ale karma wróciła szybciej niż myśleli. Funkcjonariusz po służbie zjawił się w jednym ze sklepów spożywczych w Łomży i w pewnym momencie zorientował się, że mogło dojść tu do kradzieży. Obserwacja dwóch mężczyzn w sklepie dała policjantowi do myślenia. Wszystko za sprawą rozpoznania lokalnych rabusiów, znanych funkcjonariuszom z licznych kradzieży w mieście. Intuicja policjanta nie zawiodła, a obaj panowie mieli wiele na sumieniu. Nagranie z tej akcji uchwycił jeden ze świadków zdarzenia, a teraz krótkie wideo opublikowała ku przestrodze policja. Na ujawnionym materiale widać, że policjant po służbie zatrzymał podejrzanego mężczyznę i kazał mu wracać do środka sklepu. Jak informuje KMP w Łomży, funkcjonariusz zauważył, jak złodziej bierze z półki sklepowej alkohol i wychodzi bez płacenia. Wtedy ruszył z interwencją i dokonał zatrzymania. "Policjant patrolówki robiąc zakupy w jednym z łomżyńskich sklepów zauważył znanych mu z wcześniejszych interwencji mężczyzn. Wiedział, że często są sprawcami kradzieży sklepowych. Podejrzewał, że może być tak również i tym razem. W pewnej chwili 32-latek wszedł do sklepu, a 35-latek został przed wejściem. Policjant obserwował mężczyzn i zauważył, że 32-latek bierze z półki sklepowej alkohol, jednak zamiast kierować się do kas podszedł do automatycznych drzwi wejściowych. Mężczyzna czekający na zewnątrz, chcąc umożliwić koledze wyjście ze sklepu, sam wszedł do środka i spowodował otwarcie drzwi. Nawiązał rozmowę z ochroniarzem odwracając jego uwagę. Wtedy policjant podbiegł do podejrzanego, zatrzymał go i doprowadził do pracownika ochrony. Jak się później okazało 32-latek tego dnia dokonał kradzieży innych artykułów w tym samym sklepie. Tym razem jego łupem padł alkohol o wartości blisko 100 złotych. Pracownik ochrony na miejsce wezwał patrol policji. Nietrzeźwy mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Zgodnie z kodeksem wykroczeń za kradzież grozi kara grzywny lub aresztu" - wyjaśniła policja.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki
Drift na oczach policjantów. Kierowca skody uderzył w radiowóz
1:01

Drift na oczach policjantów. Kierowca skody uderzył w radiowóz

Popisywanie się na śniegu nie popłaca. Przekonał się o tym 25-letni kierowca skody, który "kręcił bączki" na śniegu w Kielcach. Kierujący osobówką popisywał się na osiedlowych drogach i parkingach, aż niespodziewanie doprowadził do kolizji z radiowozem. Świętokrzyska policja udostępniła nagranie z monitoringu ku przestrodze. Widać na nim, że mężczyzna do driftu na śniegu obrał na cel osiedlowe skrzyżowanie, a następnie wracał na parking pod blokiem. W pewnym momencie na drodze pojawił się radiowóz. Policyjne auto powoli przemierzało ulicę Sokolą, aż nagle kierujący skodą wyjechał z ulicy Niepodległości na "ręcznym", wymuszając pierwszeństwo, co skutkowało kolizją. Jak się później okazało, 25-latek był pijany. "Lawinę kłopotów sprowadził na siebie 25-latek z powiatu kieleckiego. Kierował skodą mając ponad promil alkoholu w organizmie i spowodował kolizję z oznakowanym radiowozem. Chwilę przed tym driftował pod skarżyskim marketem, po czym brawurowo włączył się ślizganiem do ruchu na ulicy Sokolej. Trzecia uliczna "parada" już mu się nie powiodła. Wyczyny byłego już kierowcy zarejestrowały kamery miejskiego monitoringu. Szybko okazało się, że sprawca zdarzenia jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad promil alkoholu. Mężczyzna stracił prawo jazdy" - przekazała policja w oświadczeniu.
Gabriel Bielecki Gabriel Bielecki