WAŻNE
TERAZ

Nieoficjalnie: poseł może odejść z koalicji, klubowi grozi rozpad

pis (strona 237 z 380)

"Wracają metody z czasów komunistycznych". Były prezydent o Pegasusie
4:25

"Wracają metody z czasów komunistycznych". Były prezydent o Pegasusie

Działająca przy Uniwersytecie w Toronto komórka badawcza Citizen Lab ujawniła, że do smartfonów Romana Giertycha, Krzysztofa Brejzy i prokurator Ewy Wrzosek włamano się przy pomocy oprogramowania szpiegowskiego Pegasus. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jak podkreślił, program miał w założeniu posłużyć do wykrywania zagrożeń terrorystycznych. - Podsłuchiwanie pani prokurator, która jest znana z tego, że chciała wszcząć śledztwo w sprawie zmarnowania przez pana Sasina milionów złotych na nieodbyte i nieszczęśnie pomyślane wybory kopertowe, no jako żywo się w tych kategoriach nie mieści ani trochę - powiedział. - System do wykrywania zagrożeń terrorystycznych w Polsce został wykorzystany przeciwko niewygodnej, niezależnej od władzy i prokuratora generalnego prokurator - dodał. Zdaniem Komorowskiego, z uwagi na to, że istnieje podejrzenie, że program został wykorzystany w celach politycznych, sprawę powinna zbadać niezależna komisja. Były prezydent wyraził również niepokój związany z powrotem tematu, który kojarzył mu się z okresem PRL-u. - Dziś niestety wracają lęki i metody z czasów komunistycznych, nad czym ubolewam. Jeszcze raz powiem, ta ekipa władzy świadomie sięga po najgorsze wzorce, także z czasów państwa totalitarnego - powiedział Bronisław Komorowski.
Drożyzna pokona rząd PiS? Prof. Marciniak: wyborcy mają tendencję do wybaczania
5:50

Drożyzna pokona rząd PiS? Prof. Marciniak: wyborcy mają tendencję do wybaczania

O czym będziemy rozmawiać przy wigilijnym stole? Czy jednym z tematów będzie inflacja i drożyzna? - Myślę, że tak. Jeśli pokazać pewną piramidę problemów, z którymi boryka się dzisiaj rząd, tę swoistą kumulację kłopotów, to u podstawy tej piramidy jest właśnie inflacja i drożyzna - uważa gość programu "Tłit" w WP prof. Ewa Marciniak, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. - To jest to, z czym spotykamy się codziennie, to jest to, co pustoszy nasze kieszenie i ewidentnie doskwiera - dodała. Prowadzący program przypomniał, że poparcie dla PiS, mimo wielu afer, wciąż utrzymuje się powyżej 30 proc. Czy drożyzna może wykoleić ten rząd? - To jest bardzo trudne pytanie, widzimy bowiem pewne działania w sferze polityki symbolicznej, czyli promowania tego, jak rząd podejmuje działania, które mają zapobiec tej drożyźnie - odparła prof. Marciniak. - Widziałam taki sondaż, w którym jest ocena działań PiS, a właściwie Zjednoczonej Prawicy po 2015 roku i tam rzeczywiście 42 proc. respondentów pozytywnie ocenia te rządy. Ale 53 proc. badanych ocenia je negatywnie. Więc jest przewaga negatywnych głosów - stwierdziła. Jej zdaniem na obecnej ocenie rządów PiS zaważył jednak ich początek w 2015 roku. - On zbudował definicję, jak PiS rządzi, jak wsłuchuje się w potrzeby wyborców i rzeczywiście te transfery socjalne zbudowały taki fundament pozytywnego wizerunku. W związku z tym dzisiaj wszystkie afery, potknięcia, problemy i tak dalej, są minimalizowane - tłumaczy. - Pojawia się tendencja do wybaczania, do usprawiedliwiania i liderzy Zjednoczonej Prawicy dostarczają takich argumentów. A to Europa, a to Putin, a to globalne ceny gazu, no i oczywiście, opozycja, która w UE uruchamia liczne przeszkody, które powodują, że rząd nie może z jakimiś problemami sobie poradzić - dodał prof. Ewa Marciniak.
Violetta Baran Violetta Baran