pis (strona 131 z 380)

Ucieczka posłów PiS? Stachowiak komentuje
WIDEO

Ucieczka posłów PiS? Stachowiak komentuje

Mirosława Stachowiak-Różecka w programie "Tłit" Wirtualnej Polski odniosła się do doniesień dot. zmiany formacji przez posłów PiS. Posłanka odpowiedziała, że wciąż ufa w to, że premierowi Mateuszowi Morawieckiemu uda się zdobyć większość. - Oczywiście polityka rządzi się swoimi prawami, ale jestem przekonana, że nasz klub przetrwa ten trudny czas. Jesteśmy doświadczeni i odpowiedzialni - dodała. Rozmówczyni Michała Wróblewskiego była też pytana o to, czy ufa osobom, które startowały z list PiS, a nie są w partii i tym, które w ugrupowaniu są od niedawna. - To nie jest kwestia czy ja ufam, czy nie. To oni podjęli decyzję o tym, żeby startować z naszych list i to im wyborcy zaufali, że podzielają poglądy środowiska PiS - odpowiedziała. Stachowiak-Różecka odniosła się także do słów Krzysztofa Ardanowskiego, który stwierdził, że listy PiS był źle skonstruowane. - Trzeba przeanalizować, gdzie zostały popełnione błędy, bo zostały, skoro tych wyborów nie wygraliśmy całkowicie - kontynuowała. - Myślę, że wiele rzeczy się na to złożyło. Ja bym na pierwszym miejscu nie stawiała tego, jak wyglądały listy. Ja bym na pierwszym miejscu postawiła emocje wyborców. To, z czym sobie nie poradziliśmy, nie tylko w kampanii, ale przez ostatnie lata. Są to emocje, które zdecydowały, że wielu ludzi, zwłaszcza młodych, nie głosowało na PiS, bo w swoim środowisku się tego wstydzili. Nawet zdając sprawę z tego, że wiele rzeczy PiS się udało. Jednak emocje, hejt, osiem gwiazdek spowodowało, że to nie w dobrym tonie głosować na PiS - wskazała. - Mówię, że w dużej mierze zdecydowały emocje i wizerunek - wyjaśniła. - Chcę być dobrze zrozumiana: ja nie twierdzę, że młodzi ludzi używali wulgarnych haseł (...) ale one były i były skierowane nie tylko przeciwko PiS, ale również wyborcy PiS mieli taki dyskomfort - stwierdziła.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska
Buczenie i oklaski po wyjściu Mejzy. "Powiem krótko"
WIDEO

Buczenie i oklaski po wyjściu Mejzy. "Powiem krótko"

Mirosława Stachowiak-Różecka w programie "Tłit" WP została zapytana m.in. o to, jak ocenia kampanię PiS. - Mam takie uczucie, że była skuteczna. Jednak 193 mandaty po ośmiu latach rządzenia, to chyba w ostatnim 30-leciu nikomu się nie udało. W tym sensie to sukces - odparła i dodała, że "trzeba wyciągnąć wnioski". Michał Wróblewski dopytywał swoją rozmówczynię, dlaczego odszedł sekretarz generalny, skoro mówi się o sukcesie. - To proszę jego zapytać - odparła. Stachowiak-Różecka odniosła się także do słów Krzysztofa Ardanowskiego, który mówił o błędach PiS. - Gdybyśmy nie popełnili błędu, to nie byłoby rozmowy o większości (...) - mówiła posłanka. Następnie dziennikarz WP poprosił o ocenę postawy Łukasza Mejzy i jego ponownego wejścia do Sejmu, gdzie w trakcie odbierania zaświadczenia poselskiego został wybuczany przez dotychczasową opozycję i nagrodzony oklaskami przez kolegów z KP PiS - Powiem krótko. Rozumiem kontrowersje i to, że dziennikarze tropili podczas i przed kampanią sprawy z nim związane, jednak nie przypominam sobie, żeby Łukasz Mejza kandydował z list z PiS z zarzutami lub jako osoba skazana (...) mamy do czynienia z pewnymi medialnymi doniesieniami - odparła. Dziennikarz WP zareagował na te słowa, przypominając, że prokuratura prowadzi postępowania wobec Mejzy.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska