pis (strona 132 z 380)

Były minister PiS przyznaje. "Ludzie mówili, że nie chcą już tego słuchać"
WIDEO

Były minister PiS przyznaje. "Ludzie mówili, że nie chcą już tego słuchać"

Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa z PiS, przyznał w rozmowie z Wirtualną Polską, że jego partia "spodziewała się innego wyniku". Polityk stwierdził, że choć "wynik nie jest upokarzający", bo PiS wygrało trzecie wybory parlamentarne z rzędu, to jednak wynik ten nie daje możliwości rządzenia. - Na pewno więc potrzebna jest ustalenie przyczyn - przyznał, wskazując od razu na potencjalne elementy. Jako jeden z nich wymienił kształt list wyborczych, które - jak zaznaczył - "w wielu okręgach pozostawiały dużo do życzenia". Ardanowski wskazał także na wieś, na której jego zdaniem "wynik mógł być lepszy o kilka procent, które były na wagę złota". - Uważam, że na wsi można było uzyskać znacznie lepszy wynik - co najmniej kilka procent na wagę zwycięstwa. Frekwencja na wsi była dużo niższa - może nawet kilkanaście procent względem miast. Tak samo poparcie - niższe nawet o prawie 10 proc. - stwierdził były minister rolnictwa. Ardanowski wskazał także inne błędy PiS. Jego zdaniem wpływ na wynik miała m.in. piątka dla zwierząt Kaczyńskiego, sprawa zboża z Ukrainy oraz nieujawnienie listy importerów ziarna. - Rolnicy bardzo na to liczyli, stawiali to nawet za papierek lakmusowy - stwierdził. - Ludzie mówili, że nie chcą już tego słuchać, tego okładania się cepem przez Tuska i Kaczyńskiego. Sytuacja tak agresywnej kampanii przełożyła się na to, że wielu ludzi zagłosowało na Trzecią Drogę, która zanotowała lepszy od spodziewanego wynik - dodał.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Tomasz Waleński Tomasz Waleński
To koniec Kaczyńskiego? Politolog wskazuje, co zrobią teraz w PiS
WIDEO

To koniec Kaczyńskiego? Politolog wskazuje, co zrobią teraz w PiS

W PiS nadszedł czas rozliczeń. Kolejni politycy wskazują na błędy, których dokonała partia w trakcie kampanii. Czy to koniec Jarosława Kaczyńskiego? - Myślę, że nawet najwięksi oponenci Jarosława Kaczyńskiego wewnątrz PiS nie będą zainteresowani rozpadem formacji i raczej będą wskazywali winnych w bezpośrednim otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego, a nie jego samego - mówił w programie "Newsroom" WP prof. Uniwersytetu Warszawskiego Rafał Chwedoruk. Jednym z krytyków kampanii jest Przemysław Czarnek, który w rozmowie z RMF FM stwierdził, że "niemało tłustych kotów" zebrało się w partii. - Minister Czarnek indywidualnie miał bardzo dobry wynik wyborczy, być może jego wystąpienia wiążą się z tym, że Prawo i Sprawiedliwość uczyniło jego jedną z twarzy rządu i siebie jako partii w ostatnich miesiącach, zapewne po to, by konsolidować najtwardszy elektorat - mówił ekspert. Politolog wskazał jednak, że walka o najtwardszy elektorat była błędną taktyką. - Rzeczywistość pokazała, że Prawo i Sprawiedliwość będzie musiało się kierować w przeciwną stronę, będzie musiało szukać kontaktu z wyborcami umiarkowanymi, wyborcami młodszych generacji, niekoniecznie zawsze patrzącymi w bipolarny sposób na rzeczywistość. Wówczas awanse ministra Czarnka mogą ulec gwałtownemu zwolnieniu - powiedział.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Adam Zygiel Adam Zygiel