parlament europejski (strona 23 z 60)

"Kompromitacja". Konsternacja po wpisie Pawłowicz
WIDEO

"Kompromitacja". Konsternacja po wpisie Pawłowicz

W środę w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata "Kryzys praworządności w Polsce a prymat prawa unijnego" z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Miała ona związek z ostatnim wyrokiem polskiego Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wyższości Konstytucji RP nad prawem unijnym. "Godne, nie na kolanach, przemówienie premiera Morawieckiego! A teraz sfora atakuje Polskę i po NIEMIECKU poucza! Ten niemiecki krzyk na Polskę brzmi okropnie! Nie do przyjęcia! Tym do Polaków nie traficie, Niemcy…" - komentowała na Twitterze sędzia TK, była posłanka PiS Krystyna Pawłowicz. Do jej słów odniósł się w programie "Tłit" Wirtualnej Polski poseł Koalicji Obywatelskiej Tomasz Siemoniak. - Takich rzeczy nie powinno się w ogóle komentować - to jest taki poziom trollingu internetowego. To świadczy o prezesie Kaczyńskim, że takimi osobami obsadził TK, że jest pani Pawłowicz, jest wulgarny hejter internetowy pan Muszyński, są dublerzy, którzy nie powinni tam zasiadać - mówił. - Ja już nie mówię, że sędzia Trybunału powinien być bezstronny i wstrzymywać się od jakichkolwiek komentarzy politycznych. To się nie nadaje do komentowania. To jest po prostu kompromitujące dla prezesa Kaczyńskiego, bo pani Pawłowicz jest osobą, która nie powinna sprawować żadnej funkcji państwowej. To jest oczywiste - dodał Siemoniak.
Natalia Durman Natalia Durman
Emocje przed wystąpieniem Morawieckiego. Mocne słowa polityka Solidarnej Polski
WIDEO

Emocje przed wystąpieniem Morawieckiego. Mocne słowa polityka Solidarnej Polski

We wtorek rano w Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbędzie się debata "Kryzys praworządności w Polsce a prymat prawa unijnego" z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego i przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wiceminister sprawiedliwości Michał Woś (Solidarna Polska). - Nie przywiązywałbym wielkiej wagi do tej debaty. To w ciągu ostatnich pięciu lat piętnasta debata, która w PE się odbywa. To teatr między faktami, które premier będzie przedstawiał, a dziwacznymi wyobrażeniami. Trzeba tłumaczyć te wszystkie fake newsy, które opozycja wywozi do Brukseli - mówił. Woś podkreślił, że "orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego to nic nowego". - To utrwalona linia orzecznicza, która już była w polskim TK, to także nic nowego na arenie europejskiej. Tożsame orzeczenia były w niemieckim Trybunale Sprawiedliwości, we francuskiej Radzie Stanu, w rumuńskim Trybunale Sprawiedliwości itd. A skoro pojawiają się fake newsy o rzekomym polexicie, o innych bzdurach, to trzeba tłumaczyć - kontynuował. - Mam wiarę w to, że premier wytłumaczy opinii publicznej, że instytucje europejskie się mylą. Ale to, że europosłów nagle oświeci i zmienią swoje zdanie - w to nie wierzę. Oni są rozpolitykowani, kierują się emocjami, a nie faktami - podsumował Woś.
Natalia Durman Natalia Durman