Papież Franciszek (strona 21 z 49)

Franciszek nie jedzie do Ukrainy. "Papież nie do końca rozumie tę wojnę"
WIDEO

Franciszek nie jedzie do Ukrainy. "Papież nie do końca rozumie tę wojnę"

Pomimo apeli i zaproszeń papież Franciszek nie zdecydował się na pielgrzymkę do Kijowa. Obecnie porusza się na wózku inwalidzkim, jednak pomimo tego odwiedził niedawno Kazachstan. Zdaniem ks. Jacka Prusaka chore kolana papieża nie są głównym argumentem przeciwko przyjazdowi do Ukrainy. - Papież Franciszek potrafi gdzie indziej pojechać, będąc na wózku, więc argument z kolanem nie jest wystarczający. Myślę, że papież nie do końca czuje tę wojnę i nie jest przekonany, jaka jest jego rola oraz co miałby do zrobienia, gdyby się wybrał na Ukrainę. Wysyła tam polskiego kardynała Krajewskiego i swoich dyplomatów, ale sam się tam nie wybiera i chyba nie nastąpi to w najbliższym czasie - stwierdził ks. Prusak w programie "Newsroom WP". Agnieszka Kopacz-Domańska dopytywała jezuitę, dlaczego papież Franciszek nie potrafi odnaleźć się w tej kwestii, widząc zbrodnie rosyjskie. - Sam nie znam odpowiedzi na to pytanie. Papież jest świadomy krytyki, jaka go spotyka ze względu na jego postawę wobec Ukrainy i Rosji. Z rozmów z jezuitami, którzy sami zadają mu te pytania, nie wynika, by papież nie wiedział, co się dzieje. Albo inaczej pojmuje sens tej wojny, albo uważa, że nie chce z niej zrobić wojny katolickiej i kolejnej krucjaty. Pamiętajmy, że taka jest narracja patriarchy (Cyryla - red.). To moja hipoteza, że może go to wzbraniać. Jeżeli jako zwierzchnik Kościoła katolickiego stanąłby na terenie, gdzie katolicy są mniejszością, ale poprze naród, który walczy z agresorem, to zrobi to jako zwierzchnik religijny i będzie to usankcjonowanie wojny religijnej. Inna rzecz, z którą sam ma kłopot, to koncepcja wojny sprawiedliwej. On się z niej wycofał i do niej wraca, ale chyba nie jest przekonany. Wszyscy mamy oczekiwania, że mógłby być bardziej wyrazisty - dodał jezuita. - Słabość i siła papieża Franciszka polega na tym, że jest gawędziarzem. Nie korzysta z biura prasowego, nie wydaje oficjalnych komunikatów i raz to jego siła, a raz słabość. Tu mówimy o wojnie i gdyby wypowiedzi papieskie były bardziej zorganizowane i przechodziły przez dyplomację watykańską, mielibyśmy większą jasność, jaka jest jego postawa - podkreślił ks. Prusak.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Zamykają seminaria. Tak zareagował Zgorzelski
WIDEO

Zamykają seminaria. Tak zareagował Zgorzelski

Papież Franciszek odniósł się do śmierci Darii Duginy, córki Aleksandra Dugina - ideologa Kremla i współpracownika Władimira Putina. - Myślę o tej biednej dziewczynie, wysadzonej w powietrze z powodu bomby pod siedzeniem samochodu. Niewinni płacą za wojnę, niewinni. Pomyślmy o tej rzeczywistości. I powiedzmy sobie: wojna jest szaleństwem. A ci, którzy zarabiają na wojnie, na handlu bronią, to przestępcy. Oni mordują ludzkość - zaznaczył papież. - Można powiedzieć, parafrazując słowa wieszcza, "znaj proporcjum, mocium panie" Franciszku - skomentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicemarszałek Sejmu. - Oderwane od rzeczywistości stwierdzenie, które z pewnością nie służy - dodał Piotr Zgorzelski i podkreślił, że przez te słowa cierpią członkowie Kościoła. - Wielu z nas jak słucha głowy Kościoła, to przeciera oczy - kontynuował rozmówca Patrycjusza Wyżgi. Zdaniem gościa WP aktualny kryzys w Kościele w Polsce zakończy się korzyścią dla tej instytucji. - Wspólnota Kościoła ma się dobrze. Gorzej z urzędnikami - powiedział Zgorzelski. Na informacje o zamknięciu kolejnych seminariów, wicemarszałek Sejmu odpowiedział, że "wspólnota ma szansę odbudować się od dołu". - Wyalienowani urzędnicy w swoich pałacach stracili kontakt z rzeczywistością i to oni są moim zdaniem główną przyczyną tego złego, co się dzieje w Kościele - zaznaczył gość WP.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska