ocean (strona 2 z 5)

WIDEO

Temperatury wody w oceanach zmieniają się. Skutki mogą być opłakane

Siła prądów oceanicznych na Ziemi zmienia się na przestrzeni lat i ma to bezpośredni związek z podniesieniem temperatury wody z powodu zmian klimatu. Do takich wniosków doszli badacze z Australii po przestudiowaniu danych sprzed 66 milionów lat uzyskanych z warstw osadowych. Zebrane na przestrzeni 30 lat dane satelitarne okazały się bowiem niewystarczające, aby ocenić tak skomplikowany proces. Zespół odkrył, że w ciągu ostatnich 13 milionów lat, w miarę stopniowego ochładzania Ziemi, luki w warstwach osadowych stawały się rzadsze. Sugeruje to, że obecna ich obecność w najgłębszych partiach oceanu spadła. Dla porównania, w okresie “klimatu cieplarnianego”, który poprzedzał 13-milionową erę ochłodzenia, cyrkulacja oceaniczna wydawała się znacznie bardziej ruchliwa. W tym czasie globalne temperatury były o 3-4 st. wyższe niż dzisiaj. - Badania wykorzystujące dane satelitarne sugerują, że cyrkulacja oceaniczna na dużą skalę i prądu oceaniczne stały się bardziej intensywne w ciągu ostatnich dwóch do trzech dekad globalnego ocieplenia, co potwierdza nasze wyniki – mówi geofizyk Dietmar Müller z Uniwersytetu w Sydney. Teraz jasne jest również, że w głębinach oceanów prawdopodobnie będzie można zaobserwować więcej aktywności, ponieważ temperatury na Ziemi nadal rosną. Konieczne będą przyszłe badania, aby dokładnie ocenić, w jaki sposób wpłynie to na równowagę życia i atmosfery. Prądy oceaniczne mają szczególne znaczenia dla kształtowania się życia na Ziemi. Warunkują nie tylko wzorce pogodowe, ale także rozmieszczenie morskich organizmów żywych. Badania tego typu mają szczególne znaczenie, ponieważ im więcej wiadomo, jak w przeszłości zachodziły tego typu zmiany, tym dokładniej będzie można przewidzieć, w jaki sposób globalne ocieplenie zmieni oceany w przyszłości.
Ogromna ilość plastiku w morzach i oceanach. Ekolodzy z WWF alarmują i apelują do ONZ
WIDEO

Ogromna ilość plastiku w morzach i oceanach. Ekolodzy z WWF alarmują i apelują do ONZ

Ekolodzy ze Światowego Funduszu na rzecz Przyrody (WWF) opublikowali najnowszy raport dotyczący poziomu zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi mórz i oceanów. Jak można przeczytać w dokumencie, do 2050 roku ilość plastiku w różnej formie wzrośnie aż czterokrotnie, natomiast do 2100 roku poziom mikroplastiku może wzrosnąć aż 50-krotnie. Stwierdzono, że plastik ma negatywny wpływ na 88 proc. znanych gatunków morskich. Naukowcy szacują, że nawet 90 proc. wszystkich ptaków morskich i 52 proc. wszystkich żółwi morskich spożywa plastik. Badania przeprowadzili niemieccy naukowcy z Instytutu im. Alfreda Wegenera i z Centrum Badań Polarnych i Morskich im. H. Helmholtza. Przeanalizowali ponad 2500 raportów i pomiarów dotyczących zanieczyszczenia plastikiem z różnych zakątków Ziemi z kilku okresów. W przypadku braku istotnych zmian w codziennym wykorzystywaniu tworzyw sztucznych i ich przedostawaniu się do wody może dojść do prawdziwej katastrofy. Naukowcy podkreślają, że ogromnym problemem jest rozpad plastiku w wodzie na mikroplastik. - Plastik rozpada się na mniejsze kawałki na przykład w wyniku działania światła słonecznego i ścierania przez fale. W tych mniejszych rozmiarach, cząsteczki plastiku mogą dotrzeć do znacznie większej liczby organizmów. Nawet najmniejsze zwierzęta zooplanktonowe mogą je wchłaniać – powiedziała dr Melanie Bergmann, biolog morski z Centrum Badań Polarnych i Morskich Instytutu Alfreda Wegenera Helmholtz. Innym poważnym problemem jest właściwie brak możliwości oczyszczenia oceanu i morza z plastiku. O ile prowadzone są akcje sprzątania brzegów rzek lub plaż z tworzyw sztucznych, o tyle nie ma możliwości skutecznego oczyszczenia z plastiku mórz i oceanów, jeżeli przedmiot znajdzie się na otwartym morzu. Aby spróbować spowolnić rozprzestrzenianie się mikroplastiku, działania muszą być podejmowane na wielu poziomach, począwszy od wielkich firm po każdą pojedynczą osobę. - Jest kilka rzeczy, które należy zrobić, aby złagodzić ten problem, przed którym stoimy. Pierwszym krokiem jest to, że my, jako konsumenci, musimy zważać na nasze własne zachowanie, gdy idziemy na zakupy. Powinniśmy unikać plastikowych przedmiotów jednorazowego użytku, które generują tak ogromne ilości odpadów i stwarzają problemy w oceanach – stwierdziła Heike Vesper, ekolog z niemieckiej filii WWF. WWF chce, aby państwa przyjęły prawnie wiążący, globalny traktat przeciwko zanieczyszczeniu plastikiem, na zgromadzeniu ogólnym ONZ, które ma odbyć się jeszcze w tym miesiącu.
Tajemnicza choroba dziesiątkuje rozgwiazdy. Zwierzęta zamieniają się w breję
WIDEO

Tajemnicza choroba dziesiątkuje rozgwiazdy. Zwierzęta zamieniają się w breję

Tajemnicze schorzenie dziesiątkuje populację milionów rozgwiazd, zamieniając je w galaretowatą breję. Naukowcy desperacko próbują pomóc tym morskim drapieżnikom. Dochodzi do rozpadu tkanek i fragmentacji ciał. Choroba pojawiła się w 2013 r., uderzając w co najmniej 20 gatunków rozgwiazd od Zatoki Kalifornijskiej w Meksyku, po Zatokę Alaska. Podobne przypadki odnotowano także w wodach odległej zatoki Port Phillip w Australii, w trakcie ekstremalnej fali upałów. Naukowcy z Oregon State University zbadali 200 purpurowych rozgwiazd Pisaster ochraceus, znanych jako rozgwiazdy ochry. Obserwowano razem zdrowe i chore osobniki, szukając genetycznych predyspozycji do odporności u niektórych z tych drapieżników. Naukowcy ustalili, że zdrowe osobniki minimalnie różnią się genetycznie od tych chorujących. Niezbędne są jednak dalsze analizy. W 2021 r. badacze zasugerowali, że tajemnicza choroba jest wynikiem interakcji pomiędzy środowiskiem morskim rozgwiazd a mikrobami. Analizy wykazały, że zakwity mikrobów (np. fitoplanktonu), wywołane przez ocieplające się wody, uszczuplają zasoby tlenu, a to przyspiesza śmierć i rozkład rozgwiazd. Ich ciała zapewniają wtedy składniki odżywcze dla mikrobów i koło się zamyka. - Niezależnie od tego, jasne jest, że choroba nasila się wraz ze wzrostem temperatur. Poważne redukcje populacji wystąpiły w cieplejszych regionach południowych – podkreśla Andrea Burton, biolog morska, współautorka badań. W tej chwili jedną pewną rzeczą jest konieczność zahamowania zmian klimatycznych. Mimo długoterminowej perspektywy, dla części gatunków może być już za późno. Niektóre drapieżne rozgwiazdy są kluczowe dla właściwego utrzymania ekosystemu i bioróżnorodności. Wyniki dotychczasowych badań opublikowano w czasopiśmie "Molecular Ecology".