WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

nord stream 2 (strona 2 z 5)

Baltic Pipe bezpieczny po uszkodzeniu Nord Streamu? "Trudno byłoby to uznać za przypadek"
WIDEO

Baltic Pipe bezpieczny po uszkodzeniu Nord Streamu? "Trudno byłoby to uznać za przypadek"

W rurociągu Nord Stream znaleziono czwarty wyciek. Czy mogą stać za tym Rosjanie? - pytała w programie "Newsroom" WP Agnieszka Kopacz-Domańska. - Spekulacje, że gdyby Rosjanie za tym stali i zostawili sobie jedną (rurę - red.) do szantażu Europy, mogą rozsypać narrację. Ktoś musi odnosić korzyść. Europa nie odnosi żadnej korzyści z uszkodzenia czterech rur Nord Streamu. Symboliczne odcięcie się, spalenie na brzegu statków, jest bardziej charakterystyczne dla tego, co realizuje Kreml, czyli eskalacji - stwierdził prof. Daniel Boćkowski z Uniwersytetu w Białymstoku. "Bild" podaje, że za atakami na Nord Stream może stać rosyjski wywiad wojskowy GRU, czemu zaprzecza Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla. Własne śledztwo w tej sprawie planuje FSB. Czego można spodziewać się po tym śledztwie? - Tego samego, co wyszło po śledztwie po zestrzeleniu samolotu pasażerskiego. Rosjanie na podstawie swoich sfabrykowanych dowodów udowodnią, kto jest winny. Potrzebują winy na rynek wewnętrzny. Będą mogli powiedzieć, że Polska, Ukraina, Europa - zobaczymy kto będzie celem - doprowadziły do sytuacji, w której coś, w co zainwestowali ogromne pieniądze, jest żelastwem na dnie Bałtyku. Bardziej interesujące jest, czy to ostrzeżenie dla Europy. Wiemy, że Rosjanie są zdolni do działań sabotażowych wymierzonych w rurociągi - dodał ekspert. Agnieszka Kopacz-Domańska pytała profesora, czy możliwy jest atak na Baltic Pipe. - To byłoby bardzo niekorzystne. Jeżeli mamy cztery wybuchy i mielibyśmy kolejny, trudno byłoby to uznać za przypadek. Już teraz trudno. Taka akcja mogłaby doprowadzić do większych problemów, jak straszenie bronią atomową. Być może chodzi o wywołanie paniki, niepewności i oskarżenia Europy. Rosjanie mogą powiedzieć, że nie wiedzą, kto zrobił ten sabotaż, więc nie odpowiadają za cofnięcie umów gazowych. Kluczem są też odszkodowania za niedostarczenie gazu - ocenił ekspert ds. bezpieczeństwa.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Wpis Sikorskiego cytowany przez Rosjan. "Nie popisał się dyplomacją"
WIDEO

Wpis Sikorskiego cytowany przez Rosjan. "Nie popisał się dyplomacją"

Europoseł PO Radosław Sikorski skomentował na Twitterze wyciek w Nord Stream 2 dziękując Stanom Zjednoczonym, co wykorzystała rosyjska propaganda. - Czy to odpowiedzialne zachowanie? - pytał w programie Tłit Michał Wróblewski. - Patrząc na sytuację międzynarodową, na to co się dzieje w Ukrainę, na atak Rosji na Ukrainę, powinniśmy być bardziej ostrożni w osądach i w wypowiadaniu swoich bardziej lub mniej ukrytych przemyśleń. Wydaje się, że Radosław Sikorski nie popisał się dyplomacją - powiedziała Magdalena Sroka, rzeczniczka Porozumienia Jarosława Gowina. - Dziś wiemy, że dywersyfikacja dostaw gazu przez wszystkie państwa europejskie jest na pierwszym miejscu w zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego. Ta dywersyfikacja wymaga czasu. Dostawy z różnych źródeł i kierunków muszą dotrzeć do Europy, by zabezpieczyć nas Europejczyków - dodała posłanka. Pojawiają się sugestie, że były szef MON i MSZ mógł wskazać na akt terroryzmu. - Ta wypowiedź jest wysoce nieodpowiedzialna. Oczywiście Radosław Sikorski publikuje kolejne tweety i mówi, że odnosił się do wypowiedzi prezydenta Bidena. Uważam, że nieodpowiedzialnie postąpił. Takie wypowiedzi są zupełnie niepotrzebne i niedyplomatyczne. To stawia pod znakiem zapytania przyszłość Radosława Sikorskiego - oceniła Magdalena Sroka.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Gorzkie słowa pod adresem Niemiec. "Szkoda, że musiało do tego dojść"
WIDEO

Gorzkie słowa pod adresem Niemiec. "Szkoda, że musiało do tego dojść"

- Amerykanie dużo nauczyli się z kryzysu w 2014 roku, kiedy nakładaliśmy sankcje na Rosję związane z aneksją Krymu. Dziś jest bardzo duża refleksja w administracji Joe Bidena, która wówczas częściowo była również administracją Baracka Obamy, że wtedy te sankcje były zbyt lekkie - mówiła prof. Katarzyna Pisarska (Europejska Akademia Dyplomacji) w programie "Newsroom" WP. Jak podkreśliła, "obecne sankcje nie są jeszcze sankcjami atomowymi". - To są sankcje, które odcinają rosyjski kapitał, banki od kapitału zachodniego, nie pozwalają bankom rosyjskim pożyczać pieniędzy na rynkach zachodnich. To są sankcje, które nakierowane są na osoby z otoczenia Władimira Putina - mówimy o wielu miliardach dolarów zamrożonych aktywów oligarchów w bankach zachodnich, ale też zwykłych urzędników rosyjskich, o czym trzeba pamiętać - wyjaśniła. Pisarska podkreśliła, że sankcje zostały ogłoszone nie tylko przez prezydenta Bidena. - Kanclerz Niemiec Olaf Scholz ogłosił, że certyfikacja gazociągu Nord Stream 2 została ostatecznie zawieszona, co oznacza, że w najbliższym przewidywalnym czasie ten gazociąg nie zostanie uruchomiony. To jest bardzo dobra wiadomość dla Polski. Walczyliśmy o to długo, przekonywaliśmy naszych przyjaciół z Niemiec. Szkoda, że musiało dojść do takiej eskalacji, żeby Niemcy zrozumieli, że dalsze uzależnianie Europy od gazu, odcinanie Ukrainy od możliwości tranzytowych, jest niezgodne z naszym wspólnym interesem - mówiła. - Nie miejmy złudzeń. Rosja jest przygotowana na te sankcje. Rosja przygotowuje się na poważne sankcje przypuszczalnie przez ostatnią dekadę. Natomiast najważniejsze jest szybkie działanie i to się wydarzyło. Pokazaliśmy, że reagujemy natychmiast - podsumowała Pisarska.
Natalia Durman Natalia Durman
UE pod ostrzałem. "Ciamciaramciam wobec bandyty"
WIDEO

UE pod ostrzałem. "Ciamciaramciam wobec bandyty"

Były premier Rosji Dmitrij Miedwiediew odniósł się na Twitterze do decyzji Niemiec ws. wstrzymania certyfikacji Nord Stream 2. Przestrzegł, że niedługo Europejczycy będą musieli zapłacić 2000 euro za 1000 metrów sześciennych gazu ziemnego. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). - Dywersyfikacja jest jak najbardziej wskazana i popierana przez nas. Kierunek, w którym idzie Unia Europejska, odnawialne źródła energii, które w dużym stopniu uniezależniłyby nas od dostaw gazu, szczególnie rosyjskiego, to także jest dobry kierunek - stwierdził. - Niemcy przeżywają wielką rozpacz, rozczarowanie Putinem. Swoje relacje z Rosją budowali na antyamerykańskości i Rosja hołubiła w nich tę antyamerykańskość, dając tym uczuciom ujście w szlaku do Moskwy, gdzie znajdowali zrozumienie. Niemcy zostały potraktowane przez Putina bardzo ostro. Chociaż UE, moim zdaniem, niepotrzebnie zostawiła taki komfort dla Niemców, że mogą sami zdecydować co z NS2. W ogóle uważam, że UE jest za miękka, za mało jest sankcji, one są niewystarczające. Jest takie "ciamciaramciam" wobec bandyty - kontynuował Zgorzelski. UE postępuje zbyt miękko. Wypowiedzi przedstawicieli UE, w tym pana odpowiedzialnego za politykę międzynarodową, rozczarowują. Nie można z takim agresorem postępować tak miękko, bo on tę miękkość wykorzysta i przekuje na własną stronę. Potrzebne są zdecydowane sankcje, nie ich stopniowanie - podkreślił wicemarszałek. - Świat zachodni nie jest przygotowany do walki z takim agresorem - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman