newsroom (strona 21 z 67)

"Potrzebował swojego człowieka". Rola "kucharza Putina"
4:05

"Potrzebował swojego człowieka". Rola "kucharza Putina"

Jewgienij Prigożyn jest określany jako "kucharz Putina". Skąd wziął się pseudonim twórcy Grupy Wagnera? - On zaczynał jako bandyta. Całe lata 80. przesiedział w więzieniu. W latach 90. zarządzał siecią punktów z hot-dogami. Na tym się dorobił. Otworzył dwie luksusowe restauracje w Sankt Petersburgu, mieście Władimira Putina. Jedno z tych miejsc stało się ulubionym lokalem młodego wówczas Putina - mówił w programie "Newsroom WP" dr Jakub Benedyczak z Nowej Europy Wschodniej. - Zabierał tam różne delegacje, przestępców i kolegów. Nawet gdy został prezydentem, do restauracji Prigożyna zapraszał Jacquesa Chiraca i George'a W. Busha. On zaczął szybko zdobywać kontrakty na cateringi. Wszedł w biznes śmieciowy. Zaczął dostarczać catering do ministerstwa obrony. Ktoś wymyślił, że on może wykonywać zadania państwowe. Pierwszym zadaniem było utworzenie farmy trolli: ingerowanie w protesty w Katalonii, Brexit i wybory w USA. Ktoś inteligentniejszy od Prigożyna wymyślił atakowanie demokracji z farm trolli. Prigożyn miał je prowadzić. Putin potrzebował swojego człowieka, który będzie kontrolował. To człowiek niezbyt inteligentny, ale okrutny. Trzymał za twarz pracowników, inwigilował ich i płacił marne pieniądze. Gdy się w tym sprawdził, to ten sam model przeniesiono na Grupę Wagnera - dodał ekspert.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Zaskoczenie. Tego generałowie po Rosji się nie spodziewali
4:24

Zaskoczenie. Tego generałowie po Rosji się nie spodziewali

Wojna w Ukrainie trwa już rok. W programie "Newsroom" WP gen. Mirosław Różański oraz gen. Stanisław Koziej wskazali dwa największe ich zdaniem zaskoczenia. - Nie spodziewałem się, że druga armia świata, bo pamiętajmy, że jeszcze w lutym ubiegłego roku tak postrzegaliśmy Rosję, jest tak niesprawna pod względem militarnym. To wiele czynników i kwestii dowodzenia oraz formuła mentalna, która w Rosji jest pozostałością Związku Radzieckiego. Wchodząc do NATO, u nas postawiono na świadomość. Nawet w armii można dyskutować o problemie. Rosja tego nie przyjęła. Ukraina jest natomiast bardzo dobrym uczniem. Od 2014 roku my też mieliśmy swój udział w szkoleniu żołnierzy i dowódców. To są więc dla mnie dwa wymiary zaskoczenia: pierwszy - niesprawność armii rosyjskiej, a drugi - kraj, który był częścią Związku Radzieckiego, przeszedł taką transformację, dzięki kontaktom z Zachodem - mówił gen. Różański. - Rosja nie zdążyła przestawić się na model wojny regularnej. Po stronie rosyjskiej w ogóle nie pojawiła się sztuka operacyjna. Tego od początku nie ma. Początek wojny był rozrzuceniem pojedynczych działań na całym froncie. Rosja nie potrafi zmontować operacji na większą skalę. Sztuka operacyjna zrodziła się w Związku Radzieckim w latach 20-30. Szef sztabu generalnego Rosji był uważany za intelektualistę, dlatego słabość doktrynalna Rosji była dla mnie ważnym elementem słabości militarnej Rosji - komentował gen. Koziej.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki