nato (strona 69 z 194)

Czarnek: Po raz pierwszy od dawna muszę się zgodzić z Tuskiem
5:14

Czarnek: Po raz pierwszy od dawna muszę się zgodzić z Tuskiem

Premier Donald Tusk napisał podczas szczytu Rady Europejskiej w Brukseli, że Europa byłaby największą potęgą, gdyby zamienić wszystkie słowa o wspólnej obronie na pociski. Przytyk wobec Brukseli? - Właśnie! Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów muszę się zgodzić z premierem Donaldem Tuskiem. Gdyby wszystkie te słowa, które z Brukseli w ostatnich latach padały na temat wspólnej armii i wspólnej polityki obronnej, stały się faktem, to istotnie można by tak sądzić. Twierdzę, że w przytłaczającej większości są to łgarstwa elit brukselskich - komentował w programie "Tłit" poseł PiS Przemysław Czarnek. Michał Wróblewski pytał go też o słowa Donalda Trumpa, który mówił o niewspieraniu militarnym państw, które nie wywiązują się finansowo ze swoich zobowiązań wobec NATO. - Jeżeli Donald Tusk wczoraj mówił, że to są słowa antynatowskie, to albo nie rozumie rzeczywistości, albo ma złą wolę. Jeśli któryś z krajów ma zobowiązanie wobec innych krajów NATO, że ma przekazywać 2 proc. PKB na zbrojenia, to zgadzam się w 100 proc. z Donaldem Trumpem: jeżeli ktoś tego nie spełnia, niech nie liczy na rychłą pomoc sojuszników. Polska wypełnia to dwukrotnie, a są bogate państwa europejskie, które tego nie wypełniają. Donald Trump nie mówił tu antynatowsko, tylko pronatowsko - dodał. W programie padło także pytanie o ranking setki najbardziej wpływowych ludzi magazynu "Time", wśród których znalazł się Donald Tusk. - Putin tam też jest? Bo nie wiem, czy gratulować, czy nie. Przyjmijmy, że nie ma tam Putina i ludzi, którzy szkodą światu. Jeśli tak jest, to gratuluję panu premierowi - powiedział.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Wojna w Ukrainie a bezpieczeństwo Polski w Unii. "Trzeba dokonać wyboru"
18:17

Wojna w Ukrainie a bezpieczeństwo Polski w Unii. "Trzeba dokonać wyboru"

- Przychodzi taki moment, kiedy trzeba dokonać wyboru, czy jesteśmy w Unii Europejskiej w strefie zachodniej czy jednak wystawiamy się na pożarcie Władimirowi Putinowi - powiedziała prof. Renata Mieńkowska-Norkiene z UW. Czy Unia Europejska jest gwarancją bezpieczeństwa w obliczu wojny za wschodnią granicą Polski? O to Paweł Pawłowski zapytał swoje rozmówczynie w studiu WP podczas debaty z okazji 20-lecia Polski w UE. - Zdecydowanie możemy czuć się bezpieczniej, bo przecież po inwazji Rosji na Ukrainę wielokrotnie padało to pytanie, co stałoby się z Polską, gdybyśmy nie byli w Unii Europejskiej - skomentowała prof. Małgorzata Molęda-Zdziech z SGH. - Atmosfera strachu i pewnego zagrożenia cały czas jest, a potrzeba bezpieczeństwa jest podstawową potrzebą odczuwaną indywidualnie oraz instytucjonalnie. Bycie częścią Unii Europejskiej powoduje, że możemy czuć się bezpieczniej, mimo że Unia Europejska nie ma wspólnej armii. Jednak jej decydenci podejmują pewne działania, które starają się zaradzić tej sytuacji – dodała. Jakie wyzwania stoją przed Unią Europejską w obliczu wojny Rosji z Ukrainą? - Poczucie bezpieczeństwa i wspólnoty, świadomość, że możemy solidarnie dać opór np. Putinowi jest tym, co w ramach NATO i Unii Europejskiej nas łączy – skomentowała prof. Renata Mieńkowska-Norkiene. - Przychodzi taki moment, kiedy trzeba dokonać wyboru, czy jesteśmy w UE w strefie zachodniej czy jednak wystawiamy się na pożarcie Władimirowi Putinowi – dodała ekspertka z Uniwersytetu Warszawskiego. Politolożki i socjolożki zgodnie przyznały, że siłą Unii w obliczu trwającej wojny jest bycie zjednoczonym, zintegrowanym i mówienie jednym wspólnym głosem. Czy Ukraina powinna wstąpić do Unii Europejskiej? Czy z perspektywy Polski to szansa czy zagrożenie? Obejrzyj całą rozmowę.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Mieszko Rozpędowski Mieszko Rozpędowski