Mateusz Morawiecki (strona 87 z 246)

"Komisja stoi pod ścianą”. Były premier o utarczce na linii Polska-UE
3:30

"Komisja stoi pod ścianą”. Były premier o utarczce na linii Polska-UE

- Oczywiście, że jest szansa, tylko trzeba zrobić to, co trzeba. Kilka miesięcy temu szefowa KE, w obecności premiera Morawieckiego powiedziała wyraźnie: zlikwidowanie Izby Dyscyplinarnej, przywrócenie zawieszonych sędziów do orzekania i wzmocnienie niezależności wymiaru sprawiedliwości. Za tym sformułowaniem kryje się kwestia Krajowej Rady Sądownictwa. To wszystko można zrobić w ciągu paru dni, ale nie zrobiono - stwierdził w programie "Newsroom" w WP były premier, europoseł Włodzimierz Cimoszewicz, pytany, czy Polska ma jeszcze szanse na pieniądze z UE. - W środę mieliśmy debatę kolejną w europarlamencie, właśnie po wyroku TSUE. Szefowa KE była krytykowana za nieobecność, a cała Komisja za nieposługiwanie się mechanizmem warunkowości. W związku z tym KE stoi pod ścianą także. Z drugiej strony Parlament Europejski bardzo dzielnie broni tych wartości i tych zasad, i sądzę, że Komisja będzie konsekwentnie domagała się tego, co oświadczyła kilka miesięcy temu - dodał. Na uwagę prowadzącego program, czy politycy w Brukseli mają świadomość istniejącego w polskim rządzie rozdźwięku na ten temat, że być może minister Ziobro jest tym, który blokuje zmiany odparł: "pewnie takiej świadomości nie ma". - Ale ci ludzie wiedzą już o Polsce więcej niż kiedykolwiek w swoim życiu. Za mniej więcej tydzień, przyjedzie do Polski bardzo reprezentatywna delegacja Komisji Praw Człowieka z Parlamentu Europejskiego. W programie ma spotkania z panem Dudą, z panem Morawieckim, z panem Ziobro. Zobaczymy, czy dojdą do skutku. To, czy wymienieni przeze mnie politycy zechcą się spotkać z delegacją, będzie bardzo ważnym sygnałem - stwierdził. Czy dostaniemy pieniądze z UE? - Wydaje mi się, że dostaniemy, ale nieprędko i nie bezwarunkowo. PiS musi ustąpić - odparł Włodzimierz Cimoszewicz.
Violetta Baran Violetta Baran
To czas na pożegnanie Morawieckiego? Jaki o sytuacji premiera
6:36

To czas na pożegnanie Morawieckiego? Jaki o sytuacji premiera

- To jest zawsze decyzja największego koalicjanta. My jesteśmy małym, ideowym środowiskiem, które odzywa się zawsze wtedy, gdy sprawa dotyczy racji stanu - stwierdził w programie "Newsroom" w WP europoseł Patryk Jaki z Solidarnej Polski, pytany o to, czy po wyroku TSUE premier powinien podać się do dymisji. Przypomnijmy, że lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro określił zgodę Mateusza Morawieckiego na mechanizm warunkowości jako "historyczny błąd". - Bronimy wspólnego rządu, jednak zawsze dla nas najważniejsze są sprawy Polski, bo władza to nie jest cel sam w sobie. W takich sprawach, jak pozycja ustrojowa Polski w Unii Europejskiej warto mówić głośno, jak sytuacja wygląda, Polacy mają prawo o tym wiedzieć - dodał. Pytany, jak to jest możliwe, że można wytykać "historyczny błąd", a jednocześnie go popierać, odparł, że "to proste". - Zakładam, że u pana w redakcji też nie wszyscy się ze sobą zgadzacie, a jednak współpracujecie, bo widzicie z tego więcej korzyści niż strat. Dokładnie tam samo jest w przypadku naszego rządu. Gdybym miał sobie wyobrazić, jaka jest alternatywa, czyli, że alternatywą są ludzie, którzy by zgadzali się dokładnie na wszystko, czego chce Bruksela, a nawet niektórzy zgłaszają, że robiliby jeszcze więcej, to tutaj rachunek jest prosty. Trzeba pamiętać, że w polityce musimy się kierować pragmatyzmem i wyciągać to, co jest najważniejsze dla Polski. To jednak nie zmienia faktu, że my musimy zrozumieć, o co tutaj chodzi. Moim zdaniem Niemcy chcą, używając instytucji Unii Europejskiej, zdominować Polskę. Chcą zawłaszczyć Polskę w taki sposób, żeby można było zmieniać każdą polską decyzję. Jeżeli my się zgodzimy na to, że TSUE może zmienić każdą decyzję polskich władz, to będzie oznaczać, że Polska się już we własnym kraju nie rządzi. A przypominam, że na to traktaty nie pozwalają, bo zgodnie z nimi Unia nie jest państwem i ma tylko te kompetencje, które państwa jej przekazały mówił. - Tu nie chodzi o to, czy ktoś unijny, czy antyunijny. Tu chodzi o to, czy ktoś jest propolski, czy antypolski, czy my chcemy, by Polska istniała i byśmy sami o niej decydowali, bez względu na to, kto będzie rządził, czy ma o tym decydować Berlin - dodał Patryk Jaki.
Violetta Baran Violetta Baran