Mateusz Morawiecki (strona 100 z 253)

Brejzowie uderzają w TVP. Pytania do Jacka Kurskiego o obce służby
3:14

Brejzowie uderzają w TVP. Pytania do Jacka Kurskiego o obce służby

Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej we wtorek zasugerował, że to służby obcych państw inwigilowały Krzysztofa Brejzę przy pomocy systemu Pegasus. W programie "Newsroom" WP Dorota Brejza - żona i adwokatka Krzysztofa Brejzy - powiedziała, że oboje są pewni, że to polskie służby podsłuchiwały jej męża. - Uważam, że wypowiedź Morawieckiego jest niedorzeczna. Chciałabym zapytać, w jakiej sytuacji stawia Jacka Kurskiego? Należałoby zapytać prezesa TVP, czy pracownicy jego rządowego medium pozostają pod wpływem obcych służb - powiedziała Dorota Brejza. - Jacek Kurski jest prezesem TVP. Na antenie TVP pojawiały się wiadomości pozyskane, zmanipulowane i zafałszowane, które pochodziły z telefonu Krzysztofa Brejzy. Jeżeli premier twierdzi, że to obce służby stoją za włamaniem do telefonu Krzysztofa Brejzy, to chciałabym, żeby Jacek Kurski odpowiedział czy w jego rządowej telewizji publikowane są treści pochodzące od obcych służb, czy jego pracownicy są pod ich wpływem oraz jakie to są służby. Takie twierdzenie Mateusza Morawieckiego jest niedorzeczne. Skąd my mamy pewność, że to Pegasus i że uczyniły to polskie służby? Wystarczy połączyć logicznie kropki. Sprawa zaczęła się 25 sierpnia 2019 r. od publikacji Samuela Pereiry, który wprost powiedział, że pozyskane przez niego materiały pochodzą z materiałów śledztwa prowadzonego przez polskie służby specjalne i nadzorowanego przez prokuraturę. To nie jest stuprocentowy dowód, ale łączymy kropki - dodała.
Ziobro grozi PiS? "Kaczyński jest więźniem"
7:41

Ziobro grozi PiS? "Kaczyński jest więźniem"

Zbigniew Ziobro miał zagrozić Jarosławowi Kaczyńskiemu, że nie poprze ustawy budżetowej, jeśli PiS przeforsuje w Sejmie inną ustawę, dającą pracodawcy prawo do weryfikacji paszportu covidowego u pracowników - podał "Wprost". Pojawiły się też pogłoski, że Kaczyński ma być w ten sposób szantażowany przez Ziobrę. Jak ocenił Marek Borowski z Koalicji Obywatelskiej w programie "Newsroom" WP, mamy do czynienia z rządem "patchworkowym". - Z jednej strony mamy kilkunastu posłów pana Ziobry, który, jak ten przysłowiowy ogon, trzęsie psem, z drugiej strony mamy małe ugrupowania pana Bielana czy pana Ociepy, gdzie jest po kilku posłów. Jest trzech kukizowców, jest czterech posłów takiego ugrupowania Wspólne Sprawy i jest oczywiście symboliczny, słynny Łukasz Mejza. Kaczyński doprowadził swoją polityką do tego, że jest więźniem, jest zakładnikiem każdego z tych ugrupowań - oznajmił gość WP dodając, że tym samym "Polska znalazła się na bardzo niebezpiecznym zakręcie". Jego zdaniem, Zbigniew Ziobro chce odpowiednio "zabezpieczyć" Solidarną Polskę na najbliższe wybory parlamentarne. - Ubezpieczenie polega na tym, że zaczął prezentować najgorsze dla Polski koncepcje - dodał. - To jest widoczne gołym okiem - mówił ze śmiechem. - On najchętniej doprowadziłby do wyjścia z Unii Europejskiej. Jego antyeuropejskość, jego radykalizm, jego dewocja, on jest powiązany z dyrektorem Rydzykiem, to wszystko lokuje go na bardzo radykalnej, prawej stronie i on tam szuka wyborców. I tych wyborców trochę jest, on chce przejąć wyborców Konfederacji albo się z nimi jakoś stowarzyszyć i w wyborach znowu zaszantażować Kaczyńskiego, powiedzieć: albo wpuszczasz mnie na listy z odpowiednią reprezentacją na odpowiednich miejscach, albo ja startuję osobno (…). I niestety w tym celu stara się wymusić, wymusza do pewnego stopnia na Morawieckim, albo jakieś działania, albo brak działań, które powinny być podjęte. To jest bezwolny premier, który już nic nie może - stwierdził Marek Borowski.