Niemieckie media o podróży premierów Polski, Czech i Słowenii do Kijowa: Europa w najlepszym wydaniu

"Szefowie rządów Polski, Czech i Słowenii odważnie wsiadają do pociągu i jadą do oblężonego Kijowa. To znak serca i siły. To Europa w najlepszym wydaniu" - pisze niemiecki dziennik "Bild". Gazeta podkreśliła także obecność Jarosława Kaczyńskiego, który towarzyszy Mateuszowi Morawieckiemu.

"To znak serca i siły! Szefowie rządów Polski, Czech i Słowenii odważnie wsiadają do pociągu i jadą do oblężonego Kijowa. To Europa w najlepszym wydaniu" - pisze niemiecki dziennik "Bild". Podobną odwagą wykazał się prezydent Lech Kaczyński w 2008 roku, a teraz zgodnie z tą tradycją do Kijowa udaje się jego brat Jarosław - dodaje gazeta.Andrzej Iwanczuk/REPORTERPremier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Kaczyński
Źródło zdjęć: © East News

"To znak nadziei dla świata: nie poddajemy się w walce o Ukrainę! Stoimy po stronie Wołodymyra Zełenskiego i jego ludzi, którzy stoją na drodze Rosjanom" - podkreśla "Bild", przypominając wpis Mateusza Morawieckiego na Twitterze. Polski premier zaznaczył w nim, że "Europa musi zagwarantować Ukrainie niepodległość i zapewnić, że jesteśmy gotowi pomóc w odbudowie kraju".

"To jest Europa w najlepszym wydaniu. Dobrze jest widzieć, że właśnie ci wschodnioeuropejscy mężowie stanu przypominają nam, jak wielkie i nieprzewidywalne jest niebezpieczeństwo, które zagraża kontynentowi ze Wschodu" - czytamy w komentarzu.

"Kraje, które przez dziesięciolecia musiały cierpieć z powodu przemocy imperium sowieckiego i jego komunistycznych państw satelickich, nie zapomniały, że tylko jedność, siła i odwaga mogą zapewnić pokój" - podkreśla gazeta.

"Wojna Putina nie jest zakończona"

Dziennik przypomina, że "prezydent Polski Lech Kaczyński wykazał się taką odwagą, gdy wbrew wszystkiemu wygłosił w 2008 roku przemówienie w parlamencie w Tbilisi" podczas wojny rosyjsko-gruzińskiej i "ostrzegł przed brutalnym imperializmem Rosji, który może być skierowany także przeciwko Ukrainie, krajom bałtyckim czy Polsce, jeśli nie podejmie się żadnych działań, by mu przeciwdziałać".

Mieszkańcy Mikołajowa nie poddają się Rosjanom. "Będziemy walczyć do końca"

"Zgodnie z tą tradycją do Kijowa udaje się brat Kaczyńskiego, Jarosław oraz szefowie rządów Polski, Czech i Słowenii. Ich przesłanie również brzmi: kto trzyma się razem, nie może upaść. Wojna Putina nie jest zakończona, dopóki Europa jest gotowa bronić swoich wartości. Ma do tego wszelkie potrzebne środki. Nawet jeśli jest to podróż pociągiem w cieniu bomb i rakiet" - podsumowuje niemiecka gazeta.

Czytaj także:

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Kolejne rosyjskie ataki na Ukrainę. Celem energetyka. Są ofiary
Kolejne rosyjskie ataki na Ukrainę. Celem energetyka. Są ofiary
Awantura w studiu o Nawrockiego. "Co ty opowiadasz?"
Awantura w studiu o Nawrockiego. "Co ty opowiadasz?"
Zmierzch tradycyjnej kolędy. Polacy chcą rewolucji w relacjach z księdzem
Zmierzch tradycyjnej kolędy. Polacy chcą rewolucji w relacjach z księdzem
Jest reakcja z Holandii na groźby Trumpa. "Szantaż"
Jest reakcja z Holandii na groźby Trumpa. "Szantaż"
Ośmiolatek spadł z kolejki linowej w Tatrach. Akcja śmigłowca
Ośmiolatek spadł z kolejki linowej w Tatrach. Akcja śmigłowca
Gdzie Polacy jadą na ferie? "Absolutny fenomen tej zimy"
Gdzie Polacy jadą na ferie? "Absolutny fenomen tej zimy"
"Nie prowokuj tatusia". Tak Kreml reaguje na zamieszanie z Grenlandią
"Nie prowokuj tatusia". Tak Kreml reaguje na zamieszanie z Grenlandią
"Ależ to była noc". Na mapie widać, co działo się z pogodą w Polsce
"Ależ to była noc". Na mapie widać, co działo się z pogodą w Polsce
Piasecki aż upomniał polityków w studiu. "To nie jest przedszkole"
Piasecki aż upomniał polityków w studiu. "To nie jest przedszkole"
Fioletowe plamy mrozu nad Krakowem i Suwałkami. Termometry wskażą nawet -20 st. C.
Fioletowe plamy mrozu nad Krakowem i Suwałkami. Termometry wskażą nawet -20 st. C.
Są nowe szacunki. Tyle osób mogło zginąć w Iranie
Są nowe szacunki. Tyle osób mogło zginąć w Iranie
Są dane z polsko-rosyjskiej granicy. Tylu ludzi odprawiono
Są dane z polsko-rosyjskiej granicy. Tylu ludzi odprawiono