kosowo (strona 3 z 20)

Nowy punkt zapalny w Europie? Ekspertka wprost o celu Rosji
3:14

Nowy punkt zapalny w Europie? Ekspertka wprost o celu Rosji

Koniec roku to zwyczajowy czas prognoz na kolejne miesiące. W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski zapytaliśmy dr Agnieszkę Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu o to, jakie zagrożenia w polityce międzynarodowej może przynieść 2023 rok. Ekspertka szczególną uwagę zwróciła na Bałkany i konflikt serbsko-kosowski, gdzie swoją aktywną rolę stara się odgrywać Rosja. Jak podkreślała Bryc, Kreml liczy na "rozsadzanie" regionu od środka głównie dzięki bliskim relacjom z Serbią. - W polityce międzynarodowej jest znacznie więcej ciągłości, a do tego dochodzą aktualne zmiany. Dlatego iskrzyło, iskrzy i będziemy mieć do czynienia z kolejnymi kryzysami, co nie oznacza, że one nie będą głębsze. Pamiętajmy, że Bałkany to ten region Europy, który jest w szczególnym zainteresowaniu Rosji. Poza obszarem byłego Związku Sowieckiego, mamy tam bardzo szerokie możliwości działania, rozsadzania nawet od środka przez Rosję. Bałkany to na pewno będzie ten kolejny "hot spot" na mapie politycznej następnego roku, na który powinniśmy zwracać uwagę, bo to jest ten kolejny punkt, gdzie Rosja może rozsadzać, albo powodować kłopoty. To jest kwestia prowokacji, zobaczmy na napięcie między Kosowem a Serbią - jak bardzo Rosjanie potrafią inspirować społeczeństwo serbskie, które ma poczucie krzywdy po interwencji natowskiej - mówiła dr Bryc.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
NATO przy granicy z Kosowem. Groźba kolejnej wojny w Europie
0:46

NATO przy granicy z Kosowem. Groźba kolejnej wojny w Europie

Przedstawiciele ludności serbskiej w Kosowie zebrali się w mieście Zvecan, aby omówić rosnące napięcie w tej byłej serbskiej prowincji separatystycznej, podczas gdy amerykańskie siły NATO rozmieszczone zostały w pobliżu granicy między Serbią a Kosowem. Po fiasku ubiegłotygodniowych rozmów w Brukseli między prezydentem Serbii Aleksandarem Vuciciem i premierem Kosowa Albinem Kurti, mieszkańcy Kosowa martwią się widmem potencjalnego konfliktu. Zbliża się 1 września. Wtedy Serbowie muszą przestać używać serbskich tablic rejestracyjnych i dokumentów tożsamości oraz przyjąć dokumenty i rejestry Kosowa. Zgromadzenie przedstawicieli Serbów z Kosowa przyjęło w środę rezolucję z prośbą o szybkie rozwiązanie tego problemu, ale także zagroziło opuszczeniem wszystkich wspólnych instytucji kosowskich. Przedstawiciele ludności serbskiej w Kosowie zebrali się w mieście Zvecan, aby omówić rosnące napięcie w tej byłej serbskiej prowincji separatystycznej, podczas gdy amerykańskie siły NATO rozmieszczone zostały w pobliżu granicy między Serbią a Kosowem. Po fiasku ubiegłotygodniowych rozmów w Brukseli między prezydentem Serbii Aleksandarem Vuciciem i premierem Kosowa Albinem Kurti, mieszkańcy Kosowa martwią się widmem potencjalnego konfliktu. Zbliża się 1 września. Wtedy Serbowie muszą przestać używać serbskich tablic rejestracyjnych i dokumentów tożsamości oraz przyjąć dokumenty i rejestry Kosowa. Zgromadzenie przedstawicieli Serbów z Kosowa przyjęło w środę rezolucję z prośbą o szybkie rozwiązanie tego problemu, ale także zagroziło opuszczeniem wszystkich wspólnych instytucji kosowskich. Aleksandar Vučic wezwał NATO do ochrony mniejszości serbskiej w Kosowie przed atakami. - Będziemy chronić naszych ludzi przed pogromami. Jeśli zachodni sojusz wojskowy nie wykona zadania, Serbia może zostać zmuszona do interwencji - powiedział prezydent tego kraju w przemówieniu telewizyjnym w niedzielę.