konflikt izrael-palestyna (strona 2 z 3)

Nocny odwet Izraela. Siedziby Hamasu i Hezbollahu w ogniu
1:45

Nocny odwet Izraela. Siedziby Hamasu i Hezbollahu w ogniu

Wojna w Izraelu z każdą kolejną godziną przybiera na sile. Siły Zbrojne Izraela opublikowały najnowsze nagrania ze strefy walk. Materiał udostępniła również agencja AP. Na nagraniu można zobaczyć nocny atak odwetowy na tereny Hezbollahu, szyickiego ugrupowania politycznego, które jest częścią libańskiego rządu. Atak przeprowadzono na spornym obszarze farm Shebaa, wzdłuż granicy Libanu, obok Wzgórza Golan. Była to odpowiedź za kilka rakiet wystrzelonych wcześniej z południowo-wschodniego Libanu. Co więcej, w pewnym momencie widać też pracę izraelskiej obrony przeciwlotniczej w miejscowości Aszkelon, oddalonej od Tel Awiwu ok. 50 km. Ostatniej nocy przeprowadzono też wiele ataków rakietowych na Strefę Gazy. Celem izraelskiego wojska były składy amunicji Hamasu. W wyniku uderzenia w kluczową infrastrukturę palestyńskich bojowników, doszło nocą do potężnych eksplozji, którym towarzyszył ogromny huk i kule ognia. Po tym, jak w sobotę nad ranem Hamas przeprowadził serię ataków na izraelskie tereny. Po obu stronach zginęło już ponad 1100 osób. Konflikt przybrał na sile, dlatego USA zadecydowały, by w region wschodniego Morza Śródziemnego skierowano grupę uderzeniową z lotniskowcem USS Gerald Ford, krążownikiem i czterema niszczycielami. Amerykanie wysyłają również samoloty myśliwskie.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Opcje
Izrael. Sytuacja maksymalnie zawikłana. Bibi skazany na pożarcie
1:58

Izrael. Sytuacja maksymalnie zawikłana. Bibi skazany na pożarcie

Trwający od tygodnia konflikt izraelsko-palestyński nie słabnie na sile. Każdego dnia od momentu zaognienia sporu docierają kolejne, momentami wstrząsające informacje o zniszczeniach oraz rannych i ofiarach z obu stron tego konfliktu. Nie wiadomo jak długo potrwa jeszcze ten konflikt, który mimo wszystko wydaje się być całkiem na rękę premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu. Jak zauważa gość programu "Newsroom" WP Michał Wojnarowicz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, polityczna sytuacja izraelskiego premiera nie jest najkorzystniejsza. - W tym momencie premier Benjamin Netanjahu jest w trudnej sytuacji. Mandat do tworzenia rządu po wyborach przeszedł w ręce opozycji, która wydawała się być już "dogadana" mówiąc optymistycznie co do zmiany premiera. A teraz, kiedy uwaga społeczeństwa i opinii publicznej skupia się na Strefie Gazy, te kwestie są troszeczkę odsunięte w czasie – powiedział ekspert PISM. Odniósł się również do plotek krążących wśród międzynarodowej opinii publicznej, które zakładają umyślne działanie premiera Netanjahu w kwestii konfliktu ze Strefą Gazy. - Niektórzy mówią, że to nie jest przypadkowe. Można takie scenariusze rozważać. Na pewno, mówiąc wprost, krótkofalowo to gra na korzyść Netanjahu ponieważ odsuwa w czasie to, co przyniosłoby ewentualne porozumienie w ramach opozycji. To co dzieje się na terytorium Izraela, te protesty ze strony ludności arabskiej, one też mają przełożenie na postawę partii w Knesecie (…) – uważa Wojnarowicz. - Jeśli Netanjahu miałby pełną dowolność, to by parł do kolejnych wyborów, ponieważ to gwarantowałoby mu dalsze utrzymanie się u władzy. Ale z drugiej strony opozycja wysyła jasne sygnały, że mimo tego co się teraz dzieje, mimo tego, że też popiera działania wobec Strefy Gazy, to jednak trzeba się dogadać i trzeba premiera zastąpić – dodał gość Wirtualnej Polski Michał Wojnarowicz.

P. Kubiak

Opcje
Rakiety spadają na Izrael. Dramat w Strefie Gazy. "Dżina trudno wepchnąć do butelki"
2:32

Rakiety spadają na Izrael. Dramat w Strefie Gazy. "Dżina trudno wepchnąć do butelki"

Konflikt izraelsko-palestyński przybiera na sile. Od poniedziałku doszło do zaognienia sporu, który spowodował śmierć wielu osób po obu stronach. Jak tłumaczy Michał Wojnarowicz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, do eskalacji konfliktu dochodziło już w ciągu kilku ostatnich tygodni, a punktem zapalnym stała się sytuacja w Jerozolimie. - Jest to odpowiedź Hamasu na sytuację w Jerozolimie. Przez ostatnie tygodnie wzrastało tam napięcie między ludnością arabską a żydowską. Działania izraelskiej policji na Wzgórzu Świątynnym też stały się czynnikiem, który był powodem do reakcji dla organizacji chcącej być pierwszą i najważniejszą siłą palestyńskiego oporu. Ten ostrzał rakietowy na Izrael jest przede wszystkim narzędziem politycznym i wizerunkowym. Przybrało to bardzo ostrą formę, ponieważ mamy do czynienia z bardzo wysoką częstotliwością ataków – tłumaczył gość Patrycjusza Wyżgi. Jak dodał, "istnieje sporo teorii, że jest to zaplanowana eskalacja po obu stronach". - Ja byłbym dużo bardziej ostrożny w takich ocenach. Eskalacja w Jerozolimie faktycznie była wyjątkowo ostra. Władze izraelskie i policja stosowały dość mocne metody, wiedząc, co się dzieje i jak bardzo napięta jest sytuacja w tym mieście. Jednocześnie władze pozostają świadome, że "dżina trudno wepchnąć do butelki", dlatego eskalacja i bilans ofiar mogą wzrosnąć bardzo szybko – powiedział gość programu "Newsroom" WP Michał Wojnarowicz.

P. Kubiak

Opcje