komisja (strona 3 z 78)

Gdzie jest Obajtek? Wpadka Horały podczas obrony kandydata PiS
3:28

Gdzie jest Obajtek? Wpadka Horały podczas obrony kandydata PiS

Co się dzieje z Danielem Obajtkiem? On jest w Polsce, można się z nim gdzieś spotkać? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do swojego gościa, posła PiS Marcina Horały. - Proponuję wejść na profile w mediach społecznościowe pana Daniela Obajtka. Jest kandydatem do Parlamentu Europejskiego, prowadzi intensywnie kampanię wyborczą, w wielu miejscach - na Podlasiu ostatnio był - odparł poseł PiS. Przypomnijmy, że Daniel Obajtek jest jedynką listy PiS na Podkarpaciu, a nie na Podlasiu. - To pewnie stawi się też na przesłuchanie w komisji ds. afery wizowej? - dopytywał prowadzący program. - To jest oczywiście pytanie do pana Daniela Obajtka. Ja, kiedy prowadziłem sejmowe komisje śledcze, to starałem się polubownie ustalić ze świadkami, kiedy by im pasowało stawić się. Jedyny świadek, z którym ciężko było ten termin uzgodnić i który na pierwszy termin się nie stawił, to był pan Donald Tusk - stwierdził Horała. Pytany, czy to oznacza, że Obajtek bierze przykład z Tuska, odparł, że nie. Jego zdaniem przewodniczący komisji powinien się skontaktować z Obajtkiem i ustalić z nim termin przesłuchania. Poseł PiS pomylił przy tym nazwisko przewodniczącego komisji. Na uwagę, że szefem komisji ds. afery wizowej jest Michał Szczerba, a nie Dariusz Joński, odparł, że komisje w tej kadencji "tak się zdewaluowały, że trudno je odróżnić". - Podejrzewam, że chodzi o to, żeby pana Daniela Obajtka nie przesłuchać, zwłaszcza że co jakiś ważniejszy polityk PiS jest przesłuchiwany, to komisja się kompromituje, a on wychodzi z tego wzmocniony - stwierdził gość programu "Tłit", odpowiadając na uwagę prowadzącego, że Obajtek nie odbiera doręczanych mu wezwań na przesłuchanie. - To może Obajtek powinien stawić się na komisji i pokazać się kampanijnie, skoro mógłby wyjść wzmocniony? - dopytywał prowadzący. - To jest pytanie do pana Obajtka i pana Szczerby - odparł. Dodał, że nie widzi żadnych istotnych przeszkód, by do takiego przesłuchania doszło z wyjątkiem chęci "zamknięcia prac komisji". - Okazało się, że ona nie przynosi korzyści politycznych, więc przewodniczący idzie do Parlamentu Europejskiego i szybko kończymy - ocenił poseł PiS Marcin Horała.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Niespodziewany wpis Hołowni i wolta. Dziwne tłumaczenia z KO
4:00

Niespodziewany wpis Hołowni i wolta. Dziwne tłumaczenia z KO

Premier Donald Tusk zapowiedział powołanie nowej komisji ds. zbadania rosyjskich wpływów. Tymczasem koalicjant z Trzeciej Drogi, marszałek Sejmu Szymon Hołownia, we wpisie na swoim profilu na platformie X stwierdził wprost, że "kolejna antyrosyjska komisja to zły pomysł". W podobnym tonie wypowiada się Lewica. - W koalicji nie możecie się dogadać na temat tej komisji? - z takim pytaniem Patryk Michalski zwrócił się do gościa programu "Tłit", posła Koalicji Obywatelskiej Witolda Zembaczyńskiego. - Ja chyba rozumiem intencję marszałka Hołowni. Jak patrzę na problemy lokalowe Sejmu, polegające na tym, że nam jest trudno umówić się na termin zwołania komisji śledczej, bo ciągle brakuje sali, to nie dziwię się marszałkowi, że jak słyszy, że ma kolejne tego typu ciało powstać w Sejmie, to zastanawia się, gdzie ta komisja, ze względów lokalowych, ma pracować - odparł Zembaczyński. - Rzeczywiście marszałek wspomniał o komisji sejmowej, ale premier mówił o komisji eksperckiej, gdzieś przy Kancelarii Premiera, tu nie było mowy o komisji sejmowej, nie słyszałem też, by była to komisja śledcza - zwrócił uwagę prowadzący. Zembaczyński przyznał, że w podobny sposób odczytuje intencje premiera. Dodał, że ma nawet pomysł na to, kto powinien w tej komisji zasiąść. - No tak, ale czy jako koalicjanci nie powinniście najpierw omówić tej koncepcji w zaciszu gabinetów, a nie prowadzić debatę na Twitterze? - dopytywał prowadzący program. - Moim zdaniem, marszałek odebrał to jako kolejne zadanie, które może utrudnić mu zarządzanie budynkami Sejmu, a nie jest to łatwe zajęcie. Marszałek Sejmu to nie jest osoba od "złotego przycisku" i fajnych bon motów przy stole prezydialnym, ale także od organizacji pracy tego gigantycznego, biurokratycznego przedsięwzięcia - odparł poseł KO Witold Zembaczyński.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran