kampania wyborcza (strona 13 z 29)

Poseł Matecki na celowniku służb? "Nie chciałbym wyrokować"
2:52

Poseł Matecki na celowniku służb? "Nie chciałbym wyrokować"

Mówi pan o młynach sprawiedliwości. Kogo następnego zmieli ten młyn, jeśli chodzi o Fundusz Sprawiedliwości? Dariusz Matecki jest następny w kolejce? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski zwrócił się do gościa programu "Tłit", posła koalicji Obywatelskiej Patryka Jaskulskiego. - Nie chciałbym wyrokować, wierzę w szczere i dobre intencje prokuratury. Ta sprawa jest rozwojowa, są pierwsze zatrzymania, są świadkowie, którzy zyskują status małego świadka koronnego i - mówiąc kolokwialnie - zaczynają sypać - stwierdził poseł KO. - Pytam o opinię, nie o wyroki, jest pan z posłem Mateckim z tego samego okręgu. Jak pan obserwował jego kampanię, to czy tam da się przypuszczać, czy dostrzec gołym okiem jakieś nieprawidłowości? - dopytywał prowadzący program. - Ja obserwowałem rozwój pewnych portali internetowych w Szczecinie. Została też upubliczniona taka informacja, że jedna z fundacji, w co drugim lub trzecim wpisie na swojej stronie i w mediach społecznościowych zamieszczała laudację na cześć posła Mateckiego. Dzięki temu na pewno zyskał mocno na rozpoznawalności. Ale tak jak powiedziałem, ja nie jestem od tego, żeby orzekać winę, natomiast moim zdaniem, wiele nieprawidłowości było z wydawaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości - odparł Jaskulski. Prowadzący program przypomniał, że tylko do okręgu, z którego startował poseł Matecki, popłynęły z Funduszu Sprawiedliwości 74 dotacje na 4,5 mln zł. - Wiemy, że te środki z Funduszu Sprawiedliwości były generalnie wydatkowane nie na swój cel, czyli np. na zakup Pegasusa, czy też tak, aby uzyskać jak największą korzyść wyborczą. Te środki też jakimś dziwnym trafem, migrowały przede wszystkim tam, gdzie byli działacze Suwerennej Polski. Czy to na wozy strażackie, czy na Koła Gospodyń Wiejskich, różnego rodzaju wątpliwe portale czy też na promocję samego funduszu, gdzie też pokazywani byli politycy Suwerennej Polski. Zrobiono więc z Funduszu Sprawiedliwości trochę taki fundusz wyborczy i fundusz niesprawiedliwości - ocenił poseł Patryk Jaskulski.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Komu zaszkodzi sprawa Tomasza Sz.? Politolog nie ma wątpliwości
3:55

Komu zaszkodzi sprawa Tomasza Sz.? Politolog nie ma wątpliwości

- Komu pomoże, a komu zaszkodzi sprawa byłego sędziego Tomasza Sz.? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski zwrócił się do gościa programu "Newsroom" w Wirtualnej Polsce, prof. Tomasza Słomki, politologa z Uniwersytetu Warszawskiego. - To osoba, która była blisko poprzedniego obozu władzy, była blisko kręgu ówczesnego ministra sprawiedliwości i jego współpracowników, była tą osobą, która - jak domniemywamy - była w grupie hejterskiej zwalczającej sędziów. Wszystkie te elementy wskazywałyby więc, że Sz. może zaszkodzić obecnej opozycji - stwierdził politolog. Prowadzący program zwrócił uwagę, że sprawa Tomasza Sz., staje się "gorącym kartoflem" dla obecnego obozu opozycji, środowisko PiS i Suwerennej Polski zaczyna się odcinać od Tomasza Sz. Przypomniał materiał Wojciecha Biedronia z tygodnika "Sieci", w którym ten wprost napisał, że zadaniem Sz. było skompromitowanie reformy sądownictwa wprowadzanej przez rząd Zjednoczonej Prawicy. - Wynika z tego, jakoby Sz. miał być człowiekiem PO - stwierdził prowadzący. - Teoria trochę dziwna - stwierdził prof. Słomka. Jego zdaniem, nie awansuje się człowieka, którego się nie zna i któremu się nie ufa. - To jest budowanie alternatywnej rzeczywistości przez obóz polityczny i dziennikarski Zjednoczonej Prawicy - ocenił. Przyznał, że sprawa Tomasza Sz., która teraz się pojawiła, sprzyja kampanii obecnej koalicji rządzącej. - Można w ten sposób pokazać kolejny, bardzo niebezpieczny, bardzo groźny w czasach wojny, aspekt potencjalnego działania poprzedniej władzy - stwierdził prof. Tomasz Słomka.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran