"Zakute łby to my". Kulisy show, które z Przemysława Czarnka ma zrobić premiera
Pół godziny wystarczyło. W tym czasie Przemysław Czarnek, wskazany przez Jarosława Kaczyńskiego na przyszłego premiera, zdążył naurągać większości politycznych przeciwników. Tusk - to według niego - "podły kłamca", Czarzasty "towarzysz komuch", Nowacka "bezwstydna kłamczucha". Konfederatów, "Sławka i Krzysztofa", oszczędził. Pogroził im tylko palcem, by nie planowali wspólnego rządzenia z PO.