kampania wyborcza (strona 2 z 28)

"Byłam w szoku". Europosłanka KO o słowach posła Witka
WIDEO

"Byłam w szoku". Europosłanka KO o słowach posła Witka

- Byłam w szoku słysząc te słowa - stwierdziła w programie "Tłit" w WP europosłanka KO Elżbieta Łukacijewska. Mówiła o wypowiedzi Przemysława Witka, posła Koalicji Obywatelskiej. Po pierwszej turze wyborów był pytany telewizji, czy Trzaskowski powinien podpisać postulaty przedstawione przez Sławomira Mentzena w tzw. ósemce Mentzena. Witek bez namysłu wypalił, że "cóż szkodzi obiecać". Został za to ukarany trzymiesięcznym zawieszeniem w prawach członka klubu parlamentarnego KO. - Ja rozumiem, że pewne rozliczenia, decyzje to nie jest pokazówka na forum publicznym czy na forum medialnym, ale znając też pana przewodniczącego nie mam wątpliwości, że wcześniej czy później konsekwencje wielu działań, lapsusów i tak dalej, też są - dodała. - Polecam też taką analizę poparcia wyborczego w regionach, gdzie mieszkają nasi posłowie. To jest bardzo ciekawa analiza, pokazująca, czy ta praca została odrobiona, czy nie. Bo jeżeli w mniejszej czy większej miejscowości mieszka poseł i poparcie dla PiS u jest dużo, dużo większe niż dla Platformy, to znaczy, że jakaś praca została zaniedbana, a może jest ona robiona w innym województwie, a nie w tym, w którym poseł został wybrany. Więc tych analiz działań, wyciągania wniosków i podejmowania decyzji myślę, że powinno trochę być - stwierdziła europosłanka Elżbieta Łukacijewska.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
"Rozpętało się piekło". Europosłanka KO o gafie Kingi Gajewskiej
WIDEO

"Rozpętało się piekło". Europosłanka KO o gafie Kingi Gajewskiej

- Wspomniała pani o planie wizyty podczas kampanii wyborczej Małgorzaty Trzaskowskiej na Podkarpaciu, który przygotowała. Co się stało z tym planem? - z takim pytaniem Patryk Michalski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do europosłanki KO Elżbiety Łukacijewskiej. - Nie mam pretensji, że nie został zrealizowany. Pewnie były inne, bardziej atrakcyjne pomysły - odparła europosłanka. - Ale bycie wśród tych ludzi, tu, na Podkarpaciu, daje piorunujące wrażenie i naprawdę dobry efekt - dodała. Zwróciła też uwagę, na incydent z udziałem posłanki KO Kingi Gajewskiej, która pod koniec kampanii pochwaliła się w sieci swoją wizytą w Domu Pomocy Społecznej. Do postu dołączyła zdjęcia, na których pozuje z pensjonariuszem DPS i swoim darem - workiem ziemniaków. - Koledzy będą na mnie urażeni, ale to socjologowie o tym mówią: ten słynny worek ziemniaków był dla wyborców na Podkarpaciu, w Polsce wschodniej, takim uderzeniem ich w twarz. To uraziło ich dumę, uraziło ich emocje - mówiła Łukacijewska. Czy wobec Gajewskiej partia wyciągnie jakieś konsekwencje? Europosłanka nie chciała w programie tego oceniać. - Ale osoba która czuje emocje ludzkie, nie popełnia takich błędów. Uważam, że wielu osobom, które dostają pierwsze miejsca na listach wyborczych, przydałoby się, gdyby startowali z miejsc oddalonych. Gdyby poczuli ten zew walki, te emocje i te tysiące czy setki kilometrów, które trzeba przejechać, by dotrzeć do ludzi, to myślę, że wtedy ich optyka by się zmieniła - stwierdziła. - Niektórzy moi koledzy mówią, że nic się nie wydarzyło w związku z tym zdjęciem, ale ja z całą odpowiedzialnością powiem, że na Podkarpaciu rozpętało się swoiste piekło: to zdjęcie chodziło od domu do domu, było wykorzystywane w wielu środowiskach i myślę, że nie tylko na Podkarpaciu, ale w całej Polsce wschodniej i nie tylko - mówiła. - PiS-owi uchodzi wiele gaf, natomiast nam tego typu gafy nie uchodzą, nie są zapominane. Ja jestem zwolennikiem rozliczania w polityce, bo to jest jak w biznesie. Jeżeli jednym z dyrektorów jest ktoś słaby, to traci cała firma i żaden szef na to sobie nie może pozwolić. Tak samo jest w polityce. Ktoś, kto się nie nadaje, kto zawala, powinien być po prostu odsunięty lub przesunięty - stwierdziła europosłanka KO Elżbieta Łukacijewska.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Violetta Baran Violetta Baran
To oni odpowiadają za sukces Nawrockiego. Poseł PiS wymienił nazwiska
WIDEO

To oni odpowiadają za sukces Nawrockiego. Poseł PiS wymienił nazwiska

- Podczas wieczoru wyborczego, po tym, gdy zaprezentowano wyniki exit poll i w sztabie Rafała Trzaskowskiego zapanowała euforia, wiele osób opuściło lokal na Pradze, gdzie zebrał się sztab wyborczy Karola Nawrockiego. W chwili, gdy okazało się, że Karol Nawrocki jednak wygrywa, było w nim zaledwie kilka osób. Wiele osób zwątpiło w jego zwycięstwo, zaczęła się nawet krytyka jego sztabu. Nie ma pan do nich pretensji? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit" w WP, zwrócił się do swojego gościa Pawła Szefernakera, posła PiS i szefa kampanii Karola Nawrockiego. - Czasami tak w życiu bywa. Nie mam żalu - odparł gość programu. - Przede wszystkim dziękuję wszystkim tym, którzy wierzyli w zwycięstwo, szli zgodnie z tą drogą, którą obraliśmy, w naszą strategię. Nie byłoby tej strategii, gdyby nie Tomasz Matyja, były szef Centrum Informacyjnego Rządu. Tytan pracy, człowiek, który naprawdę wspierał tę kampanię - dodał. Wymienił także nazwiska innych osób, które w tej kampanii wyborczej wspierały Karola Nawrockiego. - Osoby z cienia, ale bez których ta kampania nie byłaby zwycięska. czyli Anna Plakwicz, Dawid Dziama. Myślę, że dla wielu osób, które nas oglądają, nie są to znane nazwiska z pierwszych stron gazet, ale to są osoby, dzięki którym wygraliśmy tę kampanię - mówił poseł PiS. Wspomniał także o prof. Sławomirze Cenckiewiczu, Jarosławie Dębowskim, Mikołaju Bujaku oraz rzeczniczce sztabu wyborczego Emilii Wierzbicki, która "wykonała tytaniczną pracę, przejechała z Karolem Nawrockim wszystkie powiaty".
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Violetta Baran Violetta Baran