"Najstraszniejsza" kampania [OPINIA]

To była "najstraszniejsza" kampania wyborcza po 1989 roku. Nie w znaczeniu padania w jej trakcie okropnych słów czy haseł, ale ze względu na to, że pozytywów było w niej jak na lekarstwo, natomiast wszystkie partie straszyły swoich wyborców "tymi drugimi" - pisze dla Wirtualnej Polski prof. Marek Migalski.

Donald Tusk i Jarosław KaczyńskiDonald Tusk i Jarosław Kaczyński
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Marek Migalski

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

PiS straszyło, że w wypadku wygranej formacji Donalda Tuska Polska zniknie jako państwo, a nasz kraj stanie się jedynie miejscem wyzysku rodzimej ludności przez Niemców i "Brukselczyków". Z kolei KO straszyło swoich zwolenników, że sukces ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego oznacza de facto wojnę z Rosją oraz zbombardowanie Warszawy.

Nie żartuję – podczas wtorkowego wiecu w Warszawie obecny premier powtórzył swój bon-mot, że "jeśli nie chcesz wojny, idź na wybory" oraz dodał, że Kreml chce zdobyć Brukselę, bo dla niego byłoby to ważniejsze, niż zdobycie Charkowa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Nowy dzień wolny? "Zwrócimy się do premiera"

Nie muszę chyba dodawać, że obie wielkie partie straszyły własne elektoraty tym, iż przywódcy "tych drugich" to rosyjscy agenci. Platforma Obywatelska poszła w tym nawet dalej niż PiS, bo nie tylko wypuściła spot, w którym twarz Kaczyńskiego zmieniała się w twarz Putina, ale także powołała – de facto bez konsultacji z innymi partnerami z koalicji – tajną komisję do spraw zbadania wpływów rosyjskich w Polsce.

Do tej licytacji, kto bardziej wystraszy swoich wyborców dołączyły – co oczywiste – pozostałe komitety, czyli Trzecia Droga, Konfederacja i Lewica, używając wypróbowanych przez siebie strachów na lachy.

Jest to o tyle żenujące/zabawne/irytujące/frustrujące (proszę podkreślić najwłaściwszą odpowiedź), że akurat ta elekcja ma zerowe znaczenie dla przeciętnego Kowalskiego. O ile bitwa 15 października zeszłego roku była bardzo ważna, samorządowa z 7 kwietnia także istotna, a przyszłoroczna (o pałac prezydencki) kluczowa, to obecna jest bez znaczenia.

Straszenie "tymi drugimi"

Tych 53 polskich eurodeputowanych (7,5 proc. wszystkich) w żaden, ale to naprawdę w żaden, sposób nie wpłynie na to, że w Parlamencie Europejskim nadal będzie rządził sojusz chadeków z socjalistami, prawdopodobnie przy poparciu liberałów i – być może – zielonych. Nie ma zatem znaczenia czy do Brukseli wyślemy 21 parlamentarzystów z PiS i 19 z KO, czy na odwrót. Dlatego tak ambarasująca była cała ta strategia straszenia i zawstydzania swoich zwolenników – straszenia "tymi drugimi" oraz zawstydzania tym, że koniecznie muszą iść do lokali wyborczych, bo jeśli tego nie zrobią, wszystko skończy się jakąś bliżej niesprecyzowaną katastrofą.

Jako politolog rozumiem tę strategię – wszak jakoś trzeba pobudzić nieco zmęczony kolejnymi wyborami elektorat. Jednak także jako politolog oceniam te działania i to nadużywanie wielkich słów jako szkodliwe dla państwa. Bo wykorzystywanie lęków i obaw ludzi, demonizowanie przeciwników politycznych i bazowanie na negatywnych uczuciach jest opłacalne marketingowo i neuropolityka to potwierdza, ale – z drugiej strony – cierpimy na tym jako wspólnota.

Wniosek? Dobrze, że ta "najstraszniejsza" kampania już się kończy, bo co prawda niosła ona pożytki dla poszczególnych partii, ale niszczyła nasze państwo. Aż się boję pomyśleć, jakim językiem i przy pomocy jakich strachów na lachy będzie prowadzona za rok ta następna, naprawdę ważna. Na razie pocieszmy się tym, że gdy wstaniemy 10 czerwca, dzień po eurowyborach, świat wokół nie zmieni się ani na jotę. Nawet jeśli wygrają "ci drudzy".

Dla Wirtualnej Polski prof. Marek Migalski

Marek Migalski jest politologiem, prof. Uniwersytetu Śląskiego, byłym europosłem (2009-2014), wydał m.in. książki: "Koniec demokracji", "Parlament Antyeuropejski", "Nieudana rewolucja. Nieudana restauracja. Polska w latach 2005-2010", "Nieludzki ustrój", "Mgła emocje paradoksy", "Naród urojony".

Wybrane dla Ciebie
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 23.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Katastrofa śmigłowca w Peru. 15 osób nie żyje
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Kim przygotowuje córkę do sukcesji. Mianował ją "dyrektorem ds. rakiet"
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
Akcja aktywistów w Luwrze. Powiesili zdjęcie byłego księcia Andrzeja
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
USA i Chiny będę rozmawiać w Genewie. Wiadomo, jaki jest powód
Jest najwyższym rangą wojskowym USA. Tak ma doradzać ws. Iranu
Jest najwyższym rangą wojskowym USA. Tak ma doradzać ws. Iranu
Bruksela ma dość. Costa wysłał list do Orbana
Bruksela ma dość. Costa wysłał list do Orbana
Sąd zablokował ujawnienie raportu. Chodzi o śledztwo ws. Trumpa
Sąd zablokował ujawnienie raportu. Chodzi o śledztwo ws. Trumpa
Oddał życie za polskiego żołnierza. Wniosek o najwyższe odznaczenie
Oddał życie za polskiego żołnierza. Wniosek o najwyższe odznaczenie
Czarzasty poparł starania Ukrainy. "Szansa dla polskich firm"
Czarzasty poparł starania Ukrainy. "Szansa dla polskich firm"
Węgry blokują wsparcie, napięcia między Iranem a USA [SKRÓT DNIA]
Węgry blokują wsparcie, napięcia między Iranem a USA [SKRÓT DNIA]