Julia Przyłębska (strona 6 z 19)

Ostra wymiana zdań w studiu. "Panie pośle, bądźmy poważni"
4:17

Ostra wymiana zdań w studiu. "Panie pośle, bądźmy poważni"

Jak Trybunał Konstytucyjny ma podjąć decyzję w sprawie ustawy o Sądzie Najwyższym, skoro nie ma zgody co do osoby prezesa? - Kadencja pani prezes Julii Przyłębskiej jeszcze trwa. Nie do mnie są pytania o wewnętrzne sprawy Trybunału. Będziemy czekać na to rozstrzygnięcie - mówił poseł PiS Radosław Fogiel w programie Wirtualnej Polski "Tłit". - Panie pośle, bądźmy poważni - zareagował Patryk Michalski. Fogiel dopytywany o relacje Julii Przyłębskiej z Jarosławem Kaczyńskim, odpowiedział: - Można oddzielić znajomość prywatną od funkcji państwowych. Co innego, jeżeli ówczesny prezes TK (Andrzej Rzepliński - red.) konsultował zmianę ustawy o TK i próbę zmiany przedwcześnie sędziów, a co innego, jeżeli spotykał się na narady w siedzibie PO i co innego - a mówił o tym prezes Kaczyński wielokrotnie - że dwie osoby, które pełnią funkcje w państwie, mogą oddzielić wykonywane przez siebie obowiązki od znajomości. Czy gdyby pan miał znajomość z jakimś politykiem, to nie zadawałby pan mu trudnych pytań? Wierzę, że byłby pan w stanie. Pański wybór - mówił poseł PiS. - To standardy - zareagował Patryk Michalski. - Prezes Kaczyński i prezes Przyłębska nie pracują w dziennikarstwie. Ich znajomość nie ma wpływu na to, jak prezes Przyłębska pełni funkcję prezesa TK - dodał polityk.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Naciskają na Przyłębską. "Totalna kompromitacja"
3
6:03

Naciskają na Przyłębską. "Totalna kompromitacja"

Grupa sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie odpuszcza i chce odejścia Julii Przyłębskiej z fotela prezesa. Jak twierdzą, zgodnie z zapisami ustawy, jej kadencja miała już dobiec końca. Przeciwnego zdania jest sama prezes. W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski o buncie wewnątrz TK mówił prof. Antoni Dudek. Jak podkreślał, konflikt jest próbą sił w ramach Zjednoczonej Prawicy, a swoją pozycję chce nim wzmocnić przede wszystkim Zbigniew Ziobro. - Gra toczy się o władzę nad TK. Ktoś mógłby uznać, że Trybunał Konstytucyjny jest w całości obsadzony przez sędziów wybieranych przez Zjednoczoną Prawicę, ale w rzeczywistości wiemy, że Zjednoczona Prawica nie istnieje. Ziobro nie chce paraliżować tego sądu, chce go sobie podporządkować. Niestety, problem polega na tym, że te wszystkie kwestie z TK zostały na tyle skomplikowane i zabagnione, że tu można argumentować w obie strony. Mamy kolejny krok w kierunku definitywnej autokompromitacji TK. Sędzia Bogdan Święczkowski to - zdaje się - kandydat na prezesa Trybunału. I to on byłby "odkryciem towarzyskim" Ziobry. Mamy tu ten sam mechanizm pewnej zażyłości. Wyobraźmy sobie, że procedowana teraz ustawa o Sądzie Najwyższym trafia do TK kierowanego przez Święczkowskiego. Pewnie zostałaby uznana za niezgodną z konstytucją - po myśli Ziobry. Nikt tego pożaru nie ugasi, sam się wypali. Święczkowski nie jest w stanie obalić Przyłębskiej, pytanie, jak daleko posunie się w jej kwestionowaniu. To jest totalna kompromitacja ludzi, których Zjednoczona Prawica skierowała do TK. Nie przypominam sobie czegoś podobnego. Tam się działy różne rzeczy, ale tego typu skandali kompetencyjnych jeszcze nie było. To pokazuje, niestety, jak wygląda naprawianie państwa przez PiS. Z zewnątrz nie da się tego konfliktu rozwiązać. Ale nie wróżę panu Święczkowskiemu powodzenia na tym etapie - mówił prof. Dudek.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak