Jarosław Kaczyński (strona 166 z 380)

Jesienią kolejna rekonstrukcja w rządzie? Marek Belka: To nie ma żadnego znaczenia
WIDEO

Jesienią kolejna rekonstrukcja w rządzie? Marek Belka: To nie ma żadnego znaczenia

Według ustaleń Onetu we wrześniu może nastąpić kolejna rekonstrukcja rządu Mateusza Morawieckiego. - Przepraszam, ale za bardzo się nie interesuję takimi zmianami. Pamiętam, jak w latach 70. czy 80. na pierwszych stronach "Trybuny Ludu" czy "Głosu Robotniczego" też informowano nas o zmianach poszczególnych ministrów czy członków Biura Politycznego tamtej partii rządzącej. Naprawdę nie miało to żadnego znaczenia, tak jak dzisiaj - komentował w programie "Newsroom WP" europoseł Marek Belka, były premier i prezes NBP. - Nie ma się czym przejmować. Jedyna zmiana, którą ja bym uważał za istotną, to jest zmiana na stanowisku ministra sprawiedliwości - oświadczył polityk. - Zanim ten rząd upadnie, ta zmiana byłaby ważna. Ona by po prostu zapobiegła dalszemu dewastowaniu naszych stosunków nie tylko z Unią Europejską, ale także ze Stanami Zjednoczonymi czy Izraelem. Przecież to z Ministerstwa Sprawiedliwości płyną te wspaniałości, takie jak ustawa o IPN czy nowelizacja Kodeksu postępowania administracyjnego. (...) To jest nasz problem wspólny, bo jeżeli ma prezes Kaczyński tego rodzaju problemy, to wszyscy mamy te problemy - ocenił były premier. Prowadzący Patrycjusz Wyżga zwrócił również uwagę, że podczas rekonstrukcji z rządu może odejść sam wicepremier Jarosław Kaczyński. - Jest to sprawa niemalże komiczna. Jak rozumiem, Jarosław Kaczyński zdecydował się wejść do rządu, aby bronić Mateusza Morawieckiego przed ciągłymi atakami Zbigniewa Ziobry. Tak to wyglądało. Ja rozumiem, że zrezygnował z obrony premiera albo uznał, że jest tak wystarczająco silny, że da sobie radę bez pomocy prezesa - podsumował Marek Belka.
"To jest szopka, to jest cyrk". Robert Biedroń oburzony. Oskarża Kaczyńskiego
WIDEO

"To jest szopka, to jest cyrk". Robert Biedroń oburzony. Oskarża Kaczyńskiego

Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych przygotowała i wysłała transport z pomocą humanitarną dla imigrantów próbujących przedostać się do Polski z Białorusi. Jak poinformowano na Twitterze instytucji, zgodę na przekazanie pomocy muszą wyrazić białoruskie władze. Sprawę komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski europoseł Lewicy Robert Biedroń. - To cyniczna gra rządu PiS, manipulacja opinią publiczną i wykorzystywanie cierpienia realnych ludzi w celu zbijania poparcia politycznego. Wszyscy dobrze wiemy, że Łukaszenka żadnej pomocy humanitarnej na teren swojego kraju nie wpuszcza. Ci ludzie są wykorzystywani przez Jarosława Kaczyńskiego, przez PiS, do swoich politycznych celów. Tą garstką ludzi już dawno można by się było zająć, przenieść ich do ośrodka i podjąć odpowiednią decyzję. Tak się nie dzieje tylko dlatego, że probuje się grać w cyniczną grę straszenia uchodźcami - ocenił. - Kaczyński jest nieodpowiedzialny, nie ma zielonego pojęcia, jak się żyje zwykłemu człowiekowi. Kaczyńskiemu nie można powierzyć nawet zarządzania kiosku z gazetami, a co dopiero dbania o bezpieczeństwo naszego kraju - stwierdził Biedroń. - To jest szopka, to jest cyrk. Te koce, tę wodę, tę tzw. pomoc humanitarną rządu PiS można by było dostarczyć z polskiej strony. Chodzi o to, by grać w cyniczną grę, odwrócić uwagę od poważnych problemów rozpadu Zjednoczonej Prawicy - podsumował.
Natalia Durman Natalia Durman