janusz cieszyński (strona 4 z 6)

Joński o aferze respiratorowej: ktoś pozwolił Andrzejowi I. robić interesy z państwem
4:27

Joński o aferze respiratorowej: ktoś pozwolił Andrzejowi I. robić interesy z państwem

Dariusz Joński, poseł Koalicji Obywatelskiej, był gościem programu "Tłit". Odpowiedział na serię pytań dotyczących afery respiratorowej. Polityk stwierdził, że za sprawę bezpośrednią odpowiedzialność ponosi dwóch polityków: były minister zdrowia Łukasz Szumowski i były wiceminister tego resortu Janusz Cieszyński. - Twierdzili, że każda złotówka wróci do Skarbu Państwa. Nie wróciło 50 mln zł - podkreślił. Dodał, że z tzw. maili Dworczyka wynika, iż w sprawę zakupu respiratorów wtajemniczony był sam premier Mateusz Morawiecki. Dalej Joński zaznaczył, że handlarz bronią Andrzej I. robił interesy ze spółkami Skarbu Państwa, nawet gdy wiedziano, że nie wywiązał się ze zobowiązań ws. respiratorów. - Odnosimy wrażenie, że policja i prokuratura robiły wszystko, by go nie złapać. Przez 9 miesięcy od wybuchu afery, do czasu, gdy wyjechał z kraju nikt go nie niepokoił - mówił. Polityk podkreślił, że Andrzej I. był od lat dobrze znany służbom. - Kto go dopuścił do robienia interesów ze Skarbem Państwa - pytał retorycznie. Joński stwierdził, że "respiratory mogliśmy kupić dwa razy taniej w europejskim przetargu". - Ktoś podjął decyzję, żeby maseczki kupować u instruktora narciarstwa, przyłbice u handlarza oscypkami, respiratory u handlarza bronią, który nigdy ich nie dostarczał - podsumował.
Pegasus wymierzony w opozycję? Cieszyński o "luźnych dywagacjach"
4:20

Pegasus wymierzony w opozycję? Cieszyński o "luźnych dywagacjach"

Według ustaleń grupy Citizen Lab system Pegasus był wykorzystywany w Polsce przeciwko Romanowi Giertychowi, Ewie Wrzosek i Krzysztofowi Brejzie. - To już jest pana redaktora bądź tych panów interpretacja. Nie ma jakikolwiek potwierdzonych informacji na temat wykorzystania tego oprogramowania - przekazał w programie "Newsroom" WP Janusz Cieszyński, pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa. - Tutaj kluczem jest to, co powiedział rzecznik Stanisław Żaryn, że polskie służby działały zgodnie z prawem. Prezes Jarosław Kaczyński powiedział, że tę sprawę trzeba bezwzględnie wyjaśnić i ja jestem przekonany, że tak właśnie się wydarzy - przekazał minister. Prowadzący Mateusz Ratajczak dopytywał, w jaki sposób należy tę sprawę wyjaśnić. - Na pewno nie w formie luźnych dywagacji w programie "Newsroom" WP. Polskie służby działały zgodnie z prawem, wykorzystywały wyłącznie narzędzia, do których miały uprawnienia. Metody operacyjne to nie są rzeczy, o których można dyskutować nawet w tak zacnym programie. One objęte są tajemnicą państwową. (...) Myślę, że postawa rzecznika jest bardzo dobra. On mówi o tym, co może być przekazane opinii publicznej - tłumaczył Cieszyński. Jak dodał, "nie jest parlamentarzystą" , więc "trudno mu się wypowiadać" odnośnie do ewentualnego powołania komisji w tej sprawie.