incydent (strona 6 z 17)

Prowokacja Chin. Statki staranowały filipińskie łodzie
2:00

Prowokacja Chin. Statki staranowały filipińskie łodzie

Niebezpieczny incydent na spornych terenach Morza Południowochińskiego. W niedzielę chińskie okręty zderzyły się z dwoma statkami pod banderą Filipin. Agencja AP udostępniła nagranie z tego zdarzenia. Widać na nim, że duża jednostka najpierw okrąża statek zaopatrzeniowy, a następnie przyśpiesza i zahacza dziobem o bok filipińskiej łodzi. Filipińczycy twierdzą, że płynęli z zaopatrzeniem dla załogi osiadłego na mieliźnie okrętu BRP Sierra Madre. Kilka chwil później chiński okręt straży przybrzeżnej doprowadza do kolizji z filipińską jednostką zaopatrzeniową oraz jednostką straży przybrzeżnej. Władze w Manili stwierdziły, że taranowanie zagroziło bezpieczeństwu załogi. Z kolei Chiny twierdzą, że sytuację wywołał filipiński statek i jest to prowokacja. To nie pierwszy taki przypadek z udziałem morskich jednostek w tym regionie. Pekin nie może zaakceptować obecnej polityki prowadzonej przez prezydenta Ferdynanda Marcosa Jr., który zacieśnia więzy, zwłaszcza militarne, pomiędzy Filipinami a Stanami Zjednoczonymi. Z tego powodu do chińskich prowokacji od 2022 r. dochodzi tam regularnie. Chiny roszczą sobie prawo do panowania nad całością spornych Wysp Spratly i Wysp Parcelskich na Morzu Południowochińskim, jednak podobne żądana mają także Wietnam, Filipiny, Tajwan, Malezja i Brunei.
Gabriel Bielecki

G. Bielecki

Zatrzymane pociągi. B. oficer ABW o incydentach na kolei

Incydenty związane z nieuprawnionym użyciem sygnału "radio-stop" raportują od kilku dni kolejarze z całej Polski, a wśród pierwszych zatrzymanych jest policjant-radioamator. Sprawę wyjaśnia Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Analitycy wskazują na wątpliwości co do oskarżeń w tym przypadku służb Putina. Miałby to sugerować m.in. hymn Rosji słyszany na kolejowej częstotliwości radiowej. - Żadna służba wywiadowcza nie zostawia podpisu: "Tu byliśmy", bo to byłoby nieprofesjonalne działanie, więc ten hymn jest sprawą bardzo niejasną - zauważyła w programie "Newsroom" WP Anna Grabowska-Siwiec, była oficer kontrwywiadu ABW. Zaznaczyła, że nadanie sygnału "radio-stop" nie jest trudne, bo polska kolej stosuje system analogowy. Wskazała przy tym, że konieczne jest postawienie pytania o to, dlaczego PKP i resort odpowiedzialny za transport nie wprowadziły systemu cyfrowego. - Dlaczego ci politycy, którzy odpowiadali za bezpieczeństwo państwa - infrastrukturalne i kolejowe - nic nie zrobili? - pytała emerytowana oficer. Choć nie wprost, ale zgodziła się też z opinią, że rząd PiS może wykorzystywać bezpieczeństwo Polski oraz służby do gry politycznej. - To jest pytanie, które trzeba zadać publicznie: czy komuś jest na rękę, żebyśmy się nie do końca czyli bezpiecznie. To jest straszna konstatacja, bo to putinowska metoda, którą mieliśmy też w PRL, czyli szukanie wroga zewnętrznego, który jest winny wszystkich nieszczęść w kraju. To bardzo łatwa wymówka - mówiła Anna Grabowska-Siwiec.