Rzeczniczka PiS pokazała, jak działa "fake news". Zaprzecza istnieniu sondażu, który jest im nie na rękę
Politycy tam mocno wtłoczyli wyborcom do głów hasło "fake news", że mogą za jego pomocą zbywać każdą niewygodną dla siebie historię. Taką, jak z zamówionym przez PiS sondażem prezydenckim w Warszawie. Beata Mazurek, rzeczniczka partii, skłamała nazywając go "fake newsem". Po co? Bo to dla PiS niewygodny temat. Politycy regularnie krzyczą "media kłamią", sami kłamiąc.
Kamil Sikora