Emmanuel Macron (strona 20 z 37)

Premier będzie chciał przeprosin od Macrona? Rzecznik rządu reaguje
WIDEO

Premier będzie chciał przeprosin od Macrona? Rzecznik rządu reaguje

- Te wyniki są takie jak zdecydował naród francuski - stwierdził w programie "Tłit" w WP rzecznik rządu Piotr Mueller, pytany o wyniki wyborów prezydenckich we Francji. - Trudno nam się odnosić do tych wyników. Mamy tylko nadzieję, że po tych wyborach Macron faktycznie podejmie działania dotyczące kwestii sankcyjnych wobec Rosji. Kampania wyborcza zakończona, więc warto przejść do tych działań, które będą dobre dla Ukrainy i Europy - dodał. Pytany o polsko-francuskie relacje po ostrej wymianie zdań między premierem Mateuszem Morawieckim a starającym się wówczas o reelekcję Emmanuelem Macronem, odparł, że "panowie znają się grubo ponad cztery lata i współpracują ze sobą na polu Rady Europejskiej". - W związku z tym wiemy, że te ostatnie tygodnie nie są najłatwiejsze w ogóle dla Europy, bo napięcia dotyczące sankcji i rozmów z Władimirem Putinem, bo o to chodziło, to są tematy, które budzą emocje. Myślę, że to nie zaszkodzi naszym relacjom, w tym sensie, że trzeba sobie otwarcie mówić, jakie są z każdej strony oczekiwania. Trudno chować głowę w piasek w tak trudnej sytuacji jak teraz. Emmanuel Macron zresztą też miał kilka takich wypowiedzi, które rozumiem, że wynikały z emocji wyborczych, a nie z obiektywnej kalkulacji - mówił rzecznik rządu. - Co mieliśmy powiedzieć, to powiedzieliśmy, odnieśliśmy się do tej niefortunnej wypowiedzi. Zaczynamy dalszą współpracę, nie ma na co się obrażać - stwierdził Piotr Mueller pytany przez Michała Wróblewskiego, czy polski rząd będzie domagał się przeprosin od Macrona.
Nietakt Morawieckiego. Były ambasador o ataku na Macrona
WIDEO

Nietakt Morawieckiego. Były ambasador o ataku na Macrona

Ryszard Schnepf, były ambasador RP w USA, został zapytany przez Agnieszkę Kopacz, prowadzącą program "Newsroom" Wirtualnej Polski, o to, czy kontakty Marine Le Pen z Władimirem Putinem mogą się okazać decydującym i ostatecznym obciążeniem przed drugą turą wyborów prezydenckich we Francji. - Bez wątpienia to był moment, w którym Marine Le Pen, choć nie chcąc tego, odsłoniła się. Prezydent Macron przypominał, punktował bardzo konsekwentnie wszystkie związki, które Marine Le Pen zawiązała - wyjaśniał Schnepf. - Te zarzuty wobec prezydenta Macrona są nietrafione - podkreślił gość WP i dodał, że kontakty rządowe na najwyższym szczeblu z Władimirem Putinem były elementem gry politycznej, którą prowadzi każde państwo. Zdaniem byłego ambasadora RP w USA dla polskiej polityki zagranicznej szykuje się prawdopodobnie trudny czas po tym, co powiedział premier Mateusz Morawiecki pod adresem Emmanuela Macrona. Rozmówca Agnieszki Kopacz przypomniał, że szef polskiego rządu "bardzo ostro i momentami nietaktownie" skrytykował prezydenta Francji za brak działania i niedotrzymywanie słowa. - Tymczasem prezydent Macron wypełnia swoją rolę, podobnie jak kanclerz Niemiec Olaf Scholz, aby podtrzymać jednak kanał komunikacji z Kremlem, choćby po to, aby zakończyć katastrofę humanitarną, która jest dziełem rosyjskich sił zbrojnych w Ukrainie - wskazał Ryszard Schnepf. - Rola Macrona jest podwójna: z jednej strony jest bardzo ważnym czynnikiem sankcji (...), a jednoczenie jest politykiem, który może odegrać pozytywną rolę w jakimś zakończeniu tego dramatu, który odbywa się za naszą granicą - dodał polityk.
Sylwia Bagińska Sylwia Bagińska