elżbieta witek (strona 5 z 14)

Pytanie o Elżbietę Witek. Michał Dworczyk się zdenerwował
WIDEO

Pytanie o Elżbietę Witek. Michał Dworczyk się zdenerwował

Ostra wymiana zdań w studiu Wirtualnej Polski. Szef KPRM Michał Dworczyk pytany był w programie "Tłit", dlaczego marszałek Sejmu Elżbieta Witek wprowadziła w błąd posłów, mówiąc, że zasięgnęła opinii pięciu prawników, po czym okazało się, że wyjęła stare opinie sprzed lat. Przypomnijmy, chodzi o decyzję o reasumpcji głosowania w sprawie odroczenia obrad z dnia 11 sierpnia. - Panie redaktorze, mam wrażenie, że pan manipuluje tą sytuacją. Pani marszałek odnosiła się do opinii, które dotyczyły podobnych sytuacji - stwierdził polityk PiS. - Autorzy opinii mówią, że marszałek do nich nie dzwoniła, że oni się z tym nie zgadzają, że te opinie nie mogą być przywołane w tym kontekście - zwrócił uwagę prowadzący program, Patryk Michalski. - Ale pani marszałek nigdy nie mówiła, że dzwoniła do autorów tych opinii. Proszę być precyzyjnym. Pani marszałek działała w oparciu o obowiązujące przepisy oraz regulamin Sejmu. Co do tego nie ma wątpliwości - oznajmił Dworczyk. - Były marszałek Sejmu Marek Kuchciński też twierdził, że nie zabierał członków swojej rodziny na pokład rządowego samolotu. Potem okazało się, że prawdy nie mówił i stanowisko stracił - kontynuował dziennikarz. - Ale co pan sugeruje, co to są za porównania? - oburzył się Dworczyk. - Jestem przekonany, że pani marszałek nie zostanie odwołana ze swojego stanowiska, zwłaszcza, że nie ma ku temu żadnych merytorycznych przesłanek - podsumował szef KPRM.
Natalia Durman Natalia Durman
Zamieszanie wokół Elżbiety Witek. Grzegorz Schetyna wprost: to była decyzja Kaczyńskiego
WIDEO

Zamieszanie wokół Elżbiety Witek. Grzegorz Schetyna wprost: to była decyzja Kaczyńskiego

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek odpiera ataki opozycji związane z posiedzeniem Sejmu z 11 sierpnia, kiedy doszło do reasumpcji głosowania przy debacie nad "lex TVN". Ale okazuje się, że skorzystała z opinii prawnych sprzed lat - sporządzonych w zupełnie innej sprawie. Co na to Grzegorz Schetyna (PO)? - Absolutnie mnie nie przekonują te wyjaśnienia. To są opinie sprzed trzech lat. Marszałek Witek wskazywała, że sięgnęła do opinii pięciu prawników. Wynikało z tego, że te konsultacje były prowadzone na bieżąco, że są wynikiem analizy obecnej sytuacji, a nie historycznymi opiniami prawnymi sprzed kilku lat - komentował w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. - Trwa proces zacierania śladów i próby pokazania, że wszystko było w porządku. Nie było w porządku, został złamany regulamin Sejmu, zostało złamane prawo (...). To bardzo ciężki grzech marszałka, który musi być reprezentantem całej izby, wszystkich posłów - podkreślił Schetyna. Pytany, czy Jarosław Kaczyński naciskał na takie rozwiązanie, odparł: "Dobra intuicja". - Widziałem te zaangażowania - i prezesa Kaczyńskiego, i posła Suskiego. Dużo rwetesu, szamotaniny, biegania po sali sejmowej i namawiania się. To była decyzja Kaczyńskiego. Nie mam co do tego złudzeń. Doszło do spektakularnego złamania prawa i pokazania, jak manipulacyjnie traktowany jest Sejm - podsumował polityk PO.
Natalia Durman Natalia Durman