dariusz matecki (strona 4 z 8)

Matecki z zarzutami. "Fikcyjne zatrudnienie to najmniejszy problem"
2:28

Matecki z zarzutami. "Fikcyjne zatrudnienie to najmniejszy problem"

Prokuratura postawiła zarzuty posłowi Dariuszowi Mateckiemu. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak, zarzuty są związane ze sprzeniewierzeniem pieniędzy pochodzących z Funduszu Sprawiedliwości oraz z praniem brudnych pieniędzy i fikcyjnym zatrudnieniem w strukturach Lasów Państwowych. Dotychczas w sprawie Lasów Państwowych złożono około 60 zawiadomień, a łączna kwota prawdopodobnych nieprawidłowości to nawet pół miliarda złotych. W programie "Tłit" WP prowadzący Patryk Michalski zapytał minister klimatu i środowiska Paulinę Hennig-Kloskę, czy nadal trwa w tej sprawie audyt i czy są jakieś nowe ustalenia. - Jeszcze nie mamy końcowego raportu z Krajowej Administracji Skarbowej, jeżeli chodzi o Lasy Państwowe. Ponad 60 zawiadomień zostało złożonych. Są różne nieprawidłowości, zarówno jeżeli chodzi o obrót majątkiem, nieruchomościami, jak i pieniędzmi Lasów Państwowych. To są takie najgrubsze elementy. Kwota pół miliarda złotych robi naprawdę piorunujące wrażenie, bo to są pieniądze, które mogliśmy przeznaczyć zupełnie na inne cele - odparła. Polityczka, odnosząc się do Mateckiego, stwierdziła, że z czystym sumieniem głosowała za pociągnięciem do odpowiedzialności posła PiS zwłaszcza po przesłuchaniu prokuratorów w trakcie komisji. - Porażające były niektóre informacje i myślę, że to fikcyjne zatrudnienie w Lasach Państwowych to najmniejszy problem pana Mateckiego - stwierdziła Hennig-Kloska. Wyjawiła, że prokuratorzy mówili o pieniądzach przekazywanych w kopertach. Według minister jest to "najgrubszy zarzut, jaki może usłyszeć".
Patryk Michalski

P. Michalski

Kamila Gurgul

K. Gurgul

Sprawa posła Mateckiego. Padły mocne słowa
4:26

Sprawa posła Mateckiego. Padły mocne słowa

Poseł PiS Dariusz Matecki jest zamieszany w aferę Funduszu Sprawiedliwości. Miał uczestniczyć w ustawianiu konkursów na wielomilionowe dotacje z tego funduszu. Prokuratura chce mu postawić zarzuty popełnienia łącznie sześciu przestępstw, zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności. Matecki, informując z mównicy sejmowej o tym, że zrzeka się immunitetu poselskiego, zakuł się w kajdanki. Jak pan się odniesie do tej sprawy? - z takim pytaniem Michał Wróblewski, prowadzący program "Tłit", zwrócił się do swojego gościa, senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Kwiatkowskiego. - Jeżeli tak było, a ja nie mam absolutnie żadnych podstaw, żeby to kwestionować, no to mamy do czynienia z wyjątkowo odrażającą postacią - ocenił gość programu "Tłit". - Dla mnie nową okolicznością było to, co powiedział prokurator Ślepokura, prezentując akt oskarżenia na komisji regulaminowej. Czy pan by wpadł na to, że pieniądze załatwiane są dla stowarzyszenia X, a później pracownicy tego stowarzyszenia płacą podatek darkowy - jak to było określane, oddają te pieniądze na prywatne cele panu Mateckiemu? Tam prawie pół miliona złotych w tych kopertach do pana Mateckiego, jak twierdzi prokuratura, miało wrócić - dodał senator KO. - Czy pana zdaniem Dariusz Matecki trafi do aresztu? - dopytywał prowadzący program. - Po pierwsze najpierw taki wniosek musi złożyć prokuratura. Później niezawisły sędzia, niezależny sąd podejmuje decyzję w tej sprawie. Jeżeli ktoś mnie pyta, kiedy taki wniosek o areszt jest uzasadniony, nie mam żadnej wątpliwości, że jest uzasadniony wtedy, kiedy doszło do przestępstwa znacznych rozmiarów. Tu mówimy o kilkunastu milionach złotych, które trafiły do powiązanych z panem Mateckim stowarzyszeń. Po drugie, taki wniosek jest słuszny, jeżeli ktoś, delikatnie mówiąc, robi wszystko, żeby utrudnić pracę wymiarowi sprawiedliwości. A te nagrania, te rozmowy pokazują, że tu robiono wszystko, żeby mataczyć w tej sprawie. Sędzia także ocenia dodatkowo okoliczności, o których przed chwilą mówiłem. A powiedzieć, że one są tutaj haniebne i odrażające, to jest i tak delikatne określenie - odparł senator Krzysztof Kwiatkowski, dodając, że przeciwieństwie do wielu polityków PiS nie chciałby wyrokować, czy poseł Matecki powinien trafić do aresztu, czy też nie.
Michał Wróblewski

M. Wróblewski