charków (strona 4 z 10)

Polski ksiądz o świętach w Ukrainie: została garstka parafian
WIDEO

Polski ksiądz o świętach w Ukrainie: została garstka parafian

Ukrainę czekają drugie święta wielkanocne w cieniu wojny. W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski ks. Wojciech Stasiewicz, dyrektor Caritas-Spes-Charków, mówił, że Ukraińcy wciąż żyją wizytą prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Polsce. - To pierwsza oficjalna wizyta zagraniczna. W nieprzypadkowym miejscu. Doskonale sobie zdajemy sprawę, ile Polska do dnia dzisiejszego zrobiła i ile dalej robi. Ta wizyta to sygnał dla nas, mieszkańców całej Ukrainy. Czytam wypowiedzi, że jest nieco bezpieczniej i stabilniej niż przed kilkoma miesiącami - komentował duchowny. Wspomniał też o spotkaniu Zełenskiego z Ukraińcami w Polsce. Jak mówił, sytuacja w obwodzie charkowskim wciąż jest trudna. - Dzisiejszej doby (7.04 - red.) ostrzelano sześć rejonów w obwodzie charkowskim. Przede wszystkim te ostrzały są już od wielu tygodni kontrolowane, ich intensywność się utrzymuje. W samym Charkowie te strzały trwają od ok. tygodnia. Słychać czasem po kilkanaście rakiet. Dotyczy to infrastruktury krytycznej. Nie czuć, że to się skończyło. Czuć niepewność. Z granicy są przymusowe ewakuacje. Władze przymuszają, by ewakuować osoby. Ze Słowiańska, oddalonego od nas o 150 km, ewakuowano dzieci. Wojna trwa dalej - podkreślił. Jak będą wyglądać święta wielkanocne? - Z pewnością świętowanie w wymiarze wojny jest czymś bardzo trudnym. Tradycja jest tradycją. Święta zawsze były momentem spotkania, odnowienia wiary w Boga, ale zawsze były związane z rodziną. To już trzecie święta w wymiarze zminimalizowanym. W Wielki Czwartek ok. 20 proc. osób przybyło na celebrację liturgiczną w porównaniu z poprzednim tygodniem. Księża wspominają, że nie ma dzieci i młodzieży, została garstka parafian. W takim wymiarze próbujemy organizować liturgię. Wiedzą o tym zainteresowane osoby. Nie rozgłaszamy tego. Musimy przestrzegać godzin policyjnych. Dajemy możliwość wspólnej modlitwy, nadziei i poczucia normalności. Trudno cokolwiek planować. Obudziłem się i dziękowałem Bogu, że w ogóle się obudziłem - podkreślił ks. Stasiewicz.
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Strach, drożyzna i bomby nad głowami. Sprawdzamy, jak wygląda życie Ukraińców w cieniu brutalnej wojny
WIDEO

Strach, drożyzna i bomby nad głowami. Sprawdzamy, jak wygląda życie Ukraińców w cieniu brutalnej wojny

Od roku Rosja bombarduje Ukrainę, uderzając bez opamiętania w miasta, miasteczka i wsie. Na własnej skórze odczuwają to Ukraińcy, żyjący w różnych częściach kraju. Niezależnie, czy mieszkają we Lwowie, Kijowie, czy Charkowie wszędzie muszą zmagać się ze strachem, ale i z bólem po stracie najbliższych lub znajomych, którzy stali się ofiarami rosyjskiej agresji. Jedną z osób, która cudem uniknęła śmierci, jest Lesya Vakulyuk. - Staram się nie myśleć o tym życiu, które zostawiłam w Buczy. Kilka miesięcy przed inwazją wprowadziliśmy się do domu, który wyremontowaliśmy. Przez ten rok jeszcze tam nie byłam. Nie znalazłam w sobie siły, by tam pojechać - mówi w rozmowie z WP. Obecnie Lesya jest dziennikarką Espreso.TV. Już nieraz musiała przerywać program na żywo, by - wraz całą ekipą - zbiec szybko do podziemnego garażu, bo na Lwów, w którym obecnie mieszka, leciały rakiety. Przed bombami, tyle że w Charkowie, uciekał kilkakrotnie ks. Wojciech Stasiewicz. - Charków przed wojną tętnił życiem. Teraz to miasto półmartwe, miasto mroku - zauważa dyrektor Caritas-Spes w Charkowie. Pokazuje też zdjęcia, na których widać ogromne zniszczenia, jakie Rosjanie wyrządzili w mieście. Ale wyjeżdżać z Charkowa nie zamierza. - Każdy rozumie, że może umrzeć w każdej chwili - mówi Svitlana Gomeniuk, nauczycielka akademicka z Kijowa, która zauważa, że wojna wpłynęła też na zubożenie społeczeństwa. Rosnąca inflacja uderza w każdego mieszkańca. Do tego dochodzi ogromne bezrobocie. - Sytuacja gospodarcza w Ukrainie jest fatalna. Skurczenie się gospodarki o 1/3 to jest niemalże katastrofa - mówi Sławomir Matuszak z Ośrodka Studiów Wschodnich. Jak kryzys gospodarczy w Ukrainie wpływa na życie mieszkańców? Jak wygląda codzienność w kraju ogarniętym wojną? O tym m.in. w kolejnym odcinku "Sprawdzamy".
Klaudiusz Michalec Klaudiusz Michalec