Posłanka, do lekarzy "Niech jadą!". Mądrala, bo posłowie mają opiekę lekarską za ponad milion
Już wiadomo dlaczego posłance Józefie Hrynkiewicz tak łatwo było podsumować debatę o proteście młodych lekarzy okrzykiem "niech jadą" (w domyśle za granicę). Skandaliczne słowa padły, gdy na mównicy wspomniano o groźbie emigracji mało zarabiających w Polsce lekarzy rezydentów. Tymczasem posłowie nie muszą przejmować się protestem lekarzy. Mają doktora, gabinet i karetkę na zawołanie.