białoruś (strona 62 z 208)

Putin strzelił sobie w stopę. "Odwrócili się plecami"
3:21

Putin strzelił sobie w stopę. "Odwrócili się plecami"

Po upadku rakiety na terytorium Białorusi, pojawiają się kolejne wzajemne oskarżenia ze strony Mińska, Kijowa i Moskwy. W programie "Newsroom" Wirtualnej Polski o możliwych scenariuszach zdarzeń w tej historii mówił prof. gen. Bogusław Pacek. Jak podkreślił, nie można wykluczyć prowokacji, które w konsekwencji miałyby mobilizować białoruskie społeczeństwo do większego poparcia dla wojny. Gen. Pacek zaznaczył przy tym, że Białoruś pozostaje jedynym krajem po upadku ZSRR, który nie sprawia Kremlowi problemów, co ściąga też większe zainteresowanie nim Moskwy. - Po doświadczeniu z rakietą, która wleciała na terytorium Polski, należy być ostrożnym. Obydwie wersje są możliwe, to mógł być błąd ukraiński, biorąc pod uwagę działania, choć wydaje się to mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę odległość. Oczywiście to mogła być prowokacja rosyjska, żeby kształtować nastroje. Białorusini nie pałają intensywną chęcią włączenia się do tej wojny. To mogło być wreszcie samo działanie białoruskie (...). Najbliższe tygodnie nie przyniosą zmian w wykorzystaniu Białorusi. Bezpośredni udział żołnierzy białoruskich wciąż jest możliwy, ale jeśli nawet, to w dalszej operacji. Dziś Putin ma tam cele. To konsolidacja państw, które teoretycznie miały wspierać Rosję - a Białoruś jest pierwsza, choć nie ma tam zapału. Obok pojawił się problem Kazachstanu, który wyraźnie odwrócił się plecami. Pozostałe cztery państwa Azji Centralnej: Uzbekistan, Kirgistan, nawet Tadżykistan bardzo prorosyjski, także stanęły bokiem i wyraźnie nie chcą wspierać Rosji. Dlatego Putin ma ogromny problem, bo jaki jest sens ataku na Ukrainę i chęć tworzenia wielkiego rosyjskiego imperium, jeśli inne państwa, które także miały być (częścią - red.) imperium, robią wszystko, żeby nie działać pod batutą Rosji? - mówił prof. gen. Pacek.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
Wizyta w Mińsku. "Putin jest w ogromnej potrzebie"
2:29

Wizyta w Mińsku. "Putin jest w ogromnej potrzebie"

Władimir Putin odwiedził w poniedziałek Aleksandra Łukaszenkę w Mińsku pierwszy raz od trzech lat. - Prezydent Putin jest człowiekiem, który jest osamotniony. Nawet chlebem i solą go powitali w Mińsku. Pamiętajmy, że formuła Państwa Związkowego, która funkcjonuje od kilku lat, ma wymiar militarny. Kwestie dot. gospodarki nigdy nie zaistniały. Putin jest w ogromnej potrzebie - mówił w programie "Newsroom WP" gen. Mirosław Różański. - Cieszę się, że po tym spotkaniu nie było mocnego komunikatu szczególnie ze strony Łukaszenki, o wsparciu Putina. To byłoby duże wyzwanie dla Ukrainy, gdyby ten front północny został otwarty. Łukaszenka jest dyktatorem, ale jest pragmatyczny. Nie chce jednoznacznie oddać się w lenno rosyjskie. Ta gra dalej trwa, chociaż ta pomoc z udzieleniem swoich terytoriów i poligonów jest dużą pomocą dla Putina. Putin jednak chce więcej. Ukraina musi być przygotowana prewencyjnie na różne scenariusze. Nawet gdyby Białoruś się nie włączyła, choć pamiętajmy, że kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy rosyjskich jest na terytorium Białorusi. Jeżeli Rosjanie wykonaliby uderzenie, którego celem niekoniecznie byłoby zajęcie Kijowa, ale przerwanie ciągów komunikacyjnych, to Ukraina powinna być na to przygotowana - dodał prezes Fundacji Stratpoints i doradca Polski 2050.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki