andrzej rychard

“PiS nadział się na własny hak”. Ekspert o pułapkach kampanii
WIDEO

“PiS nadział się na własny hak”. Ekspert o pułapkach kampanii

- Kampania wyborcza będzie obracać się wokół kwestii związanych z emocjami, takich jak suwerenność, bezpieczeństwo, praworządność, wolność. W tle także będzie sytuacja ekonomiczna, która Polacy, jak pokazuje jeden z ostatnich sondaży, w sporej części źle oceniają - wskazywał prof. Andrzej Rychard, socjolog z PAN, w programie "Newsroom WP". Badacz stwierdził, że w obecnych warunkach PiS raczej "na samej ekonomicznej stronie nie pojedzie". - Propozycja 800 plus nie wywołała entuzjazmu. (…) Temat w ogóle zanikł - zwrócił uwagę ekspert, zaznaczając, że nie oznacza to, iż kwestie socjalne nie mają już znaczenia dla Polaków. - To już nie działa tak prosto, jak kiedyś: "Ja ci dam 500 zł, a ty sobie kup endoprotezę, ale ja nie będę reformował służby zdrowia". To już nie działa. Ludzie widzą, że potrzeba jest systemowa reforma usług publicznych, tylko nikt nie potrafi o tym powiedzieć, łącznie z opozycją, w sposób przykuwający uwagę - ocenił ekspert. - Samym straszeniem i obudzeniem lęku wobec uchodźców PiS nie osiągnie sukcesu. (…) Mogą też po drodze wystąpić próby rozgrywania różnego rodzaju "haków", co nie raz już rozgrzewało polską politykę. Takim "hakiem", w zamyśle PiS, był "lex Tusk". Jednak okazało się, że samo PiS nadziało się na ten "hak". Także tutaj też trzeba być ostrożnym - podsumował prof. Rychard.
"Największy dramat". Prof. Rychard o nowych faktach ws. Jana Pawła II
WIDEO

"Największy dramat". Prof. Rychard o nowych faktach ws. Jana Pawła II

TVN24 ujawniło, że Jan Paweł II jako kardynał Karol Wojtyła ukrywał przestępstwa seksualne popełniane przez duchownych. Czy Polska traci właśnie bohatera? Patrycjusz Wyżga pytał o to w programie "Newsroom WP" prof. Andrzeja Rycharda. - Nie. Moim zdaniem tego bohatera nie tracimy, ale na jego wizerunku pojawia się bardzo poważna rysa. Największym dramatem w tej całej historii dot. tego, że Jan Paweł II wiedział, jest przepaść między jego odwagą i nonkonformizmem ws. walki z komunizmem, a pełnym konformizmem jeżeli chodzi o dopasowanie się do mafijnych praktyk ws. pedofilii w Kościele. On milczał nie dlatego, że był złym człowiekiem. Tutaj działał jak cała reszta instytucji. Nie gorzej, dokładnie tak samo. Z jednej strony bohater, z drugiej strony człowiek wpasowujący się w milczące struktury. To jest problem, z którym musimy sobie poradzić - komentował prof. Andrzej Rychard. - Różnicowałbym wyjaśnienie i usprawiedliwianie. Takie były czasy. Tendencje w Kościele, by milczeć i nie wyciągać tych spraw na zewnątrz, dochodziły obowiązujące warunki historyczno-polityczne. Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby Jan Paweł II w latach 70. rozpoczął walkę z pedofilią w Kościele. SB rzuciłaby się na Kościół. Były to działania nacelowane na ochronę przed zagrożeniem. To nie usprawiedliwia, ale to wyjaśnia, że do ogólnej tendencji milczenia dochodziła obawa przed zniszczeniem przez komunistów. O ile to wyjaśnia, a nie usprawiedliwia, to, co było w latach 70. i 80., to nie wyjaśnia to tego, co Jan Paweł II wiedział po upadku komunizmu. Nadal milczał - dodaj socjolog.
Patrycjusz Wyżga Patrycjusz Wyżga
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Usuną Putina? "Może dojść do przetasowań"
WIDEO

Usuną Putina? "Może dojść do przetasowań"

- Rosja dramatycznie pogorszyła swój, i tak już nie najlepszy, wizerunek. Cóż z Rosji, mówiąc brutalnie, zostało? Powierzchnia i broń. Ani siła ekonomiczna, ani siła polityczna, ani wreszcie - w żadnym tego słowa rozumieniu - siła moralna. Wszystko to ma Rosja negatywne - mówił w programie specjalnym WP prof. Andrzej Rychard - socjolog z Polskiej Akademii Nauk. - Ekonomicznie Rosja jest karłem. Dochód narodowy ma tylko niecałe trzy razy większy od Polski, wielokrotnie mniejszy od Chin czy USA, nie mówiąc o najbogatszych krajach europejskich. Politycznie to kraj, który nie potrafił się wyzwolić z autokracji i przejść na drogę demokracji. To wielka przestrzeń spajana siłą, strachem i korupcją - kontynuował Rychard. - Kto wie, czy Rosja nie stoi w obliczu buntu elit. (…) Elity, nie tylko najbogatsi oligarchowie, ale wszyscy, którzy są powyżej średniej, niebawem odczują, że z Putinem jest im nie po drodze, bo nie do końca zabezpiecza ich interesy - ocenił socjolog. Jak podkreślił, Putin wprowadził "absolutne jedynowładztwo" - nawet w porównaniu z czasami komunistycznej Rosji. - On nie jest w żaden sposób kolektywnie przez nikogo kontrolowany. Może pojawić się jakiś Brutus, który mu wbije sztylet - stwierdził. - Ani Chruszczow, ani Breżniew nie byli tak kompletnie pozbawieni kontroli jak Putin. Niezadowolenie może narastać. To może doprowadzić do jakichś przetasowań. W którymś momencie uznają, że Putin jest niewygodny - ocenił Rychard.
Natalia Durman Natalia Durman
"Lex Kaczyński" było testem? Prof. Rychard o sile prezesa PiS
WIDEO

"Lex Kaczyński" było testem? Prof. Rychard o sile prezesa PiS

We wtorek część posłów PiS zagłosowała przeciwko "lex Kaczyński". - Rządzący są w coraz słabszej kondycji. Symbolem tej słabości było właśnie ostatnie głosowanie - komentował w programie "Newsroom" WP prof. Andrzej Rychard, dyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii PAN. - Ja nie wierzę w te interpretacje, że Kaczyński sobie od początku wszystko tak dokładnie zaplanował, że chciał się pokłócić, aby nad wszystkim potem zapanować. Co najwyżej pozwolił, aby zrobić test: nie będzie dyscypliny, zobaczymy, czy mi wystarczy. (...) Kaczyński przegrał w dwóch etapach. Nie sądzę, żeby to Kaczyński wziął pióro do ręki i sam od początku do końca spisał tę ustawę. On rzucił główne idee, a potem dał jakimś ludziom, żeby to przygotowali. I oni zrobili knota, kompletnego knota, potworka legislacyjnego, a on musiał tego bronić. W drugim etapie Kaczyński poniósł porażkę w wyniku tego głosowania. To jest dużo za mało. O wiele więcej za mało niż spodziewał się w najczarniejszych snach - przekazał socjolog. Prowadzący Patrycjusz Wyżga dopytywał o "najsłabsze ogniwo koalicji". - Ja myślę, że największa słabość jest w tym miejscu, które chciałoby być najsilniejsze. To jest oczywiście Zbigniew Ziobro, potem jest Paweł Kukiz, a potem jest taka strefa szara, która widzi, że ten autobus daleko nie pojedzie - stwierdził prof. Rychard.
PiS sfałszuje wybory? "Mogą być nie do końca uczciwe"
WIDEO

PiS sfałszuje wybory? "Mogą być nie do końca uczciwe"

- Jeżeli będą wybory - obojętne czy w normalnym terminie czy wcześniejszym - to opozycja, żeby je wygrać, musi to zrobić bardzo mocno, ponieważ te wybory, nie chcę powiedzieć, że mogą być sfałszowane, ale mogą nie być do końca uczciwe i niewielkie, kilkuprocentowe zwycięstwo, może być w jakiś sposób kwestionowane i może nie wystarczyć - ocenił w programie "Newsroom" WP socjolog, prof. Andrzej Rychard. Patrycjusz Wyżga pytał go m.in. o zapowiedź dymisji w resorcie finansów po zamieszaniu wywołanym Polskim Ładem. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że stanowisko miałby stracić minister finansów Tadeusz Kościński oraz jego zastępca Jan Sarnowski. - Ta zmiana jest przyznaniem się, że ponieśliśmy porażkę, że zrobiliśmy coś aż tak źle, że muszą polecieć głowy. Oczywiście z punktu widzenia interesów PiS lepiej jest, żeby konsekwencje były wyciągnięte, niż gdyby nie były wyciągnięte, ale ich wyciągnięcie oznacza zarazem przyznanie się do poważnego błędu - powiedział Rychard. Ekspert odniósł się też do spekulacji o tym, że stanowisko szefa resortu finansów miałby objąć obecny minister aktywów państwowych Jacek Sasin. - Jeśli chcemy coś do końca popsuć to oczywiście można wysyłać ministra Sasina, ale nie wiem, czy jest to strategia racjonalna, nie wiem jakie są jego kompetencje w odniesienia do takiego resortu jakim jest Ministerstwo Finansów, więc nie wiem, czy to byłoby rozwiązanie - ocenił gość WP.
Maciej Zubel Maciej Zubel