WAŻNE
TERAZ

Lewandowski pożegnał się z Camp Nou

Suwerenna Polska (strona 5 z 12)

Partia Ziobry przetrwa? "Bumerang władzy zawrócił, kosi równo"
WIDEO

Partia Ziobry przetrwa? "Bumerang władzy zawrócił, kosi równo"

Czy widzi pan w Suwerennej Polsce innego lidera, zastępcę chorego Zbigniewa Ziobry? Czy bez takiego lidera ugrupowanie to teraz się rozsypie? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski prowadzący program "Newsroom" w WP zwrócił się do swojego gościa, dr. Mirosława Oczkosia, eksperta ds. marketingu politycznego i wizerunku. - Posypie się. Zastępcą Zbigniewa Ziobry, który próbował przejąć stery jest Patryk Jaki. Nie ma jednak, co już wielokrotnie pokazał, zdolności do liderowania. To jest takie chłopięce odgryzanie się: "proszę pani, tamci są gorsi, a ten dalej pluje". - Zbigniew Ziobro był silny władzą - stwierdził dr Oczkoś. - Inni też mieli poczucie siły, bo byli papierkiem lakmusowym: mogli odejść, nie byłoby większości w Sejmie. Szczególnie w tej drugiej kadencji ten szantaż był bardzo mocny, jeżeli chodzi o Jarosława Kaczyńskiego. Teraz okazuje się, że granie na litość, że Ziobro jest chory, nikogo nie wzrusza. Myślę, że wszyscy normalni życzą mu zdrowia, ale z tym zastrzeżeniem, żeby wyzdrowiał i stanął przed sądem - dodał. Ekspert przypomniał też, że za czasów Ziobry jako ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego wprowadzono wiele przepisów, które teraz mogą obrócić się przeciwko politykom Suwerennej Polski. Wymienił między innymi możliwość korzystania przez organy ścigania z tzw. owoców zatrutego drzewa, czyli np. nielegalnych podsłuchów. - Ten bumerang władzy zawrócił, kosi równo z ziemią i będzie dalej kosił polityków Suwerennej Polski. A nie widać nikogo, kto chciałby stanąć do walki, bo jedni mniej, a drudzy bardziej są umoczeni, natomiast kwoty, które tam się pojawiają i sposób realizowania tego Funduszu Sprawiedliwości, powoduje, że każdy chyba boi się wyskoczyć, bo nie wie, czy jest nagrany, czy nie jest nagrany. Być może ze dwóch takich by się znalazło, którzy podjęliby to liderowanie, ale oni już wyglądają na takich, którym przetrącono skrzydła. Poruszają się już tylko na piechotę. Nie poleci już nikt wysoko - ocenił dr Mirosław Oczkoś.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran
Politycy SP są uczciwi? "Obdarzyli błędnie zaufaniem jedną osobę"
WIDEO

Politycy SP są uczciwi? "Obdarzyli błędnie zaufaniem jedną osobę"

Czy wierzy pan w niewinność polityków Suwerennej Polski? - z takim pytaniem Paweł Pawłowski prowadzący program "Tłit" zwrócił się do swojego gościa, posła PiS Marcina Horały. - Ja najpierw chciałbym wiedzieć, jakie są konkretne zarzuty - odparł Horała. - Bo jeśli ktoś staje przed sądem, to o coś jest oskarżony i może powiedzieć: tego dnia tam nie byłem, z tą osobą się nie spotkałem, to nie było tak. Może przedstawić na to dowody. Natomiast na razie mamy do czynienia z takim medialnym linczem. Wrażenie ogólne - źle to wygląda, bo źle się słucha tych taśm, no, ale zarzutów nie ma - dodał. - Jeśli zarzutów nie ma, to może pan stanąć murem za kolegami z Suwerennej Polski. Bo są uczciwi czy nie? - zwrócił uwagę prowadzący program. - Na ten moment nie mam żadnych podstaw, żeby uważać, że nie są uczciwi. Prowadzili niektórzy z nich - pan minister Romanowski - rozmowy, których prowadzić nie powinni, obdarzyli co najmniej jedną osobę błędnie zaufaniem, tego pana Mraza, co ich przez dwa lata nagrywał i tą sprawą sterował, a jak się okazało, jest współpracownikiem pana Giertycha. Natomiast, żeby w ogóle mówić, czy ktoś jest winny, czy niewinny zarzutów, to trzeba najpierw poznać te zarzuty, na czym one konkretnie miałyby polegać. W tym momencie ich nie ma - odparł poseł PiS Marcin Horała.
Paweł Pawłowski Paweł Pawłowski
Violetta Baran Violetta Baran