Paweł Jabłoński (strona 3 z 7)

Minister zaskoczony? Reakcja na dawne słowa polityków PiS
WIDEO

Minister zaskoczony? Reakcja na dawne słowa polityków PiS

Parlament Europejski przyjął rezolucję ws. przestrzegania praworządności w Polsce oraz komisji ds. rosyjskich wpływów. - Za nią głosowali praktycznie wszyscy polscy europosłowie opozycji. Bardzo żałuję, że są w Polsce politycy, którzy tak działają - mówił w programie "Tłit" wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. Patryk Michalski przypomniał mu dawne wypowiedzi polityków PiS, którzy podważali wybory samorządowe z 2014 roku. Po chwili powiedział swojemu gościowi, czyje to słowa. Wiceminister wpadł w "pułapkę". - Słyszymy tego rodzaju ogólne tezy od siedmiu lat, że cokolwiek zrobi PiS, to zagrożenie dla demokracji. Od 2015 roku mieliśmy serię wyborów. W każdych z tych głosowań brała udział coraz większa liczba ludzi. Wszyscy mają dostęp do mediów. Każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii. Uważam, że to kłamstwo. Jeżeli ktoś świadomie oczerniał swój kraj, to szkodzi Polsce i wyborcy powinni go ocenić - mówił Jabłoński. Gdy prowadzący program zdradził w końcu, że chodzi o słowa europosłów PiS sprzed lat, odpowiedział: - Jeśli mówimy o wyborach samorządowych z 2014 roku, co do których była powszechna zgoda, że odbyły się nie tak, jak powinny, to był obiektywny fakt. Ja jestem przeciwny takim działaniom. Uważam, że polskie sprawy należy rozwiązywać w Polsce. W 2014 roku był obiektywny problem z przebiegiem głosowania. Prezesi największych sądów popierali stanowisko PO. Uważam, że nikt ani z PiS, ani z PO nie powinien na forum międzynarodowym atakować swojego kraju - dodał.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Jasna deklaracja Zełenskiego w Polsce? "Sprawa nie będzie przemilczana"
WIDEO

Jasna deklaracja Zełenskiego w Polsce? "Sprawa nie będzie przemilczana"

Czy podczas wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Polsce możemy liczyć na konkretne deklaracje prezydenta Ukrainy i przełom w polityce historycznej? Między innymi o te kwestie w programie "Tłit" Wirtualnej Polski był pytany wiceszef MSZ. Paweł Jabłoński przyznał w rozmowie z Patrykiem Michalskim, że nasze kraje "łączy teraz wspólny interes bezpieczeństwa, ale pewne kwestie wciąż wymagają rozliczenia". Minister wyjaśnił też, na czym polega różnica perspektyw historycznych. - My jednoznacznie podkreślamy, że kwestia zbrodni wołyńskiej zostanie rozwiązana pozytywnie. Nie ma mowy o zapomnieniu tej sprawy. Te rozmowy z Ukrainą są wciąż prowadzone i myślę, że będą ważnym elementem spotkania w środę - przyznał przedstawiciel MSZ. - Kwestia zbrodni wołyńskiej wciąż nie została rozliczona. Mamy tu na myśli upamiętnienie tej sprawy. Kwestia Wołynia nie zostanie przemilczana. Próbuje nam się wmawiać, że zapominamy o tej sprawie. Jeśli ktoś takie rzeczy opowiada, to pomaga propagandzie rosyjskiej - mówił na antenie Wirtualnej Polski Paweł Jabłoński. Minister przyznał, że "jest przekonany, iż będziemy poruszali się dobrym kierunku, jeśli chodzi o wyjaśnienie wielu historycznych spraw" - Musimy pracować na rzecz edukacji i myślę, że tego będą dotyczyły też rozmowy z prezydentem Zełenskim i jego administracją - ocenił.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Maciej Szefer Maciej Szefer
Wezwali Brzezinskiego i nagle zwrot. Teraz zaskakujące tłumaczenie
WIDEO

Wezwali Brzezinskiego i nagle zwrot. Teraz zaskakujące tłumaczenie

MSZ wezwało ambasadora USA Marka Brzezinskiego ws. reportażu TVN24 o Janie Pawle II. - Minister Wawrzyk rozmawiał z ambasadorem Brzezinskim. To było zaproszenie. "Błąd leksykalny" (między wezwaniem a zaproszeniem - red.) został skorygowany. Myślę, że to mniej istotna sprawa niż to, co było przedmiotem rozmowy. Było nim przekazanie informacji, że dostrzegamy negatywne zjawisko w sferze medialnej, które może tworzyć podziały w Polsce - mówił w programie "Tłit" wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. - Nie ma mowy o zamykaniu ust komukolwiek. Wolność słowa polega też na tym, że jeżeli oceniamy to krytycznie, mamy prawo mówić o tym głośno. Ja bardzo krytycznie oceniam postawę stacji TVN, nie tylko w tej sprawie. Ambasador został wezwany jako nasz sojusznik. Wskazujemy, że jedna z firm amerykańskich w Polsce prowadzi aktywność, która miejscami może budzić wątpliwości. Regularnie rozmawiamy z ambasadorem. Widziałem się z nim dzień później. To nie jest tak, że kierujemy żądania do strony amerykańskiej. To firma, która ma kapitał prywatny. Przekazujemy informację, by nasz najważniejszy sojusznik wiedział, jak oceniamy sytuację. Rosja podejmuje działania w wielu krajach, by podziały wzmacniać. Zaczynam mieć wątpliwości, jaki był cel wypuszczenia tego materiału w tym konkretnym momencie. Każdy moment byłby zły na wypuszczenie materiału opartego o paszkwile SB - dodał.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Statystyki są bezlitosne dla TVP. W studiu wybuchła kłótnia
WIDEO

Statystyki są bezlitosne dla TVP. W studiu wybuchła kłótnia

Zaskakujący kierunek dyskusji w programie "Tłit" WP, w której z wiceministrem spraw zagranicznych Pawłem Jabłońskim (PiS) oraz byłym szefem MSZ Pawłem Kowalem (KO) podsumowaliśmy wizytę prezydenta USA Joe Bidena w Polsce. - Nie miałem wrażenia, żeby twierdził albo nawet sugerował, iż Polska jest jakimś niepasującym puzzlem do układanki - powiedział wiceminister Jabłoński, odpowiadając na uwagi opozycji, że część słów Bidena politycy PiS powinni wziąć do siebie. Wiceszef resortu dyplomacji w rządzie Mateusza Morawieckiego stwierdził też, że jeżeli ktoś stawia zarzut zagrożenia wolności wyborów w Polsce, to powinien przedstawić dowody. - Jest wyjątkowy czas, więc warto mówić prawdę - zareagował Paweł Kowal. - Wystarczy wziąć statystyki rządowej telewizji, w której na przykład nie wystąpiłem od siedmiu lat ani razu - wskazał poseł opozycji. - Nie ma co żartować - mówił dalej, reagując na gesty ministra, i zarzucając TVP zorganizowanie kampanii przeciw bliskim. - Nie wpływa to na wynik wyborczy? Jeśli mamy kilka miesięcy do wyborów, a telewizja publiczna w 80 proc. pokazuje tylko przedstawicieli rządu? - pytał wzburzony Paweł Kowal. W odpowiedzi Jabłoński oznajmił, że kiedy chodzi do TVN, to wyłączają mu mikrofon, zestawiając w ten sposób, jak zawsze w przypadku polityków obozu Jarosława Kaczyńskiego, prywatną stację z publiczną telewizją utrzymywaną z pieniędzy wszystkich podatników. - W studiu TVP byśmy się nie mogli spotkać - skomentował Kowal. Więcej w materiale wideo.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
"Powstanie humanitarne" przeciw Putinowi. Niezwykły gest
WIDEO

"Powstanie humanitarne" przeciw Putinowi. Niezwykły gest

W programie "Tłit" gośćmi Mateusza Ratajczaka byli aktualny wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński i były wiceszef MSZ Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej. Politycy wspominali pierwsze dni i godziny po wybuchu wojny w Ukrainie. - Pamiętam, że w pewnym momencie zaczęły się pojawiać głosy analityków, że Putin jednak nie zaatakuje. Był cień nadziei, ale szykowaliśmy się na najgorsze. Byliśmy gotowi - mówił Jabłoński. Paweł Kowal wspominał, że niemal od razu po wybuchu wojny, udał się w rejon granicy. - W moim przypadku to był od razu wyjazd na granicę. Były prośby o przewiezienie kogoś, o załatwienie dokumentów. Przez pierwsze dwa tygodnie miałem wrażenie, że noc nie istniała - przyznał. - Polska nagle stała się państwem frontowym. Zobaczmy, ile teraz wydajemy na zbrojenia i wywiad. Najważniejsze, że Polacy się zmobilizowali. To była unikalna mobilizacja, "powstanie humanitarne" przeciw Putinowi. Myśmy naprawdę pomogli Ukraińcom, przyjęliśmy ich ponad 7 milionów. Teraz pozostaje pytanie, czy poprzestaniemy na laurach - mówił Kowal. - My nie zatrzymujemy się, nie klepiemy się po plecach. Wykorzystujemy najlepiej, jak można tę sytuację, gdy wzrosło znaczenie Polski na arenie międzynarodowej. To, co teraz nas czeka, to pokazanie silnej woli. Musimy budować współpracę na przyszłość - ocenił Jabłoński.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Maciej Szefer Maciej Szefer
Trzeba mu powiedzieć: "stary, to koniec". Spór o Orbana
WIDEO

Trzeba mu powiedzieć: "stary, to koniec". Spór o Orbana

W programie "Tłit" gośćmi Mateusza Ratajczaka byli wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński i były wiceszef MSZ Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej. Punktem wyjścia do całej rozmowy była rocznica wojny w Ukrainie, ale sporo uwagi poświęcono też polityce zagranicznej. Politycy spierali się w kwestii podejścia aktualnego rządu do poczynań Wiktora Orbana, ale nawiązano też do relacji poprzedniego rządu z Merkel. - Mam problem, jeśli chodzi o Orbana. Oczekuję od polskiego rządu, by powiedział węgierskiemu premierowi "stary, koniec, ty godzisz w polskie interesy". Premier Węgier jest problemem. Uważam, że powinniśmy zagrać w tej kwestii twardo - stwierdził Kowal. - Nie zgadzam się z panem. Jeśli chodzi o węgierskiego szefa rządu, przecież Węgry mają ograniczony wpływ na politykę UE. Jest naszym sojusznikiem, bo w wielu sprawach się zgadzaliśmy i to się nie zmienia - stwierdził Jabłoński. - Nie jest tak, że jest jedno problematyczne państwo, które ma inne podejście do Rosji - ocenił obecny wiceszef MSZ. - Orban wprost godzi w polskie interesy i w stabilność w Europie - ripostował były wiceminister spraw zagranicznych. - My Węgrom mówimy wprost, że ich politykę wobec Rosji oceniamy negatywnie. Pan mówi i wielu polityków opozycji, jak mocno powinniśmy krytykować Orbana, a ja bym chciał, abyście choć w 10 proc. tak samo mocno krytykowali w przeszłości Merkel wobec Nord Stream - stwierdził obecny wiceszef MSZ. - Proszę o jeden mały cytat Donalda Tuska krytyczny wobec Merkel, jak pan poda, to wejdę pod stół i będę odszczekiwał - dodał Jabłoński.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Maciej Szefer Maciej Szefer