Paweł Jabłoński (strona 4 z 8)

Jasna deklaracja Zełenskiego w Polsce? "Sprawa nie będzie przemilczana"
4:03

Jasna deklaracja Zełenskiego w Polsce? "Sprawa nie będzie przemilczana"

Czy podczas wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Polsce możemy liczyć na konkretne deklaracje prezydenta Ukrainy i przełom w polityce historycznej? Między innymi o te kwestie w programie "Tłit" Wirtualnej Polski był pytany wiceszef MSZ. Paweł Jabłoński przyznał w rozmowie z Patrykiem Michalskim, że nasze kraje "łączy teraz wspólny interes bezpieczeństwa, ale pewne kwestie wciąż wymagają rozliczenia". Minister wyjaśnił też, na czym polega różnica perspektyw historycznych. - My jednoznacznie podkreślamy, że kwestia zbrodni wołyńskiej zostanie rozwiązana pozytywnie. Nie ma mowy o zapomnieniu tej sprawy. Te rozmowy z Ukrainą są wciąż prowadzone i myślę, że będą ważnym elementem spotkania w środę - przyznał przedstawiciel MSZ. - Kwestia zbrodni wołyńskiej wciąż nie została rozliczona. Mamy tu na myśli upamiętnienie tej sprawy. Kwestia Wołynia nie zostanie przemilczana. Próbuje nam się wmawiać, że zapominamy o tej sprawie. Jeśli ktoś takie rzeczy opowiada, to pomaga propagandzie rosyjskiej - mówił na antenie Wirtualnej Polski Paweł Jabłoński. Minister przyznał, że "jest przekonany, iż będziemy poruszali się dobrym kierunku, jeśli chodzi o wyjaśnienie wielu historycznych spraw" - Musimy pracować na rzecz edukacji i myślę, że tego będą dotyczyły też rozmowy z prezydentem Zełenskim i jego administracją - ocenił.
Patryk Michalski Patryk Michalski
Maciej Szefer Maciej Szefer
Wezwali Brzezinskiego i nagle zwrot. Teraz zaskakujące tłumaczenie
8:34

Wezwali Brzezinskiego i nagle zwrot. Teraz zaskakujące tłumaczenie

MSZ wezwało ambasadora USA Marka Brzezinskiego ws. reportażu TVN24 o Janie Pawle II. - Minister Wawrzyk rozmawiał z ambasadorem Brzezinskim. To było zaproszenie. "Błąd leksykalny" (między wezwaniem a zaproszeniem - red.) został skorygowany. Myślę, że to mniej istotna sprawa niż to, co było przedmiotem rozmowy. Było nim przekazanie informacji, że dostrzegamy negatywne zjawisko w sferze medialnej, które może tworzyć podziały w Polsce - mówił w programie "Tłit" wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. - Nie ma mowy o zamykaniu ust komukolwiek. Wolność słowa polega też na tym, że jeżeli oceniamy to krytycznie, mamy prawo mówić o tym głośno. Ja bardzo krytycznie oceniam postawę stacji TVN, nie tylko w tej sprawie. Ambasador został wezwany jako nasz sojusznik. Wskazujemy, że jedna z firm amerykańskich w Polsce prowadzi aktywność, która miejscami może budzić wątpliwości. Regularnie rozmawiamy z ambasadorem. Widziałem się z nim dzień później. To nie jest tak, że kierujemy żądania do strony amerykańskiej. To firma, która ma kapitał prywatny. Przekazujemy informację, by nasz najważniejszy sojusznik wiedział, jak oceniamy sytuację. Rosja podejmuje działania w wielu krajach, by podziały wzmacniać. Zaczynam mieć wątpliwości, jaki był cel wypuszczenia tego materiału w tym konkretnym momencie. Każdy moment byłby zły na wypuszczenie materiału opartego o paszkwile SB - dodał.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Statystyki są bezlitosne dla TVP. W studiu wybuchła kłótnia
2
6:10

Statystyki są bezlitosne dla TVP. W studiu wybuchła kłótnia

Zaskakujący kierunek dyskusji w programie "Tłit" WP, w której z wiceministrem spraw zagranicznych Pawłem Jabłońskim (PiS) oraz byłym szefem MSZ Pawłem Kowalem (KO) podsumowaliśmy wizytę prezydenta USA Joe Bidena w Polsce. - Nie miałem wrażenia, żeby twierdził albo nawet sugerował, iż Polska jest jakimś niepasującym puzzlem do układanki - powiedział wiceminister Jabłoński, odpowiadając na uwagi opozycji, że część słów Bidena politycy PiS powinni wziąć do siebie. Wiceszef resortu dyplomacji w rządzie Mateusza Morawieckiego stwierdził też, że jeżeli ktoś stawia zarzut zagrożenia wolności wyborów w Polsce, to powinien przedstawić dowody. - Jest wyjątkowy czas, więc warto mówić prawdę - zareagował Paweł Kowal. - Wystarczy wziąć statystyki rządowej telewizji, w której na przykład nie wystąpiłem od siedmiu lat ani razu - wskazał poseł opozycji. - Nie ma co żartować - mówił dalej, reagując na gesty ministra, i zarzucając TVP zorganizowanie kampanii przeciw bliskim. - Nie wpływa to na wynik wyborczy? Jeśli mamy kilka miesięcy do wyborów, a telewizja publiczna w 80 proc. pokazuje tylko przedstawicieli rządu? - pytał wzburzony Paweł Kowal. W odpowiedzi Jabłoński oznajmił, że kiedy chodzi do TVN, to wyłączają mu mikrofon, zestawiając w ten sposób, jak zawsze w przypadku polityków obozu Jarosława Kaczyńskiego, prywatną stację z publiczną telewizją utrzymywaną z pieniędzy wszystkich podatników. - W studiu TVP byśmy się nie mogli spotkać - skomentował Kowal. Więcej w materiale wideo.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Arkadiusz Jastrzębski Arkadiusz Jastrzębski
"Wejdę pod stół i będę odszczekiwał". Nagle zrobiło się gorąco
3:02

"Wejdę pod stół i będę odszczekiwał". Nagle zrobiło się gorąco

Nie milkną kontrowersje wokół prorosyjskiej postawy Węgier. Były wiceszef MSZ Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej ocenił w programie "Tłit" WP, że rząd PiS jest wobec polityki Budapesztu za mało stanowczy. - My Węgrom mówimy wprost, bezpośrednio i publicznie, że ich politykę wobec agresji rosyjskiej na Ukrainę oceniamy negatywnie. Natomiast to nie jest powód do tego, żeby zrywać stosunki dwustronne - bronił się obecny w studiu wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. Zarzucił też Kowalowi, że w czasach gdy premierem był szef jego formacji Donald Tusk, polska znacznie mniej stanowczo pokazywała swój sprzeciw wobec sprzyjającej Rosji polityce Niemiec. - Jeśli dzisiaj z waszej strony słyszymy krytykę, że jesteśmy za słabo przeciwni polityce Viktora Orbana, no to spójrzcie sami w lustro, jak byliście krytyczni wobec Niemiec i Angeli Merkel. Proszę dać mi jeden mały cytat z Donalda Tuska, który krytykował Angelę Merkel. Jak pan mi taki cytat poda, to wejdę pod stół i będę odszczekiwał (to, co powiedziałem - red.) - oświadczył Jabłoński. Kowal odpowiedział, że "w Polsce nie ma ani jednego polityka", który broniłby budowy gazociągu Nord Stream II, uważanego w Polsce za najbardziej jaskrawy przykład dogadywania się rządu w Berlinie z Moskwą, wbrew interesom reszty Europy.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Maciej Zubel Maciej Zubel
"Powstanie humanitarne" przeciw Putinowi. Niezwykły gest
6:42

"Powstanie humanitarne" przeciw Putinowi. Niezwykły gest

W programie "Tłit" gośćmi Mateusza Ratajczaka byli aktualny wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński i były wiceszef MSZ Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej. Politycy wspominali pierwsze dni i godziny po wybuchu wojny w Ukrainie. - Pamiętam, że w pewnym momencie zaczęły się pojawiać głosy analityków, że Putin jednak nie zaatakuje. Był cień nadziei, ale szykowaliśmy się na najgorsze. Byliśmy gotowi - mówił Jabłoński. Paweł Kowal wspominał, że niemal od razu po wybuchu wojny, udał się w rejon granicy. - W moim przypadku to był od razu wyjazd na granicę. Były prośby o przewiezienie kogoś, o załatwienie dokumentów. Przez pierwsze dwa tygodnie miałem wrażenie, że noc nie istniała - przyznał. - Polska nagle stała się państwem frontowym. Zobaczmy, ile teraz wydajemy na zbrojenia i wywiad. Najważniejsze, że Polacy się zmobilizowali. To była unikalna mobilizacja, "powstanie humanitarne" przeciw Putinowi. Myśmy naprawdę pomogli Ukraińcom, przyjęliśmy ich ponad 7 milionów. Teraz pozostaje pytanie, czy poprzestaniemy na laurach - mówił Kowal. - My nie zatrzymujemy się, nie klepiemy się po plecach. Wykorzystujemy najlepiej, jak można tę sytuację, gdy wzrosło znaczenie Polski na arenie międzynarodowej. To, co teraz nas czeka, to pokazanie silnej woli. Musimy budować współpracę na przyszłość - ocenił Jabłoński.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Maciej Szefer Maciej Szefer
Trzeba mu powiedzieć: "stary, to koniec". Spór o Orbana
6:01

Trzeba mu powiedzieć: "stary, to koniec". Spór o Orbana

W programie "Tłit" gośćmi Mateusza Ratajczaka byli wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński i były wiceszef MSZ Paweł Kowal z Koalicji Obywatelskiej. Punktem wyjścia do całej rozmowy była rocznica wojny w Ukrainie, ale sporo uwagi poświęcono też polityce zagranicznej. Politycy spierali się w kwestii podejścia aktualnego rządu do poczynań Wiktora Orbana, ale nawiązano też do relacji poprzedniego rządu z Merkel. - Mam problem, jeśli chodzi o Orbana. Oczekuję od polskiego rządu, by powiedział węgierskiemu premierowi "stary, koniec, ty godzisz w polskie interesy". Premier Węgier jest problemem. Uważam, że powinniśmy zagrać w tej kwestii twardo - stwierdził Kowal. - Nie zgadzam się z panem. Jeśli chodzi o węgierskiego szefa rządu, przecież Węgry mają ograniczony wpływ na politykę UE. Jest naszym sojusznikiem, bo w wielu sprawach się zgadzaliśmy i to się nie zmienia - stwierdził Jabłoński. - Nie jest tak, że jest jedno problematyczne państwo, które ma inne podejście do Rosji - ocenił obecny wiceszef MSZ. - Orban wprost godzi w polskie interesy i w stabilność w Europie - ripostował były wiceminister spraw zagranicznych. - My Węgrom mówimy wprost, że ich politykę wobec Rosji oceniamy negatywnie. Pan mówi i wielu polityków opozycji, jak mocno powinniśmy krytykować Orbana, a ja bym chciał, abyście choć w 10 proc. tak samo mocno krytykowali w przeszłości Merkel wobec Nord Stream - stwierdził obecny wiceszef MSZ. - Proszę o jeden mały cytat Donalda Tuska krytyczny wobec Merkel, jak pan poda, to wejdę pod stół i będę odszczekiwał - dodał Jabłoński.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Maciej Szefer Maciej Szefer
Niepokojące słowa premiera o Rosji. "Jesteśmy następni w kolejce"
2:41

Niepokojące słowa premiera o Rosji. "Jesteśmy następni w kolejce"

Premier Mateusz Morawiecki w komentarzu dla "Super Expressu" napisał, że "jeśli padnie Kijów, Rosja skieruje agresję na Polskę". Na ile prawdopodobny jest upadek ukraińskiej stolicy? Michał Wróblewski pytał o to w programie "Tłit" wiceministra spraw zagranicznych Pawła Jabłońskiego. - Myślę, że to prawdopodobieństwo jest dzisiaj bardzo małe. Rosja z pewnością na to liczyła, wierząc w celowo zakłamywane dane wywiadowcze, które miały uspokoić Putina. W tych systemach totalitarnych oszukiwanie zwierzchników jest naturalnym mechanizmem - ocenił Paweł Jabłoński. - To, że Rosji się nie udało wcale nie znaczy, że Rosja została już ostatecznie pokonana. Rosja wciąż jest bardzo silnym państwem, ma siłę liczebną. Dlatego tak ważna jest konsekwencja po stronie sojuszników Ukrainy, bo Ukraina jest poddawana ogromnemu cierpieniu. Jeżeli my dzisiaj jako Zachód pozwolimy, by Rosja odwróciła losy wojny na swoją korzyść i tę wojnę wygrała, to rzeczywiście jesteśmy następni w kolejce - przyznał wiceszef polskiej dyplomacji. Dopytywany o możliwe wykluczenie Rosji z Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (szef rosyjskiego MSZ nie zostanie wpuszczony do Polski na spotkanie członków OBWE), odpowiedział: - Można doprowadzić do jej maksymalnej izolacji. Absolutnie niewykluczone jest to, że dojdzie do usuwania, wykluczania czy zawieszania w takich organizacjach jak OBWE. Na razie nie ma jednomyślności - przyznał wiceszef polskiej dyplomacji.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
"Nie mamy pretensji". Wiceminister o zachowaniu Zełenskiego
3:48

"Nie mamy pretensji". Wiceminister o zachowaniu Zełenskiego

Na jakim etapie jest śledztwo ws. tragedii w Przewodowie? W programie "Tłit" wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński przyznał, że wiele wskazuje, że rakieta została wystrzelona przez ukraińskie siły przeciwlotnicze. - Sprawa jest wyjaśniana także dlatego, że w warunkach wojennych Rosja też może stosować różnego rodzaju metody, by wpływać i manipulować dowodami. Środki walki radioelektronicznej mogą zaburzać odczyty, które do nas docierają. To zjawiska, których nie można w 100 proc. wykluczyć, dopóki trwa śledztwo - powiedział wiceminister Paweł Jabłoński. Michał Wróblewski dopytywał, czy to zdarzenie może zaburzyć relacje polsko-ukraińskie. - Nie powiedziałbym tak. Rosja próbowała wzbudzić w Polsce i Polakach nieufność do Ukrainy. (Było - red.) oczekiwanie, by bardzo szybko wydawać kategoryczne osądy i podawać informacje dopóki nie były jeszcze sprawdzone, to coś, co mogło do tego doprowadzić. Zachowywaliśmy się bardzo powściągliwie - powiedział wiceszef polskiej dyplomacji. Jak oceniać prezydenta Ukrainy, który początkowo twierdził, że to atak rosyjski, a później zmienił narrację pod wpływem NATO? - Prezydent Ukrainy prowadzi wojnę obronną, jego kraj został napadnięty. Podejmuje różne środki, by zapewnić bezpieczeństwo obywatelom i chronić ich życie. Nie mamy pretensji o to, że takie a nie inne słowa padają, ale zawsze wyjaśniamy sprawę. W stosunkach z Ukrainą jesteśmy sojusznikami, ale to nie znaczy, że nie ma między nami sporów - dodał. Prowadzący pytał również o nominację Andrija Melnyka, byłego ambasadora Ukrainy w Niemczech, który został właśnie wiceszefem MSZ. Dyplomata znany jest z wypowiedzi uderzających w Polskę. - Będziemy oczekiwali, by obecny pan wiceminister spraw zagranicznych i inni politycy ukraińscy unikali na przyszłość tego typu wypowiedzi, a po drugie, by zmieniło się podejście do historii II wojny światowej. Jeżeli ktoś porównuje Polskę do Związku Sowieckiego i nazistowskich Niemiec, to jest to rzecz niedopuszczalna i będziemy z tym walczyć. Rozmawiamy (z Ukraińcami - red.) o tym cały czas. Te sprawy muszą zostać wyjaśnianie, bo zaufanie między narodami musi być budowane na prawdzie. Dzisiaj wsparcie dla Ukrainy to wszystko wyprzedza. Ukrainie grozi śmiertelne niebezpieczeństwo i ono grozi także nam - dodał polityk.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
PiS traci władzę na Śląsku. Minister ostrzega opozycję
4:26

PiS traci władzę na Śląsku. Minister ostrzega opozycję

Prawo i Sprawiedliwość straciło władzę w sejmiku województwa śląskiego. Krótko po wizycie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego na Śląsku, marszałek województwa Jakub Chełstowski (oraz dotychczasowy szef lokalnych struktur PiS) i troje innych radnych, przeszło z PiS do opozycji. O przyczyny utraty władzy w tym regionie Michał Wróblewski pytał w programie "Tłit" Pawła Jabłońskiego, wiceministra spraw zagranicznych. - To, co jest w tej chwili opisywane w mediach niestety, a może i na szczęście dla niektórych osób, nie do końca opisuje rzeczywistość. Marszałek przeszedł na stronę opozycji i dokonał politycznej zdrady, której razem z nim dopuściło się kilka innych osób. Mówiąc zupełnie szczerze, ten człowiek doskonale zdawał sobie sprawę, że on specjalnie nie będzie miał zaraz czego szukać w PiS. Współpraca z nim, zwłaszcza w ostatnich miesiącach, była szczególnie trudna - stwierdził Paweł Jabłoński. - Dziwię się ludziom opozycji, że tak entuzjastycznie wchodzą we współpracę z panem Chełstowskim, bo myślę, że część z nich powinna wiedzieć jakiego rodzaju to jest człowiek - dodał. Na uwagę Michała Wróblewskiego, który powiedział, że Jakub Chełstowski był w ostatnich miesiącach szefem lokalnych struktur PiS, wiceminister odpowiedział: - Pamiętam kiedy nawiązywaliśmy współpracę z panem Chełstowskim. W tej napiętej sytuacji w województwie śląskim starał się być człowiekiem, który będzie wzmacniał województwo. Ta współpraca stopniowo się pogarszała i efekt był taki, że wiedząc, że zaraz nie będzie miał czego szukać w PiS, będzie chciał odejść - dodał. Michał Wróblewski wyliczał, że premier Mateusz Morawiecki jest posłem z okręgu, w którym Jakub Chełstowski był jeszcze parę dni wcześniej szefem struktur PiS. Sam marszałek był też zaufanym człowiekiem Grzegorza Tobiszowskiego, ważnego europosła partii rządzącej. - O ile wiem, rzeczywiście było tak, że pan europoseł Tobiszowski współpracował kiedyś z panem marszałkiem Chełstowskim (...). Z każdym współpracownikiem jest tak, że po jakimś okresie okazuje się, że to zaufanie słabnie, bywa zawodzone i współpraca nie jest taka, na jaką liczyliśmy. Tak też było w tym przypadku. On dokonując tej zdrady uprzedził fakty, które i tak by nastąpiły. To moja wiedza od ludzi z regionu, z którego pochodzę. Nie ma nigdy w polityce osób, które nie popełniają błędów. Myślę, że pan Chełstowski jest błędem, który popełniliśmy jako obóz polityczny. Zaufanie do ludzi tego rodzaju nie powinno mieć miejsca, ale stało się. Musimy wyciągnąć wnioski. Nie jestem osobą, która chciałaby udzielać komukolwiek rad, ale wiązanie się (opozycji - red.) z ludźmi tego pokroju nie jest zbyt perspektywiczne. O jakości zarządzania przez niego urzędem jest bardzo głośno na Śląsku. Bardzo duże pieniądze były przekazywane od rządu na Śląsk. Te pieniądze też nie były wykorzystywane tak, jak powinny - dodał wiceszef MSZ.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki
Rozmowa z fałszywym Macronem. Co na to MSZ?
2:07

Rozmowa z fałszywym Macronem. Co na to MSZ?

Prezydent Andrzej Duda po raz drugi padł ofiarą pranku ze strony rosyjskich hakerów. Rosjanie połączyli się telefonicznie z prezydentem RP - jeden z nich podał się za prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Fakt rozmowy potwierdziła Kancelaria Prezydenta, połączenie trwało ponad siedem minut. O działanie służb w tej sprawie Michał Wróblewski pytał w programie "Tłit" Pawła Jabłońskiego, wiceministra spraw zagranicznych. - Nie powinno tak być oczywiście. Zawsze należy sprawdzać, kto próbuje uzyskać takie połączenie. Niestety przywódcy całego świata dają się czasami nabrać. Ci sami pranksterzy nagrywali kiedyś Macrona. To pokazuje, że trzeba usprawnić procedury. Nawet takie sytuacje, jak ta z wtorku na środę ubiegłego tygodnia, gdy była masa telefonów z całego świata, niestety są wykorzystywane (...). Trzeba sprawdzić, co zawiodło - stwierdził Paweł Jabłoński. W Kancelarii Prezydenta trwa postępowanie wyjaśniające, jednak czy już teraz można stwierdzić, że służby państwowe zawiodły? - Nie wyciągałbym tak daleko idących wniosków. Trzeba sprawdzić, jak to przebiegało i wyciągnąć konsekwencje. Przede wszystkim należy wdrożyć procedury, które będą zapobiegać podobnym wypadkom w przyszłości. Na szczęście w tym przypadku nic poważnego się nie stało. Oczywiście taka rozmowa nie powinna mieć miejsca, ale nie zostały tam ujawnione jakiekolwiek tajemnice państwowe (...) trzeba procedury usprawnić, by takie błędy nie przydarzały się ponownie - ocenił wiceszef polskiej dyplomacji.
Michał Wróblewski Michał Wróblewski
Rafał Mrowicki Rafał Mrowicki