Mieszkańcy Australii z trudem łapią oddech. Wciąż dusi ich trujący dym. "Musimy nosić maski"
Ewelina Tauer-Tukalska mieszka z rodziną w stolicy Australii. Ogień nie dotarł do miasta, ale nad nim od tygodni unosi się trujący dym. Ludzie chodzą w maskach ochronnych, których w pewnym momencie zaczęło brakować w sklepach. - Cały czas mam włączony specjalny oczyszczacz powietrza. Obawiam się powrotu syna do szkoły, gdzie takiego oczyszczacza nie ma - mówi nam kobieta.