Alaksandr Łukaszenka (strona 25 z 34)

Poseł PiS o stanie wyjątkowym. "Każdy, kto atakuje działania SG, gra ręka w rękę z Łukaszenką"
WIDEO

Poseł PiS o stanie wyjątkowym. "Każdy, kto atakuje działania SG, gra ręka w rękę z Łukaszenką"

- Stan wyjątkowy jest konieczny ponieważ mamy do czynienia cały czas z atakiem na Polskę metodami wojny nowej generacji, metodami hybrydowymi. Musimy się przed tym atakiem skutecznie bronić. Stan wyjątkowy w tym wąskim pasie przygranicznym (…) ułatwia pracę funkcjonariuszom Straży Granicznej, ułatwia pracę żołnierzom. Dzięki niemu mogą po prostu skutecznie bronić naszej granicy - powiedział w programie "Newsroom" WP Marcin Horała. Poseł PiS dodał, że podobne działania służb białoruskich praktykowane były na granicy polsko-litewskiej i w obecnej chwili raczej ustają. - Na kierunku polskim niestety trwają, ponieważ patrząc na zachowanie części opozycji, części elit opiniotwórczych w Polsce, może być gdzieś tam po stronie białoruskiej nadzieja, że do takiego stanu skłócenia wewnętrznego, rozkładu decyzyjnego, rozkładu moralnego wreszcie po stronie polskiej można doprowadzić. Trzeba to po prostu stronie białoruskiej zdecydowanie wybić z głowy - dodał. Polityk, pytany o to jego zdaniem opozycja - krytykując działania rządu - idzie "ręka w rękę" z Aleksandrem Łukaszenką, odparł że "nie cała". - Ci wszyscy, którzy krytykują działania Straży Granicznej, funkcjonariuszy. Ci wszyscy, którzy formułują pod ich adresem absurdalne, nieraz niezwykle oburzające porównania czy oskarżenia. To jest sygnał dla drugiej strony, że być może polski żołnierz (…) nie ma poparcia w społeczeństwie, że być może gdyby ten atak miał się nasilić (…) to Polska nie będzie się bronić czy będzie bronić się słabiej, bo część polskiego społeczeństwa będzie podważać działania swoich sił zbrojnych i swoich funkcjonariuszy - oznajmił Marcin Horała. - Każdy, kto atakuje nasze służby, kto atakuje w tym kontekście działania Straży Granicznej czy wojska, tak - gra ręka w rękę z Łukaszenką - podsumował.
Kwaśniewski o Łukaszence. "Czuje się oszukany i opuszczony"
WIDEO

Kwaśniewski o Łukaszence. "Czuje się oszukany i opuszczony"

Aleksander Kwaśniewski był gościem programu "Newsroom" WP. Były prezydent pytany był m.in. o sprawę więzionego na Białorusi Andrzeja Poczobuta. Jak stwierdził, obecnie prowadzenie rozmów z Aleksandrem Łukaszenką jest prawie niemożliwe. - To jest niezwykle trudne, ponieważ Łukaszenka moim zdaniem w tej chwili nie jest w ogóle partnerem do rozmów, nie dlatego że go "nie lubimy" - dlatego, że on jest w takim stanie. On jest opuszczony od dawna przez Zachód, on ma poczucie osaczenia. On jest nielubiany i on to czuje i Putin chętnie by go zmienił, tylko chce wycisnąć go ja cytrynę w sprawach związków białorusko-rosyjskich, chce, żeby było ich jak najwięcej. To co najbardziej boli Łukaszenkę to to, że on się czuje oszukany przez własny naród. Dla którego „tak wiele zrobił”. To jest taki żal z powodu braku wdzięczności ze strony narodu - powiedział Kwaśniewski. Dopytywany o to, jak w takim razie poruszyć kwestię uwięzienia Poczobuta stwierdził, że jednym z rozwiązań jest przedstawienie jej "na forum Unii Europejskiej". - Szansa jest taka: umiędzynarodowić ten problem. Postawić go właśnie na forum Unii Europejskiej, uzyskać ze strony UE mocne stanowisko. Może zorientować się, które kraje UE mają jeszcze jakikolwiek kontakt z Łukaszenką - dodawał. - Tak zrozumiałem pewną wypowiedź prezydenta Dudy, że stosowano pewne kontakty czy próbowano wykorzystać nasze kontakty z liderami państw. Wyobrażam sobie, że może to być Kazachstan, Azerbejdżan - której mają dobre relacje z Moskwą i Mińskiem. Żeby przez nich naciskać, ale to musi być bardzo wtedy dyskretna dyplomacja, konieczna do podjęcia. Szybkiego sukcesu bym się nie spodziewał - skwitował Aleksander Kwaśniewski.