Qaqwqwrqw

Rzym: alarm antyterrorystyczny. Szukają Syryjczyka, który stwierdził: "Jutro w Rzymie pójdę do raju"

Policja i wszystkie służby postawione zostały w stan najwyższego alarmu. Powód? Podsłuchana rozmowa telefoniczna, podczas której młody Syryjczyk miał zdradzić, że w sobotę dokona samobójczego ataku terrorystycznego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Policjanci w Rzymie szukali podejrzanego Syryjczyka
Policjanci w Rzymie szukali podejrzanego Syryjczyka (PAP, Fot: Riccardo Antimiani/ANSA)
Qaqwqwrqw

"Jutro w Rzymie pójdę do raju" - takie słowa miał wypowiedzieć podczas rozmowy telefonicznej pewien młody Syryjczyk. Jak donoszą włoskie media, zdanie to sprawiło, że wszystkie włoskie służby zostały postawione w piątek wieczorem w stan alertu antyterrorystycznego.

Zobacz także: Awantura w Niemczech. Gdzie jest wspólnik mordercy Polaka?

Wszystkie policyjne patrole otrzymały zdjęcie brodatego mężczyzny, zrobione przed Bramą Brandenburską w Berlinie. Mężczyzna prawdopodobnie urodził się w 1991 roku. Na razie nie wiadomo jak się nazywa, bo ma trzy profile na Facebooku pod trzema różnymi nazwiskami.

Qaqwqwrqw

Mężczyzna ma związek z Anisem Amri?

Co ciekawe, zdjęcie, które otrzymali policjanci, zostało wykonane 19 grudnia 2016 roku. To w tym dniu 25-letni Tunezyjczyk Anis Amri, zabił polskiego kierowcę, wsiadł za kierownicę jego ciężarówki i wjechał nią w tłum na jarmarku bożonarodzeniowym w Berlinie, zabijając kolejne 11 osób. Mężczyzna uciekł z miejsca zamachu. Został później zastrzelony we Włoszech.

Zobacz także: Anis Amri nie żyje. Zamachowiec z Berlina zginął w strzelaninie koło Mediolanu. Miał "zaplecze" na północy Włoch?

Qaqwqwrqw

W sobotę koło południa, jak informuje "Corriere della Serra", alert jednak odwołano. Prowadzone w tej sprawie śledztwo wykluczyło, by Syryjczyk przebywał w Rzymie.

Źródło: corriere.it, ilmessaggero.it

Polub WP Wiadomości
Qaqwqwrqw
Qaqwqwrqw