Artykuł sponsorowany
26-05-2015 (12:53)

Prezent na Dzień Dziecka. Zapytaliśmy chłopców, o czym marzą

Już za chwileczkę, już za momencik… Jeden z tych dni w roku, na który nasi milusińscy (mali i nieco starsi) wyczekują z ogromną niecierpliwością. Na dobry początek czerwca, tuż przed latem mamy przecież Dzień Dziecka. Święto, dzięki któremu na buziach maluchów pojawia się uśmiech jak banan, a nastoletni młodzieńcy nagle oznajmiają, że wszystkie dzieci nasze są i oczekują prezentów. Dla dorosłych maj upływa więc pod wielkim znakiem zapytania – czym obdarować nasze kochane dzieciaki?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Prezent na Dzień Dziecka. Zapytaliśmy chłopców, o czym marzą
(informacja prasowa)

Kryteria wyboru u podstaw słusznej decyzji

Oczywiście wybór prezentu jest ściśle związany z tak istotnymi kryteriami jak wiek, pasje, zainteresowania i płeć dziecka. Zastanówmy się zatem nad nie lada wyzwaniem, jakim jest prezent na Dzień Dziecka dla chłopca. Dla małego przedszkolaka, dla ucznia i dla nastolatka, który 1 czerwca przypomina sobie, że wciąż jest pacholęciem. Nie da się ukryć, że zakup podarunku jest również uzależniony od zasobności portfela (albo gotowości do spłacania rat) oraz od ilości małych i dużych bohaterów, których należałoby obdarować. Niemniej jednak na pewno dobrze jest poszukać inspiracji. Najlepiej we wszechwiedzącym Internecie oraz oczywiście u źródeł, czyli sprytnie oraz taktownie wypytać dzieci.

Prezenty na Dzień Dziecka dla chłopca
Podziel się

Gramy, budujemy, kreujemy

Jak łatwo się domyślić z najmłodszymi pociechami będzie chyba najłatwiej. Przede wszystkim zawsze możemy pociągnąć za język rodziców, jeśli obdarowujemy chrześniaka czy siostrzeńca. Warto też pooglądać razem strony sklepów internetowych, które oferują zabawki, gry, klocki itp. Baczne obserwacje kilkuletnich chłopców, wielbicieli klocków, samochodzików i gier wykazały co następuje:

Niezmiennie na topie list przebojów zabawkowych są klocki Lego. Dla najmłodszych będą to zestawy Duplo i naprawdę imponujący wachlarz cenowy – od 35 zł aż do 500 za kultowy pociąg czy farmę. Dla małych (i jak się okazuje nieco starszych również) uczniów kusząco prezentują się zestawy Ninjago, Technics - w podobnych widełkach cenowych. W dużym błędzie są sponsorzy prezentów, którzy uważają, że klocki są dla maluchów. Zestawy z serii Minecraft czy Mindstorms chętnie przytulą nawet nastoletnie pociechy. Pamiętajmy jednak, że najbardziej okazałe, i co za tym idzie pożądane zestawy, mogą kosztować nawet ok. 1400 złotych.

W przypadku kilkulatków i najmłodszych uczniów świetnie sprawdzą się również gry planszowe – od klasyki typu „Zgadnij kto to”, przez wariacje na temat „Monopoly”, po rodzinnego „Twistera” (ceny od kilkudziesięciu złotych do 150).

Dla przyszłych królów szos

Świętując Dzień Dziecka z małymi mężczyznami możemy przyjąć za pewnik, że mamy do czynienia z fanami motoryzacji. W zależności od wieku i temperamentu ankietowani wskazują zarówno kultowe modele i zestawy Hot Wheels, jak i okazałe pojazdy z akumulatorem. Samochodziki, zestawy, tory wyścigowe to wydatek od kilkunastu do ok. 200 złotych. Za pojazd, w którym mały fan motoryzacji usiądzie i którym pojedzie, zapłacimy zdecydowanie więcej. Za tzw. jeździdełka z napędem na.. rodzica, zapłacimy ok. 100-250 złotych. Ale kultowa maszyna z akumulatorem albo z napędem elektrycznym to już koszty, które zaczynają się od ok. 400 złotych i szybują aż do ok. 2800, z lądowaniami przy cenach rzędu 650, 900, 1200, 2000 zł. Sporo, ale mina małego bohatera za kierownicą Mercedesa, BMW czy ciągnika John Deere – absolutnie bezcenna (czytaj: godna rat spłacanych przez kilka czy kilkanaście tygodni).

Małe i duże pasje oraz zainteresowania

Tyle jeśli chodzi o maluchów. Starsi chłopcy mają już swoje dobrze sprecyzowane potrzeby i zainteresowania. To dość wdzięczny temat, o którym bardzo chętnie mówią sami zainteresowani. Oto wypowiedź świetnie zorientowanego eksperta w temacie prezentów dla fana sportu [pisownia oryginalna]:

Dla sportowca mogą być jakieś koreczki (najeczki, adiki), koszulencje z nazwiskiem ulubionego piłkarza (tylko takie top kłality, a nie jakieś chińskie), piłencje czy inne rzeczy w tym typie też są mile widziane. Zawsze można do prezentu dorzucić jakiś mały gadżecik w sportowym klimacie, chociażby brelok w kształcie piłki czy pendrive w kształcie bramkarza. Ceny dla gadżecików to się zaczynają nawet od około 10 zł, jeśli chodzi o piłki, to takie porządne a nie z Tesco za 50-60 zł spokojnie coś się znajdzie, ofkors są też takie za 120 zł, no bo kto bogatemu zabroni. Koszulki sportowe, najlepiej z nazwiskiem zawodnika bądź logiem drużyny, to już grubsza sprawa. Trza wiedzieć, czym się synalek interesuje i komu kibicuje i się w to wpasować, co by fanowi Reala nie kupić koszulki z napisem Messi. Koszt to 50-60 do nawet 150 zł. Jeśli chodzi o obuwie to poniżej 100 zł się nic dobrego raczej nie dostanie, chyba, że na jakiejś promocyji. Ceny potrafią osiągnąć 500 zł dla jakichś super elo new ultra modeli.
Ewentualnie jak się jest arabskim szejkiem można dziecku stadion kupić, ale tej opcji nie polecam bo jak się znudzi to co?

Sprawdzamy szybciutko, ile nas to będzie kosztować. Okazuje się, że nasz kilkunastoletni ekspert jest wymagający i świetnie zorientowany. Buty z logo znanej marki, wiadomo… widełki cenowe odtąd - dotąd, czyli od ok. 150 do ponad 500 złotych. Pożądana przez fanów sportu koszulka to również niemały wydatek - od 80 do 300 złotych. Idziemy dalej. Ze świecą można dziś szukać nastolatka, który nie jest mocno osadzony w tematyce gier, komputerowych gadżetów i najnowszych technologii. My znaleźliśmy tylko takich, którzy „trzymają rękę na pulsie”. A zatem z najlepszego źródła wiemy, że tzw. „progejmer” (miłośnik gier) nie pogniewa się na pewno za prezent na Dzień Dziecka w postaci nowej gry. I tu znów posłużymy się cytatem [pisownia oryginalna]:

Może się zdarzyć, że dziecko będzie pro gejmerem (jak ja np.), wtedy trzeba pomyśleć nad jakimś prezentem związanym bardziej właśnie z komputerami. Pierwszym, co przychodzi na myśl, jest kupon jakiejś gry, ale tu trzeba być bardzo ostrożnym. Można kupić tytuł, który synowi do gustu nie przypadnie, albo jakieś crapiszcze za 120 zł, które w recenzjach otrzymuje zatrważające noty 2/10. Jeśli jednak decydujemy się na zakup takiego prezentu, to musimy się liczyć z ceną 60-200 zł, zależnie od tego, jak nowy i głośny jest tytuł oraz na jaką platformę wyszedł (gry na konsole mają tendencje to bycia droższymi niż te na PC). Kolejnym prezentem, nieco mniej ryzykownym, są peryferia komputerowe. Klawiatury porządne to cena od około 70 do 600 (!!!) zł (ale to za razery, a one są zawsze drogie bo się za logo placi), myszki kosztują 60-300, kierownice (jak ktoś lubi „Need for speed”) to 90 do 900 (!!!!!!!!!!!!!!)zł, zaś pad to 54 do jakichś 200 zł. Dobra podkładka pod mysz też jest niegłupim pomysłem, cena ok 30-90 zł.
Ewentualnie, jak ktoś nie ma co robić z pieniędzmi to niech kupi jakiś monitor czy bebechy komputerowe, ale to poniżej 1000 zł raczej nic nie ma (znaczy jest, ale po co komu takie słabe rzeczy do kompa, z reguły ktoś, kto się tym interesuje ma lepsze). Do prezentu można dorzucić także paysafecard, czyli taki paragonik służący do płatności przez internet (profesjonalna nazwa to karta pre-paid).

Przekładając powyższy cytat na język „dorosłych”, lepiej być ostrożnym podczas kupna gry komputerowej dla swojej pociechy bo można narazić się na śmieszność. Ceny nowości nie są z kolei przyjazne dla portfela - jedna gra to koszt około 200 zł. Komputerowy maniak ucieszy się również z akcesoriów i peryferiów do swojego ukochanego sprzętu. Asortymentowo i cenowo mamy w czym wybierać. Klawiatury, pady, myszki, kierownice to wydatek od 50-60 złotych do 600 zł za „wypasioną” klawiaturę czy nawet 900 zł za najnowszą kierownicę.

Pozostając w tematyce gadżetów i elektroniki spytaliśmy również o tablety i „komórki”. Dowiedzieliśmy się, że każdy chętnie przytuli fajny gadżecik z systemem Android albo Ios. Cytując eksperta [pisownia oryginalna]:

[…]o ile smartfon nie musi być potworem, o tyle tablet już lepiej, żeby był mocny, bo tylko na takim pójdą najlepsze giery bez ścin. Taka ciekawostka - na tabletach da sie już grać w gry, które przed kilkoma laty królowały na PC-tach czy konsolach stacjonarnych, wiec poziom jest całkiem wysoki. Jak synek interesuje się muzyką elektroniczną to tzw. launchpad będzie fajnym prezentem, cena 500-1000 zł.

Jak widać, dzieci nie mają najmniejszych problemów z wypowiadaniem swoich życzeń. Rodzicom pozostaje kwestia ich realizacji. Temat cen jest jak rzeka – podstępny, szeroki i głęboki. Tablety mogą kosztować od 250 (raczej nie dla fana gier) do 2000 złotych (mocny sprzęt). Smartfon (innego telefonu dzisiejsze dzieciaki nie obsługują) to wydatek od kilkuset złotych do 1500 (są droższe, ale może niekoniecznie na Dzień Dziecka…)

Prezenty – eventy dla małych i dużych

Dobra zabawa zawsze w cenie. Jak się okazuje na tzw. prezenty wydarzenia, przeżycia nikt nie jest za duży, ani za mały… Szczególnie, że jest w czym wybierać. Małego dżentelmena, z okazji Dnia Dziecka zaprośmy do Parku Rozrywki, gdzie może się wspinać, skakać, zjeżdżać, strzelać z łuku i zawsze lądować miękko oraz bezpiecznie.

Słowo się rzekło, zapowiadaliśmy, że prezenty wydarzenia to doskonały prezent na Dzień Dziecka dla chłopca, który już czuje się mężczyzną. Statystyki i ankiety pokazują, że idealnym pomysłem będzie np. geocoaching w górach czy terenowa gra miejska. W obydwu przypadkach dzieciaki świetnie się bawią, mają odpowiednią dawkę ruchu oraz niepostrzeżenie i spontanicznie zdobywają nową wiedzę oraz umiejętności. Geocoaching to koszt na poziomie 100-150 złotych od uczestnika, a miejska gra np. w Warszawie, kosztuje około 500 zł. Wśród nastolatków nie brakuje również fanów motoryzacji. Poza gokartami i quadami (cena przejażdżki od 35 do 100 zł), można także zafundować dzieciom Akademię Bezpiecznej Jazdy (oczywiście sportowej). Pasjonatom mocnych wrażeń spodoba się zapewne przygoda w tunelu aerodynamicznym. Jednorazowy koszt od 80 do 300 złotych.

Przejdźmy do słusznych wniosków…

Analizując wypowiedzi „małych” ekspertów oraz wyniki bacznej obserwacji naszych pociech, dochodzimy do następujących wniosków:

W głowie się kręci od tego przybytku i bogatego wyboru. Praktycznie każdy znajdzie pomysł na prezent na Dzień Dziecka dla chłopca, adekwatny do pasji, wieku i zasobności portfela. A skoro jesteśmy przy pieniądzach, nie ma co się oszukiwać, tanio nie będzie. A zatem zamiast odmawiać sobie majówki czy wypadów na grilla z przyjaciółmi, warto zainteresować się tzw. dofinansowaniem zewnętrznym. Łatwa, szybka pożyczka online (np. vivus.pl) to całkiem rozsądna opcja. Zarówno w przypadku super podarunku dla jednej pociechy, jak i zakupów dla większej grupy szczęśliwców świętujących 1 czerwca.

Polub WP Wiadomości