Trwa ładowanie...
d2cq5vx

Naukowcy: WHO nie może potępiać e-papierosów

Ponad 50 naukowców z 15 krajów zaapelowało do Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) o ponowne rozpatrzenie zamiaru zaklasyfikowania e-papierosów do grupy zwykłych papierosów.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Naukowcy: WHO nie może potępiać e-papierosów
(PAP/EPA, Fot: SEBASTIEN NOGIER)
d2cq5vx

Ich zdaniem takie działania oznaczałyby utratę szansy na zmniejszenie liczby osób rzucających palenie.

Przed październikową Konwencją Ramową WHO o Ograniczeniu Użycia Tytoniu (Framework Convention on Tobacco Control - FCTC), naukowcy zareagowali na dokument, który wyciekł ze spotkania przygotowawczego FCTC. Dokument wskazuje, iż WHO uważa e-papierosy za zagrożenie dla zdrowia publicznego i zmierza do wykluczenia ich używania jako dostępnej alternatywy dla tytoniu i papierosów.

- Jeśli WHO postawi na swoim i wykluczy e-papierosy, nie tylko zignoruje coś, co jest niewątpliwie jedną z największych innowacji w dziedzinie zdrowia publicznego w ciągu ostatnich lat, która potencjalnie mogłyby uratować życie milionom ludzi, ale także uchyli się od nałożonej na tą organizację odpowiedzialności statutowej w dziedzinie umożliwiania konsumentom przejmowania kontroli nad własnym zdrowiem - czegoś, co wiele milionów osób robi już we własnym zakresie. E-papierosy są częścią rozwiązania, a nie problemu - powiedział prof. Andrzej Sobczak, pracownik Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, który jest jedynym polskim sygnatariuszem listu.

d2cq5vx

- Nie twierdzimy, że e-papierosy są zdrowe - to nadal nikotyna, która uzależnia, ale to mniejsze zło. Jeśli jednak WHO podtrzyma swój zamiar, to oznacza de facto pogrzebanie tego rynku, przy pozostawieniu rynku papierosowego - dodał prof. Sobczak.

Na całym świecie pali 1,3 miliarda ludzi. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że w XXI wieku przedwczesna liczba zgonów związanych z paleniem tytoniu może wzrosnąć nawet do miliarda. Zdaniem naukowców to zgony, którym można zapobiec, zaś skala zagrożenia wymaga nieustępliwości w poszukiwaniu wszelkich dostępnych, praktycznych i etycznych środków redukcji tych szkód.

Dzięki szeroko zakrojonym działaniom w ostatnich dziesięcioleciach udało się dotrzeć do społeczeństwa z przekazem o szkodliwości palenia, zmniejszyła się też liczba palaczy w krajach rozwiniętych, jednocześnie nadal rośnie liczba palaczy w krajach rozwijających się.

Wciąż jednak wiele osób pali także w krajach rozwiniętych - prawie 20 proc. dorosłych w Wielkiej Brytanii, prawie 30 proc. w Hiszpanii i Francji. Z kolei w Polsce 27 proc. Polaków w wieku 15 lat i starszych, czyli łącznie 8,7 mln, pali codziennie - wynika z badań GATS (Global Adult Tobacco Survey) prowadzonych w naszym kraju w latach 2009-2010 pod egidą WHO.

d2cq5vx

Większość palaczy chce rzucić palenie, ale dla wielu problemem jest rezygnacja z nikotyny. Inni po prostu chcą nadal palić.

- Światowa Organizacja Zdrowia sugerując, że e-papierosy są tak samo ryzykowne jak inne wyroby tytoniowe, wysyła merytorycznie błędną i mylącą wiadomość do milionów użytkowników e-papierosów, którzy próbują rzucić palenie. Zniechęca to palaczy do rzucenia palenia, a my tracimy szansę na zmniejszenie liczby zgonów wynikających z palenia na świecie - powiedział dyrektor studiów nad badaniem tytoniu College University w Londynie prof. Robert West.

Naukowcy od kilku lat wiedzą, że ludzie "palą dla nikotyny, ale umierają od dymu". Śmierć i choroby z powodu palenia powstają w wyniku wdychania cząstek smoły i toksycznych gazów przedostających się do płuc.

Sygnatariusze listu wierzą, że rozwiązaniem dla palaczy mogą być narzędzia redukcji szkodliwości tytoniu, takie jak e-papierosy oraz inne mniej szkodliwe produkty jak tabaka. Ich zdaniem ci, którzy obecnie palą, mniej zaszkodzą swojemu zdrowiu używając nikotyny "niskiego ryzyka", w niepalnej formie.

d2cq5vx

Autorzy listu skierowanego do dyrektor generalnej WHO Margaret Chan są przekonani, że produkty służące redukcji szkód wywołanych przez używanie tytoniu mogą odegrać znaczącą rolę dla realizacji celów ONZ w redukcji chorób niezakaźnych do 2025 r. Podkreślają, że cele WHO związane ze zmniejszeniem konsumpcji tytoniu powinny być powiązane z ostatecznym celem, jakim jest redukcja liczby chorób i przedwczesnych zgonów.

d2cq5vx

Podziel się opinią

Share
d2cq5vx
d2cq5vx