Trwa ładowanie...
d2hbrg8

Moda na binacjonalizm. Polki kochają Anglików, Polacy - Ukrainki

Małżeństwa z cudzoziemcami nie są zjawiskiem nowym, ale ostatnio rośnie liczba rodaków wybierających na stałego partnera cudzoziemca. W latach 90. zawarto w Polsce 45 tysięcy małżeństw z cudzoziemcami, a w pierwszej dekadzie drugiego tysiąclecia – już 74 tysiące. Polki na partnerów najczęściej wybierają mężczyzn z Europy Zachodniej, głównie Anglików i Niemców, Polacy – Słowianki.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Moda na binacjonalizm. Polki kochają Anglików, Polacy - Ukrainki
(AFP)
d2hbrg8

- Małżeństwa mieszane to obecnie zjawisko bardzo częste – mówi Wirtualnej Polsce dr hab. Mirosław Pęczak z Uniwersytetu Warszawskiego. W ubiegłym roku średnio co dwunasty ślub Polek i Polaków odbył się poza granicami kraju. Z danych GUS wynika, że w 2014 roku nasi rodacy zawarli za granicą 15,3 tysięcy małżeństw. Jest ich jednak o wiele więcej, gdyż oficjalne statystyki obejmują tylko te śluby, które zostały zarejestrowane w polskich urzędach stanu cywilnego. A młodzi małżonkowie nie mają obowiązku zgłaszania zagranicznych małżeństw.

Jest także spora grupa obcokrajowców, którzy mówią „tak” Polkom i Polakom nad Wisłą. Według danych GUS w 2014 roku zawarto ponad cztery tysiące mieszanych małżeństw. Tak zwane binacjonalne związki zdecydowanie częściej zawierały Polki. Panie stają na ślubnym kobiercu trzykrotnie częściej z obcokrajowcami niż panowie z cudzoziemkami.

Nasze rodaczki za partnerów najczęściej obierają mieszkańców Unii Europejskiej, głównie Anglików (prawie 20 proc.), Niemców (11 proc.) i Włochów (7 proc.). Ale zdarzają się także partnerzy z bardziej egzotycznych miejsc, na przykład z Togo, Ugandy czy Gambii.

d2hbrg8

Jak podkreślają eksperci, częstsze zawieranie związków z obcokrajowcami przez Polki wynika z ich większej odwagi. Nasze rodaczki nie boją się zmian, coraz śmielej szukają więc partnerów za granicą. – Coraz częstsze małżeństwa Polek z obcokrajowcami spowodował głównie trend migracyjny. Z powodu wzmożonej emigracji dochodzi do licznych kontaktów Polek z Anglikami i Niemcami, co powoduje zapoznawanie się, tworzenie się par i w konsekwencji – zawieranie związków małżeńskich – komentuje prof. Małgorzata Bogunia-Borowska. Polki, które wyemigrowały, nie chcą wracać do kraju, a nowe życie wiążą z nowym, zagranicznym partnerem. Podkreślają, że w Anglii czy Niemczech mają lepsze warunki. A ślub z cudzoziemcem zapewnia lepsze perspektywy. Socjologowie przekonują także, że przyczyną takiego stanu rzeczy może być zmiana wzorca, nasze rodaczki stały się bardziej niezależne, szukają więc za granicą kandydatów na mężów, bo dla obcokrajowców choćby podział obowiązków domowych jest standardem.

Na portalach internetowych pojawiają się głosy, że przyczyna mieszanych małżeństw Polek jest jednak bardziej przyziemna. Internauci i internautki komentują, że to pieniądze skłaniają nasze rodaczki do mówienia „tak” Anglikom i Niemcom.

Polak z Ukrainką dwa bratanki

Natomiast panowie najczęściej wybierają na życiowe partnerki Słowianki, wśród których dominują Ukrainki (ponad 50%), Rosjanki (14%) i Białorusinki (12%). W ostatnich latach liczba małżeństw z partnerkami ze Wschodu zwiększyła się pięciokrotnie. Polacy zapytani, dlaczego wybierają dla siebie Ukrainki czy Rosjanki, odpowiadają, że te są mniej wymagające, lepiej dbają o dom i częściej wybaczają zdrady. Eksperci podkreślają także, że Polacy wybierają Słowianki ze względu na małe różnice kulturowe. - Polacy i Ukraińcy są sobie bliscy pod względem kulturowym, mamy podobne przyzwyczajenia kulinarne, upodobania, religię – mówi Wirtualnej Polsce prof. Małgorzata Bogunia-Borowska, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Kluczowa wydaje się być także bliskość terytorialna - dodaje ekspertka.

 (fot. WP)
((fot. WP))

- Rynek małżeński, tak jak każdy inny, rządzi się prawami popytu i podaży. Jeśli popatrzy się na statystykę, to widać wyraźnie, że najczęściej do Polski przyjeżdżają Ukrainki. Dlatego, przez ułatwiony kontakt i możliwość poznania, to właśnie z nimi Polacy żenią się najczęściej – mówi WP dr Joanna Konieczna-Sałamatin, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

d2hbrg8

Słowa socjolożki potwierdza dr hab. Mirosław Pęczak. - Takie statystyki wynikają z częstości kontaktu z przedstawicielami wschodnich narodów. Trudno sobie wyobrazić, żeby ktoś specjalnie leciał do egzotycznych krajów w poszukiwaniu partnera czy partnerki. A Ukraińcy są w Polsce grupą bardzo liczną – podkreśla socjolog z UW.

Badania przeprowadzone w 2011 roku przez jeden z portali randkowych pokazują, że to nie sytuacja materialna i pozycja zawodowa jest dla Polaków najważniejsza, ale bliskość fizyczna i emocjonalna. To właśnie przekonuje naszych rodaków do zawarcia związku z Ukrainkami i Rosjankami. Prof. Bogunia-Borowska zwraca uwagę, że trend małżeństw z kobietami ze Wschodu występuje nie tylko w Polsce, ale także na Zachodzie. – Rosjanki, Ukrainki wciąż reprezentują specyficzny, bardzo tradycyjny model kobiety, żony i matki. Mają też pewne poszukiwane cechy. Potrafią piec, gotować, zajmować się domem, są raczej posłuszne i chętnie przyjmują nazwisko męża. Związek małżeński jest oparty na modelu patriarchalnym, który kobiety ze Wschodu wciąż akceptują. A przynajmniej słabo się przeciw niemu buntują – mówi ekspertka.

Dla Ukrainki Polak jak Johnny Depp

W internecie pełno jest stron z anonsami kobiet z Ukrainy, Rosji i Białorusi. Na przykład na portalu rosjanki.org zarejestrowanych jest około 50 tysięcy pań ze Wschodu. Z pasków spoglądają „kobiety wysoko oceniane”, między innymi trzydziestoletnia Yulia z blond lokami i 31-letnia Natalia o pełnych kształtach. Anonsują się nie tylko panie, często to Polacy otwarcie mówią o swojej chęci poślubienia Słowianki. Patryk pisze: „Witam, mam 29 lat, z miłą chęcią wezmę ślub z Ukrainką. Może ktoś jakąś zna, to może mnie polecić” i podaje do siebie kontakt.

d2hbrg8

Właściciele jednego z portali randkowych twierdzą, że codziennie w ramach serwisu wysyłanych jest około trzech i pół tysiąca wiadomości. Swoją stronę reklamują znalezieniem partnerki w trzech krokach: zarejestruj się, stwórz profil, znajdź miłość. Na stronie girl-ukraine.net można z kolei znaleźć poradniki między innymi o tym, jak zdobyć wizę dla partnerki ze Wschodu, czy jak zawrzeć ślub z Ukrainką. Nie brakuje także czatów, na których poznają się przyszłe mieszane pary. Na jednym z nich niemal przez całą dobę dostępnych jest kilkaset-kilka tysięcy pań ze Wschodu.

Na forach internetowych zakładane są tematy pod hasłami „Małżeństwo z Ukrainką”, „Małżeństwo ze Słowiankami”, czy „Ukrainka – żona doskonała”, gdzie internauci prześcigają się w wysławianiu kobiet zza wschodniej granicy. Piotrek pisze: „Z tego co widzę, takie żony nie mają Bóg wie jakich ambicji (tak jak Polki), nie prowadzą imprezowego trybu życia, są lojalne jak mało kto oraz, co najważniejsze, szanują pieniądze męża i nie wydają ich na prawo i lewo. Także naprawdę żony ze wschodniej granicy są dla wielu Polaków wybawieniem od chorych "ambicji" Polek”. Mężczyzna o pseudonimie "Kochający Ukrainkę" puentuje: „Krótko mówiąc, w Polsce jesteś tylko Cycem z Kiepskich, tam jesteś Johnnym Deppem”. Wielu mu przyklaskuje, przeważają komentarze o urodzie, cieple i lojalności Ukrainek.

Nie brak jednak i głosów sceptycznych. Dyskusje na forach internetowych często są z tego powodu długie i gorące. Wielu zarzuca, że główny cel obywatelek wschodnich krajów to nie stworzenie prawdziwego związku, a pieniądze. Podkreślają, że dziewczyny są gotowe na wiele, aby wyrwać się z biedy.

Nie ma oficjalnych statystyk, ile z takich mieszanych związków z Ukrainkami kończy się szybciej niż się zaczęło, ale na forach internetowych nierzadkie są głosy w tej sprawie. Internauci żalą się, że po kilku miesiącach, a nawet tygodniach od uzyskania polskiego obywatelstwa dzięki takiemu małżeństwu, ich dotychczasowe partnerki wnoszą o rozwód.

d2hbrg8

Mężczyzna o pseudonimie "Ten" pod wątkiem o zaletach Ukrainek pisze tak: „Też miałem żonę z Ukrainy. Jak tylko dostanie obywatelstwo, kopnie cię w dupę i poszuka bogatszego”. Jędrzej potwierdza: „Tak, to prawda, Ukrainki biorą ślub tylko dla uzyskania karty pobytu. Moja była żona Ukrainka po uzyskaniu karty pobytu na 10 lat, za miesiąc się rozwiodła! A do tego czasu udawała idealną żonę”. „Ukrainki w Polakach widzą tylko portfel” – dorzuca inny.

Pojawiają się także głosy o łapaniu przez kobiety ze Wschodu męża-Polaka na dziecko, a także o zawieraniu związków za pieniądze dla obywatelstwa. Nie ma oficjalnych statystyk, ile taki ustawiony ślub kosztuje. W internecie przewijają się różne stawki, pojawiają się głosy, że Ukrainki są gotowe zapłacić Polakowi za fikcyjny ślub nawet równowartość jego rocznej pensji.

Powstaje pytanie, ile z tych małżeństw to prawdziwe związki, zawierane z miłości, a ile to fikcyjne kontrakty, których celem jest zdobycie karty stałego pobytu i polskiego obywatelstwa, które umożliwia swobodne przemieszczanie się po terytorium całej Unii Europejskiej. Fikcyjne śluby za odpowiednią kwotę są nielegalne, ale niezwykle trudno taki proceder udowodnić. - Często jest też tak, że Ukrainki czy Rosjanki, wychodząc za Polaków, podnoszą swój standard życia. Dla nich taki ślub to pewien awans społeczny, możliwość wyjechania z kraju, w którym źle się dzieje. Z kraju, w którym albo wolność jest ograniczana, albo sytuacja gospodarcza jest niestabilna – komentuje socjolog UJ, prof. Bogunia-Borowska.

Głos w sprawie zabierają także same Ukrainki. Oksana zapewnia, że męża kocha, Katia – że jej związek jest idealny, Alisa przekonuje, że to nieprawda, że Ukrainki są fałszywie pracowite oraz biorą ślub tylko i wyłącznie dla obywatelstwa. Katarina z kolei nie szczędzi ostrych słów: „Polacy, którzy mówią, że Ukrainki szukają korzyści, spłoniecie w piekle!”.

Pewne jest, że zawierane są zarówno małżeństwa z miłości, jak i te fałszywe – dla pieniędzy i dokumentów. Prawda o mieszanych związkach, jak zwykle, leży pewnie po środku.

Amanda Siwek, Wirtualna Polska

d2hbrg8

Podziel się opinią

Share
d2hbrg8
d2hbrg8
Więcej tematów