Trwa ładowanie...
d3g0yig
Gwizdy w czasie wizyty Bronisława Komorowskiego na Podhalu
x-news/TVN 24Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Gwizdy w czasie wizyty Bronisława Komorowskiego na Podhalu

Nie zawsze jest łatwo o zgodę; w każdej rodzinie, sąsiedztwie, w każdej społeczności lokalnej bywa różnie - mówił na wiecu w Nowym Targu ubiegający się o reelekcję Bronisław Komorowski. Witany był po góralsku - ze śpiewami i muzyką. Były także gwizdy tych, którzy z polityką prezydenta się nie zgadzają.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d3g0yig

"Nie zawsze jest łatwo o zgodę. W każdej rodzinie, w każdym sąsiedztwie, w każdej społeczności lokalnej bywa różnie. Bywają tacy, którzy chcą zgody, ale i bywają tacy, którzy czują się dobrze przy braku zgody" - mówił Komorowski podczas spotkania z wyborcami w Nowym Targu.

Jednak - jak przekonywał prezydent - ludzi, którzy chcą w Polsce zgody, jest więcej. "Dlatego wygramy zbliżające się wybory! Wygrają ci, którzy chcą Polski zgodnej i bezpiecznej, bo każdy normalny człowiek, który kocha swoją ojczyzną, rodzinę, miejscowość, chce zgody i bezpieczeństwa!" - mówił Komorowski.

d3g0yig

Przypomniał, że niedzielę rozpoczął w Tatrach na pograniczu polsko-słowackim. "Tam się spotkałem z moim przyjacielem prezydentem Słowacji. Rozmawialiśmy o dobrym sąsiedztwie, bo dobre sąsiedztwo, tak jak rodzina, też potrzebuje zgody" - powiedział prezydent.

"Zgoda jest istotna nie tylko w rodzinie, nie tylko w narodzie, ale i w relacjach z sąsiadami" - dodał.

Jak podkreślił, cieszy się, że swoją wyborczą podróż po Polsce rozpoczął na Podhalu i stąd będzie jechał na północ. "Bo jest szansa jazdy z górki, w kierunku Krakowa, Warszawy, by zakończyć wielką podróż przez Polskę nad morzem 8 maja na Westerplatte" - powiedział prezydent.

Nawiązał do gwizdów, które słychać było w czasie jego wystąpienia, mówiąc: "W rodzinie zawsze znajdzie się ktoś, kto przyjdzie z nieumytymi rękami albo nogami, w kaloszach wejdzie na cudze święto. Tak się zdarza, ale trzeba się kochać w rodzinie i zawsze trzeba zgody".

d3g0yig

Górale wręczyli prezydentowi ciupagę - jak mówili - "na znak zwycięstwa w nadchodzących wyborach". Od burmistrz Nowego Targu Grzegorza Watychy Komorowski dostał obraz patronki miasta św. Katarzyny malowany na szkle.

Na scenie przemawiał też brat księdza Józefa Tischnera, Kazimierz, który przypomniał postać księdza - filozofa. Dziękował, że prezydent rozpoczyna swoją kampanię pod Tatrami. Prosił prezydenta, aby pamiętał o Podhalu. "Proszę mieć drzwi otwarte dla nas, górali" - mówił Kazimierz Tischner i wręczył Komorowskiemu wydanie pamiętników swojego brata.

"Witaj, Szogunie" i "Co z ustawą 67?"

Wyborczy wiec zakłócali przeciwnicy Komorowskiego. Prezydenta przywitały okrzyki i transparenty "Witaj, Szogunie". Młodzież, która w ten sposób witała prezydenta, przyniosła na nowotarski rynek krzesła. Jak wyjaśnił Gabriel Jędrol ze stowarzyszenia Wolnościowe Podhale, w ten sposób młodzi nowotarżanie chcieli nawiązać do wizyty prezydenta w Japonii. "Chcemy prześmiewczo pokazać, jak prezydent skompromitował Polskę w Japonii" - mówił Jędrol.

d3g0yig

Inna grupa na transparencie napisała "Co z ustawą 67?". Stojąca w tej grupie posłanka PiS Anna Paluch wyjaśniła, że chodzi o ustawę wydłużającą czas pracy do emerytury. "Pytamy, dlaczego prezydent skazał wszystkie kobiety pracujące w rolnictwie na dodatkowe 12 lat pracy. Prezydent Komorowski podpisuje wszystkie ustawy jak notariusz, które rządząca koalicja przepycha kolanem przez Sejm i Senat, a mógł się zastanowić, nikt mu nie bronił refleksji, mógł zrezygnować z roli notariusza siedzącego pod żyrandolem i mógł spokojnie rozważyć i być reprezentantem narodu" - powiedziała Paluch i dodała: "Prezydent kreuje się jako prezydent obywatelski, a jest kandydatem partyjnym. Przez minione pięć lat był notariuszem rządu, na to nie ma naszej zgody".

Z Nowego Targu Komorowski udał się do Krakowa.

d3g0yig

Podziel się opinią

Share

d3g0yig

d3g0yig
Więcej tematów